Zrozumieć Ukrainę.

Zdjęcie0292.jpg

zdj z Atlasu Historycznego Świata.

Kolorem jasnożółtym oznaczono obszar Rzeczypospolitej Polskiej w II poł. XVII wieku. Prusy i Kurlandia stanowiły lenno polskie. Teren zaznaczony wyraźną barwą żółtą to Ukraina Zadnieprzańska, która na mocy umowy perejesławskiej ( o której będzie poniżej) w 1654 r. przeszła we władanie Moskwy. Na południu wielkie Imperium Osmańskie z Chanatem Krymskim.

 

 

 

     Słyszę dzisiaj w radio słowa premiera: „Od kiedy uzyskaliśmy niepodległość tak gorącej sytuacji za naszą granicą nie było..”

     Słowa słowa płyną a cóż my szaraki możemy począć. Nic. Złudzenia bezpiecznego dookolnego świata umierają na naszych oczach.  Zamknąć oczy tylko chyba, zająć się swoimi sprawami, by nie panikować ale jak to zrobić? Nie wiem. I poza pisaniem o moich czasach przedszkolnych i wiośnie pięknie rozkwitającej na tym świecie i kluczach gęsi zmierzających nad mój Bug temat Ukrainy wraca jak bumerang.

  W Wikipedii znajduję informacje ogólne. Otóż według specjalistów od słowotwórstwa  nazwa Ukraina zawiera w sobie rdzeń” kraj” oznaczający „coś  ukrojonego” a następnie: ”kawał ziemi lub koniec”. Niektórzy uważają, że nazwa ta wyraża „ u kraja, z brzegu, na skraju”.

W dwunastowiecznych kronikach ruskich znaleziono nazwę  Ukraina jako oznaczenie ziem kresowych, pogranicznych.

W XIII wieku tereny te kronikarze nazywają „Małą Rusią.”

Do końca XVI wieku ten termin nie miał znaczenia oficjalnego a jedynie oznaczał

 „ ugranicze, pogranicze” terenów będących pod kontrolą różnych państw.

Po raz pierwszy w roku 1590, za czasów Rzeczpospolitej została użyta urzędowa nazwa Ukraina   dla oznaczenia krainy leżącej nad środkowym i  dolnym Dnieprem

      Właśnie  mam przed sobą  dodatek  do Gazety Wyborczej z 10 marca 2014 r. „ aleHISTORIA” .

Jest tam artykuł  Sebastina Dudy  zatytułowany „ Ukraina od Chmielnickiego do Chruszczowa” opracowany na podstawie „ Historii Ukrainy „Władysława Serczyka wydanej we Wrocławiu w 2001 oraz  „ Historii Ukrainy 1772- 1999”  Jarosława Hrycaka  ,wyd w  Lublinie w  2000 r.

     I zagłębiam się w odległej historii tej ziemi. Znajduję częściowe wytłumaczenie rozdarcia  tego narodu , różnych sympatii i marzeń.

I pomimo tego, że żyjemy już w innym świecie, okazuje się, że dawne upiory tylko drzemały.

   

   To, że  Ukraina ciążyła przez kolejne wieki w kierunku państwa moskiewskiego nie dziwi historyków. Przez wieki „ ziemie te stanowiły jeden organizm państwowy, łączyło je ze sobą ścisłe  pokrewieństwo językowe, ta sama religia i- w coraz większym stopniu – związki gospodarcze. „

Autor  artykułu cytuje słowa profesora  Jarosława Hrycaka, który  pisze,  że na przestrzeni wieków  różnica pomiędzy Polakami a Ukraińcami była dużo bardziej znacząca niż pomiędzy Ukraińcami a Rosjanami. 

„ Już przyjęcie chrześcijańskiego obrządku bizantyjskiego w 988 roku przez władcę Rusi-  Włodzimierza Wielkiego wytworzyło na  terenach dzisiejszej Rosji i Ukrainy wielką przestrzeń kulturowo- cywilizacyjną , na której przodkowie Rosjan i Ukraińców czuli się sobie bliscy….. „

     „ …Wobec ekspansji szlachty i magnaterii polskiej , ciągłych najazdów tatarskich , powstania kozackie i chłopskie wystąpienia, zwłaszcza w XVII wieku niejednokrotnie szukały wsparcia w Rosji. Tam też kierowały się kolejne fale uciekinierów ze wschodnich kresów Rzeczypospolitej. Chmielnicki nie musiał używać nadzwyczajnych środków , by skłonić Kozaków do wyrażenia zgody na przyjęcie carskiego zwierzchnictwa. „

     I w tym miejscu dochodzimy do słynnej ugody Perejasławskiej.

„ Otóż w 1654 roku do leżącego nieopodal Kijowa Perejasławia przybył wysłannik cara Aleksandra Romanowa Wasylij Buturlin. Przywiózł specjalne prerogatywy bo niespełna dwa miesiące wcześniej rosyjski Sobór Ziemski postanowił przyjąć Bohdana Chmielnickiego i całe wojsko zaporoskie i ich miastami i ziemiami pod carskie berło.  W imieniu nieobecnego Chmielnickiego Buturlina witał pułkownik Paweł Tetera. Hetman zaporoski – Chmielnicki , przybył do Perejasławia 16 stycznia a 18 stycznia rano zwołał starszyznę kozacką na rozmowy, podczas których uzgodniono ostatecznie, że wierna Chmielnickiemu Kozaczyzna odda się pod władzę cara. O decyzji powiadomiono Buturlina, Następnie zaczęto bić w bębny, co było sygnałem do zwołania rady Czernieckiej.

Z przemową do Kozaków i czerni, wystąpił Chmielnicki , który mówił o trwającej od 1648 roku wojnie z Rzecząpospolitą, przelanej krwi i ruinie kraju. Jego zdaniem przyczyną katastrofy był brak silnego władcy, więc Kozacy powinni mieć takiego właśnie panującego. W 1654 roku w grę wchodziły cztery kandydatury: sułtan turecki, chan krymski, król polski i car moskiewski. Dwóch pierwszych Chmielnicki odrzucał jako wyznawców islamu . Z dwóch pozostałych po latach okrutnej wojny tylko jeden mógł być zaakceptowany.

Hetman  zwrócił się do zgromadzonych takimi oto słowy:

jakiej niewoli , jakiego bezlitosnego rozlewu krwi chrześcijańskiej , jakiego ucisku doznaliśmy od polskich panów , nikomu z was  nie trzeba opowiadać. Sami wiecie, że traktowali lepiej Żyda i psa niż chrześcijanina brata naszego. A prawosławny chrześcijański wielki gosudar , wschodni car, jest tego samego błogosławionego zakonu greckiego co my, tej samej wiary. Jednym jesteśmy ciałem cerkwi, prawosławiem Wielkiej Rusi , mającym nad sobą Jezusa Chrystusa. Ten wielki gosudar, car chrześcijański, zlitowawszy się nad uciskaną nieznośnie Cerkwią w naszej Małej Rosji, nie odrzuciwszy naszych sześcioletnich próśb,  skłoniwszy teraz ku nam swoje miłościwe , carskie serce,  raczył  przysłać do nas wielkich posłów , dostojnych swoich doradców. Którego jeśli szczerze pokochamy, pod jego carską ręką znajdziemy takie schronienie jak nigdzie indziej. Jeśli ktoś się teraz z nami nie zgadza,  niech idzie , dokąd chce- wolna droga. Nikt nie zaprotestował. Pułkownik Tetera obszedł jeszcze plac i pytał, czy wszyscy obecni chcą mieć cara za pana. Zewsząd słyszał:  Wszyscy.

Po tej przemowie wyszli sobie naprzeciw.

Chmielnicki, starszyzna kozacka i wysłannik cara- Buturlin oraz duchowni przybyli z Moskwy.

 Spotkali się w cerkwi.

 I tam poseł carski zażądał od Kozaków przysięgi na wierność.

W odpowiedzi Chmielnicki zażądał obietnicy, że poseł w imieniu cara złoży przyrzeczenie, że nie wydadzą Kozaków Polakom a car będzie ich bronił w potrzebie. Poprosił też o gwarancje, że zostaną zachowane przywileje kozackie i nikt z  Moskali  nie będzie próbował nastawać na kozackie majątki.

 Jednak wysłannik cara odmówił, zapewniając jedynie o tym, że Kozacy zachowają swoją własność. 

Na takie dictum Chmielnicki i jego ludzie wyszli z cerkwi.

Po długim czasie wrócili  pułkownicy Kozaccy z ponownym żądaniem przysięgi od Buturlina tłumacząc, że królowie polscy zawsze przysięgają poddanym.

Ale poseł carski odmówił, mówiąc, że car jest samowładnym władcą i żadnemu człowiekowi przysięgać nie będzie.

Chcąc nie chcąc Chmielnicki wrócił do cerkwi i złożył przysięgę  a nieco później na polach pod Perejasławiem w obecności czerni hetman otrzymał od Buturlina oznaki władzy: sztandar, buławę, buńczuk i sobolowe futro. W ten sposób potwierdzono, że kozaccy poddani moskiewskiego cara wciąż mają prawo do wyboru swojego wodza.”

Ugoda ta miała też swoją drugą stronę medalu.

” Podczas powstań przeciw Rzeczpospolitej Kozacy domagali się autonomii i zrównania ich praw ze szlachtą polska. Mówili nawet o pełnej niezależności ziem ukraińskich. Wejście w skład Rosji oczywiście było zaprzeczeniem tej idei, a sprzeciw wysłannika cara na rozmowy w Perejasławiu – Buturlina ukazywał im wyraźnie, że car był monarchą samowładnym mogącym dowolnie dysponować życiem i własnością poddanych.”.

    Polska nie uznała tej ugody , ale nie potrafiła odzyskać terenów , które uznały władztwo cara.

W 1667 roku to Polska zawarła z Moskwą rozejm andruszowski rezygnując z województwa czernichowskiego i prawie połowy wielkiego ( liczącego ponad 250 tys km kw powierzchni) województwa kijowskiego czyli tzw. Zadnieprza ( Lewobrzeża) . Kijów miał pozostać tymczasowo przy Rosji. Polacy myśleli, że to umowa tymczasowa, ale w 1686 w kolejnym traktacie Rzeczpospolita zrzekła się lewobrzeżnej Ukrainy, gdzie ostatecznie wstrzymano polonizację szlachty.

Historycy zgodnie przyznają, że pomimo zależności od cara, wielu szlachciców , mieszczan, duchownych zachowywało swoją odrębność kulturową i posługiwało się językiem ukraińskim.  Gdy tymczasem na południowo- wschodnich terenach Rzeczpospolitej czyli w tzw. zachodniej Ukrainie jedynie chłopstwo pańszczyźniane zachowało Ukraińską odrębność . …

    Pod koniec XVIII wieku przestała istnieć Rzeczpospolita i Chanat Krymski. Oba te państwa które tak znacząco wpływały na dzieje Ukrainy, znalazły się na terenach austriackich rosyjskich . We władaniu Rosji znajdowało się ponad 80% terenów Ukrainy. A w XIX wieku mieszkało tam 85% całej ludności Ukraińskiej.

Pozostałe tereny zachodniej Ukrainy, gdzie wpływy Rosji nie trwały tak długo i mocno weszły w skład Galicji i  dlatego do dziś obie części tego kraju tak bardzo się różnią. ….”

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *