Dziecięca radość mimo wszystko
Dorosły w takiej sytuacji cierpi, narzeka, osiada w swojej energii a dziecko…pięciolatka złamała łapkę , założono jej ciężki gips, ponoć mniej dotkliwy niż te nowoczesne, lekkie, plastikowe. Nie wiem na czym ma polegać przewaga tradycyjnego, może mniej parzy w upały, ale jego ciężar jest straszliwy jak na siły takiego małego dziecka.
Mała jednak jest nadal radosna. Gdy jej babcia nieomal umierała z lęku, że dziecko wodą gips zaleje, że wymachuje łapką obciążoną i może bark uszkodzić. Jednak rodzice pozwalali na igraszki wodne swoich pociech co utrwaliłam na zdjęciach.
Tak, nie bez powodu natura przydzieliła rolę posiadania i wychowywania dzieci ludziom młodym. Starość jest lękliwa, ostrożna i wycofana…
Złamanie u niewielkiego dziecka jest z reguły tzw. „złamaniem zielonej gałązki”. W tym wieku relatywnie okostna jest grubsza niż kość i zwykle nie uszkodzona ochrania ją przed przemieszczeniem. Jednak także przy takim rodzaju złamania zakłada się gips na minimum 4 tygodni….
Żywotność i radość dzieci daje nam, dorosłym siłę. To fakt, że my się nimi opiekujemy, ale one ponownie uczą nas jak widzieć świat. Ich świat jest ciekawy, prosty , bez obłudy, bez udawania. Jeśli są chore, to cierpią prawdziwie, ale wystarczy tylko iskierka zdrowia a już się cieszą….zawsze tak myślałam, patrząc na moich małych pacjentów….



