….całkiem niedawno przeczytałam gdzieś o najstarszym nowym księdzu w Polsce. Jest nim Antoni Kieniewicz.
Wszystko się zgadzało. To przecież nasz dawny znajomy, Antek Kieniewicz.
Ten niesamowity mężczyzna po śmierci żony i wychowaniu dzieci rozpoczął studia w seminarium i po kilku latach otrzymał święcenie. W Internecie jest zdjęcie z jego prymicji, gdy wspólnie z synem, Piotrem odprawiają mszę.
Nawet nie mam odwagi komentować – wszyscy oni to wspaniali ludzie, którzy swoim życiem dawali przykład prawdziwego chrześcijanina, a właściwie prawdziwego człowieka.
Tak ich zapamiętałam…
..a Marzenka na pewno jest szczęśliwa w tym nowym innym świecie, w który tak gorąco wierzyła.
Jeszcze raz tylko napiszę o Marzence, by uzasadnić jak wielkie miała serce otwarte bez ograniczeń dla ludzi gdy wrócę do naszych wspólnych czasów, ale to za chwilę ..
