O czym mi opowiesz budlejo

 

O czym mi opowiesz budlejo

SAM_4685.JPG

 

budleja.JPG

 

 

 

Nadal kwitnie  w michałowickim ogródku. Budleja Dawida. Pogadajmy więc o poranku…

Nie widziałaś, że kiedy wykopywałaś maleńkie pędy bzu w Gulczewie przy drodze obok domku sąsiada zaczaiłam się , przytuliłam do bzu i oto jestem

I przybyłaś do Michałowic, niespodzianie z bzem

Zakradłaś się

Ale teraz cieszysz oko

Miękkim czułym dotykiem pieścisz dłoń

Lubię Ciebie

Dobrze mi tu, miejsca dużo, wygrzewam się w słońcu

Żyć nie umierać

Zaskoczona jesteś moją obecnością, prawda?

Ale figlik spłatałam

Mam zamiar stale cieszyć Twoje oko

I pieścić dłoń, gdy obejmujesz

Kwiaty wydam najpiękniejsze

Już wydałaś w zeszłym roku, pewnie zapomniałaś

O niczym nie zapominam

Cieszę się, że dawno dawno temu przywiózł ciebie z Chin pewien Francuz

I dobrze zrobił. Bo nie przepadam za Chińczykami

Za mało rozmowni

Tu mi dobrze

Miło, że tak mówisz

Mogę Ci opowiedzieć o poprzednim człowieku, który mnie posadził w Gulczewie

Opowiedz

Też go dobrze pamiętam

Przysiadał pod krzewami, na obrzeżu działki z papierosem w zębach i oglądał swoje włości

Pracowity był bardzo

Rekompensował swoją wieloletnią nieobecność

Bo budował elektrownię atomową w Smoleńsku

Nazywał się Józef Chołody

Tak

Polubiłam jego chudą żylastą postać

Pamiętasz, jak w pierwsze Twoje imieniny przyniósł naręcze łubinów?

Kiedyś chciał ci pomóc piłować cherlawe drzewka, odmówiłaś i sobie poszłaś

Honorowa byłaś, czy co?

Nie wiem dlaczego tak się zachowałam

Trochę żałuję

Gdy pojawił się na stałe w Gulczewie zaprosił Granię i Ciebie by pokazać domek

Poszłyście

Podglądałam zza okna

Ciekawska jestem

Wiem

Pokazał domek , posadził przy stole postawił szklanki i nalał wódę czy coś innego

równie wieloprocentowego

Pełna szklanka tego była

Tak  w Rosji się pije

Nabrał nawyków stamtąd

Umoczyłyście usta ledwie

Serdeczny szczery

Kiedyś pod Twój domek, tam z tyłu, gdzie jego działka dochodziła zaczął wyrzucać zaschłe pędy roślin

Gniewałaś się  o to, że kompost sobie zrobił obok ciebie

Chociaż nic nie powiedziałaś

Byłaś oburzona

Słyszałam jak gderałaś

Ale następnego roku,

Gdy już umarł, prawda?

Tak

Wtedy do mnie przyszedł

Bo zobaczyłam zieloność na tej kupie kompostowej

Świeżą

Kwietną

Ofiarował Ci zza grobu kwiaty

Prawda?

Tak

 

Wszystko widziałam

I pamiętam

I mamy o czym rozmawiać

Wspominać

Tamte czasy

I tamtych ludzi których już nie ma

To ważne …

 

P7150173.JPG