Podczas badania jamy brzusznej należało sprawdzić obecność objawów, które musieliśmy sami wywołać.
Do takich objawów należy objaw Blumberga .
Po raz pierwszy opisał ten objaw w roku 1907 Jacob Moritz Blumberg, niemiecki chirurg i ginekolog.
Badanie polega na delikatnym i wolnym uciskaniu powłok brzusznych a potem nagłym oderwaniem dłoni .
W przypadku ostrego zapalenia otrzewnej chory właściwie nie odczuwa bólu przy delikatnym uciskaniu brzucha, natomiast przy odrywaniu, ból jest ostry i silny. Jest to prawdopodobnie wywołane rozklejaniem blaszek otrzewnej , bolesnej w wyniku jej zapalenia oraz nagłą zmianą ciśnienia w jamie brzusznej.
Innym obowiązującym badaniem jest ocena objawu Jaworskiego. Jest on charakterystyczna dla zapalenia wyrostka robaczkowego. Pacjent leży na plecach , unosi kończynę dolną prawą do góry. Następnie badający naciska palcami dłoni okolicę wyrostka robaczkowego a jednocześnie pacjent opuszcza wyprostowaną w kolanie nogę do poziomu. Objaw uznaje się za dodatni, gdy w trakcie opuszczania pojawia się narastający ból. Jest to zwłaszcza widoczne w przypadku nietypowego, bo zakątniczego położenia wyrostka. Na temat sylwetki lekarza- Jaworskiego niestety nie znalazłam informacji w Internecie.
Zastanawiam się dlaczego. O Polakach pochodzenia niemieckiego lub żydowskiego zamieszczono tam sporo danych. Czy to przypadek tylko , że o Jaworskim nikt nie wspomina….
Innym, ważnym objawem jest objaw Goldflama. Wywołujemy go przez uderzanie dłonią zwiniętą w pięść w grzbiet drugiej ręki płasko ułożonej w okolicy kąta kręgosłupowo- żebrowego pacjenta. Jeśli chory zgłasza wtedy ostry ból w tej okolicy, mówimy, ze objaw Goldflama jest dodatni. Sugeruje to ostry stan zapalny leżącej w tej okolicy nerki. Najczęściej jest to związane z obecnością złogu w nerce .
Objaw ten po raz pierwszy, w 1900 roku , opisał polski neurolog Samuel Goldflam.
Gdy sumiennie wykonywaliśmy wszystkie elementy badania lekarskiego w czasie pierwszych zajęć klinicznych otwierał się przed nami tajemny świat medycyny.
Nie wiem, jak to wyglądało na uczelni warszawskiej , ale teraz, z perspektywy czasu podziwiam tę rzetelną i bardzo poważną edukację prowadzoną przez „szkołę poznańską”.
A może tak myślę, bo byliśmy bardzo młodzi, wszystko było nowe i pozostało w pamięci jako pierwsze wielkie zauroczenie…
