Pogaduszki z Mikołajem ciąg dalszy

Chrzest już dość dużego M. Taki kadr…
Pogadaliśmy o dawnej babcinej choince i pierniczkach więc pora wrócić do tematu zasadniczego, do Mikołaja.
Mikusiu, czy wiesz, że dopiero Twoje pytanie o Mikołaja spowodowało, że babcia założyła okulary i zajrzała do netu. Przyznam się, że nie wiedziałam skąd wzięło się Twoje imię. A czy Ty wiedziałeś. Nie wiedziałem i nawet się nie zastanawiałem. Jestem Mikuś i kropka. To posłuchaj a ja ci poczytam. Najpierw to, co piszą w wielkiej księdze imion.
Imię Mikołaj pochodzi z Grecji. Tam nazywają ciebie Nikolaos. Fajnie, mogę być Nikolaos. Ale czy wiesz, co oznacza to imię. Oczywiście, że nie wiem, nawet babcia nie wiedziała.
To czytajmy razem. Ty czytaj, babciu bo ja nie nadążę za tobą.
Twoje imię, wnuczku, po grecku złożono z dwóch części. Pierwsza, to Nike co po polsku oznacza zwycięstwo o druga część imienia – laos a po polsku lud.
I Grecy rozumieli to tak: Nikolaos to ten, który przynosi zwycięstwo swojemu ludowi.
A to ciekawe, wiesz babciu, ja lubię zwyciężać.
Szczególnie jak wbiję gola w piłce nożnej. Bo jak wiesz, już trenuję i mam zamiar zostać słynnym piłkarzem. Oj, nie wiem wnuku, czy warto i czy tak będzie.
Zobaczymy, rzekł Mikołaj. Może będzie tak jak z tatą było, też kopał w gałę, nawet w klubie Hutnik, jak opowiadał, a potem został bardzo mądrym człowiekiem i pomaga ludziom. No, właśnie, Mikołaju.
W wielkiej księdze imion piszą, że chłopiec który ma takie imię jak ty, jest bardzo ambitny, uparcie dąży do celu pokonując przeszkody i zwykle czymś dobrym się wyróżnia od innych. Czasami ludzie myślą, że jest chłodny, ale ma wiele czułości i zmysłowości w swoim środku. Zmysłowości- nie wiem co to znaczy. Jak by ci to wyjaśnić. Na przykład lubi się przytulać do ludzi, do swojej żony, gdy już się ożeni i jest dla niej dobry, dba o nią i o innych .
Mikołaj dba o innych, to rozumiem. Ja też tak mam. Pamiętasz babciu, zawsze mi to przypominasz, jak byłem bardzo mały, nie miałem jeszcze trzech lat jeździliśmy razem w góry. I zawsze pytałem czy babcia wsiadła, bo siadałaś na krzesełku w bagażniku i ciebie nie widziałem . Tak, Mikołajku, to było bardzo miłe, wzruszające i niezapomniane.
A cóż to znaczy wzruszające. No, takie, że człowiekowi robi się ciepło w sercu gdy coś usłyszy lub kogoś zobaczy. Aha, rozumiem, też tak mam jak widzę swoich rodziców, siostrę czy nasze psy i koty nawet. Jak wróciłem z obozu, bo pamiętasz, że w tym roku byłem pierwszy raz na obozie, to gdy zobaczyłem nasz domek i wszyscy mnie witali, to właśnie wtedy się wzruszyłem. Tak, bardzo kocham moją rodzinkę wszystkich którzy mieszkają ze mną no i oczywiście dziadków i ciocie. Fajnie, Mikołajku, tak trzymać!
O wiesz, co tu jeszcze piszą w tej księdze imion. No nie wiem, bo już mówiłem, że z czytaniem to jeszcze nie bardzo mi idzie, chociaż już trochę umiem. Tu piszą, że może w przyszłości zostaniesz wielkim biznesmenem, lekarzem albo prawnikiem.
Z tego wszystkiego tylko rozumiem jak to być lekarzem, bo rodzice wracają do domu zmęczeni, ale się cieszą, że komuś pomogli ale najgorzej jak ich nie ma przez całe noce, bo są na dyżurach. Wtedy jest nam smutno, dobrze chociaż, że nie mają razem dyżurów , więc jakoś tam jest. Nie jestem pewien babciu , czy zostanę lekarzem, na razie o tym nie myślę, bo kocham piłkę nożną. Aha, czy wiesz co robimy gdy jedno z rodziców jest na dyżurze. Trochę wstyd się przyznać, bo to nie higieniczne, jak mówi moja druga babcia. Gdy już jest ciemno, przychodzi noc, za oknami szumią wielkie sosny i chcą nas straszyć, bo mieszkamy właściwie w lesie, wtedy idziemy spać do jednego wielkiego łóżka. Wszyscy śpimy razem, a nawet przytulają się do nas nasze psy i koty. Tylko nikomu o tym nie mów, bo może będzie się śmiał. Ale właściwie to nie jest śmieszne. Przecież jesteśmy wielką rodziną.
Och, Mikołaju, tyle się o tobie naczytałam. Jaki będziesz kiedyś, gdy dorośniesz? Pewnie nie jestem jedyną babcią, która się zastanawia. Wszak wśród bliskich imię to jest dość popularne. Zosia Cz., moja wierna komentatorka, ma wnuka Mikołaja, Tadeusz też, i wielu innych których wymieniać nie będę. No i nam się przytrafił. Fajnie jest z Mikołajem…
Ale żebyś wiedział, że reszta naszych wnuków też jest bardzo dla nas ważna i bardzo was wszystkich kochamy. Och, wiem babciu, nie musisz mówić. Obiecaj, że kiedyś poczytamy w tej twojej wielkiej księdze imion o mojej siostrze i rodzeństwie ciotecznym. Tyle ich mam, fajnie, że stworzyliście z dziadkiem taką dużą rodzinę. Ja też tak chcę, niech no tylko się zakocham….

Jeszcze Ciebie, nasz M.. na świecie nie było…obejrzyjmy to powigilijne zdjęcie. Kogo rozpoznajesz?


