Gdy pan docent był na urlopie, jego obowiązki przejął dr Półtorak. Jego pasją były operacje gastrologiczne. Dlatego właśnie w tym okresie byli przyjmowani pacjenci z chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy, których nie udawało się wyleczyć metodami zachowawczymi. W tamtych czasach nie było tak różnorodnych form terapii jakie są teraz i wielu chorych musiało mieć resekcję narządów.
Inny lekarz z tego oddziału , dr Antczak zajmował się proktologią. Zabiegów tej specjalności widziałam niewiele, ale zapamiętałam jednego pacjenta, który miał wypadnięty odbyt a właściwie chyba nawet część odbytnicy. Widok był tak przerażający, że patrząc na tego chorego sami odczuwaliśmy ból w tej okolicy. Cierpienia chorego nie muszę opisywać . Leczono go zachowawczo.
Wówczas nikt nie komentował takich problemów. Ale po latach, gdy dowiedziałam się- tak dopiero po latach- o seksie homoseksualistów, powiązałam ten przypadek z takimi zachowaniami, które nigdy nie mogą być obojętne dla organizmu .
W latach 70 ubiegłego wieku tematy seksu a cóż dopiero jego odmian były tematami tabu. A może ja byłam w jakimś stopniu zapóźniona w rozwoju. Nie wiem.
Jednak myślę, że informacje na ten temat były ukrywane przed światem.
