To jakby druga strona monety. Przeciwległe zbocze wzgórza Łyczakowskiego. Ze starego cmentarza przechodzimy na teren śnieżnobiały. Wydaje się , że zbocze założyło sukienkę komunijną.
Przedtem taki nie był, ale Rosjanie we wczesnych latach 70 ubiegłego wieku buldożerami zniszczyli wszystkie groby Orląt Lwowskich.
Polacy pracujący na terenie nowopowstałego państwa- Ukrainy, szczególnie ci, z grupy Energopol, podjęli heroiczny wysiłek, by odtworzyć ten cmentarz. Musieli uzyskać zgodę władz Ukrainy. Działo się to w okresie, gdy prezydentem Polski był Aleksander Kwaśniewski a Ukrainy- Juszczenko. To było chwilowe ocieplenie wzajemnych relacji i wtedy właśnie się udało. Ukraińcy wyrazili zgodę. Pozostało tylko zgromadzić pieniądze. Po powrocie do domu muszę porozmawiać z sąsiadem z działki w Gulczewie nad Bugiem- Andrzejem Skrzypcem a także z Zygmuntem Trześniewskim- kolegami Mirka, bo oni właśnie tam pracowali, m. in. byli szefami budowy elektrowni atomowej w Kursku.
Orlęta Lwowskie to piękna nazwa młodych Polaków, obrońców Lwowa z lat 1918- 1920 w czasie wojny polsko- ukraińskiej ( 1918- 1919) i polsko – bolszewickiej ( 1920).
Lwów od XIV wieku należał do Polski, od kilku stuleci był zamieszkiwany w większości przez ludność Polską- w 1918 roku procentowy udział Polaków zamieszkałych we Lwowie był wyższy niż w Warszawie czy Poznaniu. Stanowił on około 60 % ogółu, pozostałą część stanowili Żydzi ( ok. 30%) i Ukraińcy ( około 10 %)- nazywani wówczas również Rusinami.
W tym okresie nie było we Lwowie polskich oddziałów wojskowych, bo zostały wysłane przez władze austriackie w inne regiony Europy. Cofający się zaborcy austriaccy praktycznie oddali miasto oddziałom ukraińskim, ściągniętym celowo do Lwowa.
Ale gdy oddziały Budionnego zbliżały się do miasta, uczniowie, studenci, robotnicy, urzędnicy- młodzi chłopcy i dziewczęta praktycznie gołymi rękami, a później zdobytą już bronią rzucili się do obrony swego miasta.
W sumie w walkach po stronie polskiej brało udział 6022 ludzi , spośród których 1421 nie przekroczyło 17 roku życia. Najmłodszy bojownik miał zaledwie 9 lat. Jeden z nich, 13- letni Antoś Pietrykiewicz, został najmłodszym w historii kawalerem Orderu Virtuti Militari.
Przeciwnikami „ orląt Lwowskich” w drugiej fazie walki o Lwów w roku 1918 byli Ukraińscy Strzelcy Siczowi- wojskowa formacja złożona z Ukraińców, stworzona na podobnych zasadach jak Legiony Polskie.
Jak to się stało, że udało się uratować polski Lwów, trudno zrozumieć. Ale tak było. …
Teraz leżą jakby w swoich śnieżnobiałych sukienkach komunijnych, pod krzyżami z miejscowego przepięknego kamienia o niezwykłym wyglądzie krystalicznego wapienia i śpią i śnią swój sen o wolności. A może tylko ich duchy unoszą się nad Lwowem , niezależne i bezpaństwowe . Tak, tam się czuje obecność tych duchów….
W tle tej opowieści jarzy się w mojej głowie gorzowska „lampka”. Otóż mieszkałam przy ulicy kiedyś nazwanej Nowotki, ale potem przemianowanej na ul. Orląt Lwowskich. To oczywiście przypadek. Ale jak , będąc we Lwowie nie pamiętać o mojej ulicy w mieście , gdzie się urodziłam, na zboczu pięknego gorzowskiego wzgórza. Ech, Orlęta Lwowskie , moje Orlęta Lwowskie…..
