
Słońce już zmierza ku zachodowi i właśnie najpiękniej jak umie gra cieniami śladów stóp na piasku….
Wyjątkowo piękny jest październik tego roku.
I dane mi , jeszcze raz dane zachwycić się morzem. Naszym, polskim jedynym takim.
Nie tylko uroda tego wybrzeża zniewala ale wracają piękne wspomnienia własnego beztroskiego pełnego zachwytów dzieciństwa spędzanego na wczasach wagonowych . I kolejne wspomnienia gdy już z własnymi dzieciakami odkrywaliśmy stale na nowo te szumy, zapachy , pomruki , czy groźne miarowe uderzenia fal , te bezmiary wiecznie żywej wody i piasek, piasek, piasek… a teraz już nasze wnuki cieszą się tak jak my kiedyś.
I tak świat się toczy, pokolenia odchodzą , przychodzą następne a nad nimi to samo niebo i ten sam wiatr we włosach i wielki morski horyzont i skrzypiące pogwizdywanie śnieżno białego piasku pod stopami , słońce i plaża ….




