Mała Mariolka m.in. w sytuacji poważnie intymnej ( lewy górny róg pierwszego zdjęcia 🙂 . Na kolejnym- w otoczeniu panów nieźle sobie radzi, jak widać – miejsce centralne zajmuje 🙂 . Zdjęcia z Rodzinnego Albumu Marii J. Nowakowskiej.
a to ode mnie dla Marioli- dmuchawiec – tak piękny delikatny jak ludzkie życie – ot takie mi przyszło skojarzenie, nie wiadomo skąd
Świetna historyjka, tak kiedyś napisałam po kolejnej opowieści Marioli …pisz dalej…cokolwiek Ci się przypomni…z dzieciństwa, czy szkół, zawodu.. może nie być chronologii
Niebawem przyfrunął list od Marioli
jeszcze leżałam a już męczyła mnie moja niewiedza
otóż jak już pisałam mam dziury w mózgu czy pamięci – na jedno wychodzi
męczyło mnie jedno : napisałaś że pisze się Zofia a mówi ????? ( Marioli chodziło o to, że na FB używam imienia Klara J )
no właśnie jak
to jak się mówi wpadło do tej dziury i nie pamiętam
pomóż !! proszę !!!!!!!!
wysłałam poprzedni list a chociaż pytałaś , nie napisałam kto mieszkał w tych domach, w Gnieźnie mojego dzieciństwa.
Różne wyznania
przeważnie katolicy – właściciel, który z fotelem
chodził do katedry na uroczystości z prymasem
kolejno mieszkali wyznawcy 4 religii a dwie rodziny byli przywódcami i u nich odbywały się ceremonie
jako dzieci podglądaliśmy wszystkich lub nawet braliśmy udział
koledzy byli ciekawi jak jest w naszym kościele więc trzeba było im to umożliwić
zorganizowaliśmy komeżki trochę chłopcy – ministranci podszkolili i akcja ruszyła
dotarliśmy do kościoła ale w zakrystii ksiądz się zorientował
nie rozumiał naszej postawy , nie znał ekumenizmu 🙂 , nakrzyczał, wezwał rodziców i później bacznie nas obserwował ….
i jeszcze raz – a to ode mnie dla Marioli- dmuchawiec – tak piękny delikatny jak ludzkie życie – ot takie mi przyszło skojarzenie, nie wiadomo skąd ….
Wielbię Cię, Mariolko, choćby za ten błysk w tekście – że ksiądz „nie rozumiał naszej postawy, nie znał ekumenizmu ” 🙂



