Teksty brata-Zenona Łukaszewicza. Smorgonie w mojej pamięci.

Lot nad własnym ziemskim losem ( 3 )

Smorgonie w mojej pamięci.

 

Bo oto jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej matka przeprowadziła się do Smorgoń, w których spędziliśmy całą wojnę. Tutaj matka uczyła mnie w mieszkaniu i chodziłem do szkoły. Poza legendarną szkołą nauki tańców przez niedźwiedzie- a mieszkaliśmy niedaleko ruin ogromnej budowli- i słynnymi obwarzankami smorgońskimi , doprawdy mało pozostało w mojej pamięci. Dopiero całkiem niedawno z lektury tomu prozy Zbigniewa Żaczkiewicza, rusycysty i emerytowanego profesora Uniwersytetu Gdańskiego, dowiedziałem się, że swoje dzieciństwo spędził właśnie gdzieś pod Smorgoniami.