
Zamordowani Polacy. w Lipnikach.

Dmytro Klyachkivsky, pułkownik UPA, główny kierujący rzezią …a twarz zda się niewinna…trudno uwierzyć…
oba zdj. z Wikipedii
Stanisław Srokowski, autor m.in. „ Nienawiści” , walczący o ujawnienie prawdy, tak pisze:
„….Gdy przyszła II wojna światowa na ziemie, gdzie się urodziłem, na te wschodnie rubieże Polski, gdzie obecnie Ukraina. „ …nie miałem jeszcze ośmiu lat i chłonąłem świat wszystkimi zmysłami….
…Siedziałem na zapiecku skurczony i wystraszony- słuchałem. Wyobraźnia dziecka w tym wieku jest szczególnie wyostrzona i czujna……
…Wyrastałem w klimacie przerażenia i zbrodni.
I ten klimat musiał się odbić na moim życiu i w moich książkach….
Przez długi czas nie można było pisać całej prawdy o tych mordach. ….
…a jak zabrałem się już do pisania kresowych, jak je krytycy nazywali, eposów, wkroczyła polityka i zaczęła je ciąć cenzura.
Dlatego nie udało mi się wówczas zamieścić w tych książkach obrazów, które musiałem zostawić „ na później”.
Najwcześniejszą książkę w której pojawiają się echa zbrodni, a do których zbierałem materiał w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, był zbiór opowiadań psychologiczno-społecznych pt. „Walka kogutów”, opublikowany w 1981 roku. …
…pierwszy z cyklu kresowych eposów „Duchy dzieciństwa” ( ponad trzy lata czekania na druk) opublikowałem dopiero w 1985 roku, a drugi „Repatrianci”, dopiero w 1988, sześć lat po napisaniu i po wielu perypetiach z aparatem partyjnym….
…książką zainteresowały się władze partyjne, w tym osobiście generał Wojciech Jaruzelski….a ówczesny ambasador ZSRR spytał, czy w Polsce zostanie wydana antyradziecka powieść „Repatrianci” niejakiego Srokowskiego…po wielu perturbacjach i rezygnacji z tytułu „Wypędzeni” na „Repatrianci” wreszcie powieść się ukazała.
Krytycy i czytelnicy przyjęli ją entuzjastycznie.. „:
I tu autor wplótł fragment recenzji mojego brata :
„ Utrzymana w konwencji realizmu magicznego powieść Stanisława Srokowskiego pt. „Repatrianci”- zauważał Zenon Łukaszewicz- jest bodajże jedynym w naszej literaturze tak doskonałym artystycznie obrazem wędrówki Polaków z dawnych wschodnich rubieży…”.
Do wydania książek o ukraińskich mordach brat nie doczekał….
Nie wiem, gdzie Zenon zamieścił tę recenzję , ale poczułam że mój brat żyje w tych słowach.
Znalazłam w necie adres mailowy pisarza i postanowiłam napisać.
Ale przedtem przeczytałam tę powieść….
