Maria J. Nowakowska. Koniec lat 60 ubiegłego wieku. Mój ulubiony , własnoręcznie sporządzony kadr ze zdjęcia w Jej Rodzinnym albumie. Cała Mariolka, Marialente jak ponoć nazywa Ją Jurek – choć na tym zdjęciu nie ” lente” 🙂
List od Marioli – wspomnienia , które się odsłoniły po ” powrocie ” do Gniezna w poprzednim rozdziale Pamiętnika :
I jeszcze wiadomości z naszych okolic: słucham radia Poznań a w nim zawsze o północy grają Rotę – to wynik starych i stałych poznańskich priorytetów – DZIECI WRZESIŃSKIE , ROTA , itp.
Dla nas zawsze w opowieściach dziadków i rodziców Niemiec był WRÓG – dużo pracy nad sobą wymagała zmiana u mnie tego myślenia ….
Kolejny mail :
jak wiadomo po 1 wojnie światowej poznańskie nie zostało włączone do Polski za sprawą negocjacji Piłsudskiego
dlatego wybuchło Powstanie Wielkopolskie w którym duża część mojej rodziny m.in dziadek Jan brali udział a wielu w nim poległo …
Nic więc dziwnego że Piłsudzki w Wielkopolsce nie miał dobrych notowań ( ja też nic dobrego o nim od dziadków nie słyszałam). Nie zapomnieli tego Naczelnikowi nigdy …
Potęgował to fakt, że po jego śmierci, w Buku rodzeństwo dziadka wyszło na ulice ( była to wielka demonstracja) nieśli trumnę i wołali : … he he he … kurwiarz zdechł
( nawiązanie do jego znanych licznych romansów – podobno zmarł na kiłę)
za to skończyli w więzieniu …
Rodzice Mamy Mariolki – Jan Szajek i Wiktoria Szajek de domo Karpińska. Zdjęcie z albumu Marii J. Nowakowskiej
dziadek, Ojciec Mamy – Jan Szajek z Buku był wielkim patriotą
miał 2 tomy Historii Polski – oprawione w czerwoną skórę z dużym białym orłem i w wolnych chwilach czytał nam …
nie wiem czy to odniosło oczekiwany przez niego skutek czy była to wina nauczyciela ( zabierał nas na wykopki na swoje pole i dawał ocenę w zależności od tego kto ile zebrał ) – ale historia była najmniej lubianym przedmiotem w szkole ….
teraz przypomniał mi się ten pan od historii – chyba były pracownik UB
znęcał się nad uczniami np. ostro zakończonym ołówkiem dźgał pod paznokcie, stawiał ucznia przed pierwszą ławką przykładał kij pod brodę i odginał dziecko w tył …
tato, który był przewodniczącym komitetu rodzicielskiego interweniował wielokrotnie a na te wykopki nie pozwolił mi jechać – powiedział : masz mieć ocenę za wiedzę a nie za roboty
gdy pan Bomba ( o dziwo pamiętam jego nazwisko ! ) zapytał mnie, dlaczego nie byłam – to mu powiedziałam …
byłam tak gnębiona że groziła mi 2 na koniec roku
tato zażądał egzaminu komisyjnego i przed komisją zdałam na 5
potem sprawa nabrała tempa i pan został zwolniony ze szkoły ( podobno ze szkolnictwa wyleciał)
ale historii nie polubiłam co dziadek miał mi za złe 🙂
Obraz dworku w którym urodziła się Babcia Mariolki – Mamy jej Mamy – Wiktorii Szajek z d. Karpińskiej , żony wspomnianego Jana, namalowany przez Męża Marioli.
Jakże przejmująca jest ta krótko opowiedziana przez Mariolę historia tak bardzo patriotycznej Wielkopolski w aspekcie decyzji Piłsudzkiego, by nie było tu Polski …. Te spisane dramatyczne dzieje Jej Rodziny , które usłyszała bezpośrednio z ust uczestników wydarzeń tamtych czasów mają wartość bezcenną …
Dziękuję Ci, Mariolu za tę relację. Dzięki Tobie, ta część historii stała się dla mnie żywa ….
Poczytałam też to, co pod linkami. Trochę wiedziałam na temat, ale dopiero Mariola spowodowała, że wszystko jest dla mnie jakby osobiste…
http://wyborcza.pl/alehistoria/51,121681,18604408.html?i=0
Józef Piłsudzki w Poznaniu, 1919 rok. Zdjęcie ze strony https://regionwielkopolska.pl/dzieje-wielkopolski/wazniejsze-wydarzenia/jozef-pilsudski-a-wielkopolska.html




