Kati

Na chwilę przerwę opowieść o swoim, życiu, bo nagle dojrzałam do napisania o naszej Prawnuczce…

Jest najpiękniejszym i najmądrzejszym Niemowlaczkiem  na świecie

Weronika i Kati……zdjęcie z dziś 🙂

Kati

Wszystkie nasze  Wnuki zajmują myśli, po świecie buszują, czasem się odezwą, czasem wpadną i już pogłaskane są  nasze serca.

A tymczasem Kati śpiewa, gaworzy, pokrzykuje na zabawki , przewraca się z plecków na boki i brzuszek , z zapałem ssie pierś swojej Mamy i pięknie nam rośnie. To rośnie mała globtroterka, bo mieszka w Anglii, ale samolotem latała już wielokrotnie- jeszcze w brzuszku Mamy a potem na jej  kolanach , ale niedługo już na swoim miejscu odrębnym będzie siedziała J .

Bo Kati ma niepełne 4,5, miesiąca i jest naszą Pierwszą Prawnuczką. Dlaczego jeszcze o Niej nie napisałam ?- nie wiem. Może przyczyną jest  gonitwa myśli Prababci- oznaczona takim nazwaniem ma prawo mieć gonitwę myśli, czasami zagubienie i ogólne niepozbieranie. Aż Jej Mama- Weronika kiedyś zwróciła mi uwagę- dlaczego w tym blogu nic nie ma o Kati. …a przecież Kati jest , istnieje w naszym życiu od tamtego pamiętnego dnia. A było tak.

Szłam ci ja , tradycyjnie, jak od dziesięcioleciu naszą piękną drogą w nadbużańskim lesie, jak zwykle łapałam w obiektyw jakieś cudne kadry, rozmyślałam o życiu, wspominałam- bo tak, moi Mili- to już pora przyszła na odsłanianie tego co było, wygrzebywanie z pamięci, analizowanie swoich błędów, cudzych słów czy zachowań z nadzieją zrozumienia  siebie i innych oraz  ogólne refleksje o życiu. Szłam więc ja zadumana, zapatrzona i zasłuchana w to, co mówi mi las…gdy nagle  rozszczebiotaną ptakami ciszę  przerwał telefon . A może już wtedy ptaki nie śpiewały tak intensywnie jak wiosną- o, nie,  jednak śpiewały wiosną, bo jak szybko obliczyłam była to ta pora- majowa , gdy zadzwonił ten Niezwykły telefon. Patrzę- na ekranie pojawiło się Weronika. Zachwycona odebrałam, bo nieczęsto telefony od Wnuków- a przecież to nasza Pierwsza, Pierworodna, wyczekiwana, urodzona w Rezurekcję Wnuczka. Jeszcze wtedy , w tym 1991 roku nie było tak zaawansowanych badań USG, by określać płeć dziecka – więc rezurekcyjna niespodzianka, że to Dziewczynka….I tak się rozpoczęła nasza dziewczyńska historia- bo u nas dwie córki najpierw- Justynka i Ewunia , potem przerywnik męski- Marcin a na końcu Najmłodsza- też Dar Nieba- bo każde Dziecko to Dar i Cud- Paulinka. I Wnuczki układały się kolejno w płeć żeńską- rodziły się Piękne, Silne Kobiety- najpierw więc Weronika, potem Dorotka i Julka. Dopiero za nimi ciąg męski- Michał prawie 18 letni i seria młodszych po 8 latach- Wiktor, Mikołaj – ukwiecony o dwa lata starszą  Majusią. Korowód Wnuków zakończył Patryk ….

I nagle ten leśny telefon- babciu, jestem w ciąży…..i nagła radość, bo wszak Weronika- emancypantka- stale mówiła- żadnych związków, dzieci. Mieliśmy więc w głębi lęk, że tak pokieruje swoim życiem…aż tu nagle ten telefon…..więc radość ale nagłe przerażenie też- bo prababcia-słowo jak z prehistorii, jak jakiś praszczur- przypływ lęku  że jestem już prehistoryczna – tylko chwilowy ten lęk …Bo Radość i Szczęście zagościło w naszych sercach i duma, że Rodzina się rozrasta- wszak to Najpiękniejsze w życiu i Najważniejsze…od razu pognałam z tą Wiadomością do Mirka. Przyjął tę Wieść z ogromną Radością , bez zastanawiania się , że od tej pory już jest pradziadkiem. I fajnie- cały Mirek bez wahania akceptujący i pełen Optymizmu….

a jeszcze niedawno…..ledwie się urodziła, w przeddzień urodzin Pradziadka ……

 

3 Replies to “Kati”

  1. Nareszcie sie doczekałam:))
    Już zapomniałam jaka była malutka jak sie urodziła 😍😍😍
    Buziaczki dla prababci od Cati ❤️

Pozostaw odpowiedź Weronika Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *