Rodzinka Leszka Milanowskiego – zdjęcie z Facebooka . Pewnie Wszyscy zainteresowani tym co napisał Leszek nt korzeni – a może wiedzą, bo Leszek lubi opowiadać …
Wszystko zaczęło się od tego, że będąc w Jastarni, zwiedzałam nigdy nie wykorzystane w czasie II wojny światowej bunkry , z których jeden znajduje się dosłownie na plaży. Wówczas napisałam do Grupy na messengerze – że dowódcą polskiej Obrony Wybrzeża był Józef Unrug i to on, broniąc Helu tak długo jak tylko się dało – po upadku Warszawy – zdecydował się na kapitulację ..
Leszek natychmiast podjął temat : A propos Unruga. W I Wojnie Światowej był niemieckim dowódcą okrętu. Gdy powstała Polska organizował jej flotę i był dowódcą. Po II wojnie światowej, gdy dostał się do niewoli hitlerowcy chcieli by wrócił do nich. W obozie jenieckim zawsze żądał tłumacza, bo mówił że niemieckiego zapomniał. !!!
Ojciec jako Kociewiak mi o Nim opowiadał, bo w Unrugu płynęła kaszubską krew o ile mnie pamięć nie myli ( ojciec Józefa Unruga z rodziną przeniósł się z Brandenburgii do Żnina i tam odkrył polskie korzenie– wg Wikipedii – przyp. Z. K. ). Jest wspaniały odcinek o Unrugu w „Historii bez Cenzury”.
Gdy zauważyłam Leszkowe :„ Tata był Kociewiakiem – po od razu spragniona opowieści o Jego Rodzicach – ale też zaintrygowana tym , że Leszek napisał – Kociewiakiem , a nie Kaszubem ( bijąc się w piersi muszę wspomnieć, że do tej pory sądziłam, iż to ten sam naród ) rzuciłam:
LESZKU wspomniałeś że Twój Tata z Kociewia – może coś opowiesz …
Leszek odpowiedział krótko ( tak bywa – odpowiada monosylabami, albo w ogóle się nie odzywa – wtedy wiemy, że jest bardzo zajęty operacjami plastycznymi piersi u kobiet po mastektomii , przywracając kobiecość niestety tylko Angielkom – a nie Polkom – ale to inna historia, o której wspominam niejako przy okazji – jeśli Ktoś nie czytał poprzednich kartek z Pamiętnika Leszka.)
Dokładnie – Tata pochodził ze Starej Kiszewy. Pogranicze Kaszub i Kociewia.
Kociewiacy zaliczyli się do Kaszubów i Polaków bardziej równolegle – gdy z Kociewiacy używali podobnej mowy co Kaszubi lecz „bliższej” polskiego.
Czuli się Polakami bardziej niż dumni „samostojni” Kaszubi.
A więc natychmiast studiuję to co w necie nt. – wrzucam tu tylko nikłe fragmenty – które dla mnie, nie historyka przecie – mają wartość bardziej emocjonalną.
Rozmyślam przy okazji skąd się wziął Ród Milanowskich ? czy z ludów kultury wschodniopomorskiej – sprzed 1500 lat przed nową erą – których ślady odkryto w czasie prac archeologicznych na prastarym cmentarzu z grobami skrzynkowymi – nieopodal Zamku Kiszewskiego 🙂 czy z rodów tak licznych tu panujących , bo chyba nie z Krzyżaków , którzy tu rezydowali w XIV wieku – boć to zakonnicy, jak pomnę . Choć w przypadku Leszka to chyba nie byłaby przeszkoda do spełniania obserwacji prof. Vetulaniego :), a może po części Szwedem – bo też tu buszowali swojego czasu ???
*A – Kociewie – to odrębny od Kaszub region etnograficzno – kulturowy na Pomorzu Gdańskim, położony na lewym brzegu Wisły w dorzeczu Wdy i Wieprzycy, obejmujący wschodnią część Borów Tucholskich ….
* Wspomniana wieś – Stara Kiszewa ( ponoć jej nazwa pochodzi od imienia męskiego Kiss 🙂 ), obecnie należy do województwa pomorskiego ; jest położona nad rzeką Wierzycą; po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie z 1281 roku, sygnowanym przez księcia pomorskiego Mściwoja II.
…. W 1296 roku Władysław Łokietek w oddał wieś we władanie Mikołajowi Jankowicowi , którego potomek w XIV wieku odstąpił ją w dożywotnią rentę Krzyżakom. Zbudowali oni w odległości 1,5 km od Starej Kiszewy, w zakolu rzeki Wierzycy, na dwóch niewysokich płaszczyznach pośród podmokłych łąk – murowany zamek o charakterze obronnym oraz przedzamcze… Już nie będę zanudzała ciągiem dalszym historii , bo długa i ciekawa….
Może Leszek coś nam jeszcze opowie o wydarzeniach które miały tam miejsce ?
Jeśli nie, to poczytamy https://pl.wikipedia.org/wiki/Stara_Kiszewa a może wybierzemy się do miejscowości, gdzie urodził się dr Milanowski Senior ? – jest tam co zwiedzać ….
Stare Kiszewo – herb, Zamek, Kościół św. Marcina z XIX wieku – zdjęcia z Wikipedii
I tak odwijając ze spokojem te historyczne nitki docieramy wreszcie do sedna. Specjalnie „ zagaduję” to co ma być Leszkowe – mocne bardzo – by podać na końcu. Jego krótka opowieść – to dla mnie bomba 🙂
Zaraz się dowiemy , skąd w naturze Leszka taka waleczność, wielki patriotyzm , troska o kraj oraz krytyka stanu rzeczy i bezkompromisowość ……już płonę z niecierpliwości, byście i Wy poznali …..
Więc wreszcie oddaję Mu głos :
Opowiem ciekawą historię o moim pradziadku. Był wysokim potężnym mężczyzną i polskim patriotą. Pod koniec XIX wieku za HAKATY (siedziba była w Poznaniu w naszej obecnej AM) na 3 Maja chodził z biało-czerwona flaga i śpiewał ” Jeszcze Polska…” za co był sądzony i skazywany.
Na Mszy Św. niemiecki ksiądz w czasie kazania krzyczał i obrażał to. Stojąc pod ambona, ten wysoki mężczyzna wstał i zawołał do księdza „- Milcz sługo, gdy z Twym Panem rozmawiam!”.
Fajna lekcja dla nas, katolików w dzisiejszym doktrynalnym Kościele i dla Wałęsy. Szkoda, że Wałęsa tego nie powiedział, gdy w czasie mszy biskup i „prezydent” prowadzili swoją propagandę.
















