List od Jacka. ” Światłomierz”

hp_scanDS_78151339464.jpeg

Jacek z kamerą….

 

List od bratanka, Jacka Łukaszewicza:

 

„Światłomierz

 

Przypomniała mi się taka mała scenka. Po przyjeździe do Australii  chciałem zrobić jakiś kurs fotograficzny podczas wakacji. Poszedłem na egzaminy. Dali nam aparaty oraz światłomierze – to było marzenie ściętej głowy w Polsce. Oświetlili jakąś scenę i musieliśmy zrobić serię fotek uwypuklając jakiś tam fragment. Chłopcy zaczęli rozgryzać tajemnicę światłomierzy, a ja wziąłem aparat i po pięciu minutach wyszedłem.

Po przejrzeniu fotek następnego dnia, wykładowca pyta dlaczego nie używałem światłomierza. 

– nie bardzo potrzebuję

– to skąd znałeś przesłony?

– Dziadek mnie nauczył…

– a jaki światłomierz miał dziadek?

– On nie miał światłomierza…On fotografował tak jak widział

 

No i później zamiast “studiować” w tym koledżu, dostałem wakacyjny pół etat wykładając podstawy fotografii, czyli dosłownie cytując mojego Dziadka i od tego czasu studenci dali mi ksywę Grandjack.

 

Skojarzyłem to, ponieważ dziś miałem wykłady ze studentami. Wyjąłem moje precjoza ze skrzyni i cisza.

– co to jest?

– to są światłomierze…

– my nie potrzebujemy…

I tak skończyły się zajęcia.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *