Może warto uwierzyć w czakramy…

 

 

Temat czakramów okazał się fascynujący i dziękuję goni, że w komentarzu do legendy o Królu Popielu i Mysiej Wieży pobudziła moje zainteresowanie. Wprawdzie nie doświadczyłam w tym miejscu żadnych uczuć wzniosłych, ale pewnie dlatego że nic o czakramach nie wiedziałam ale może też , że jak na razie, nie miewam bólów głowy …. Swoją niewiedzę usiłuję  usprawiedliwić tym, że przez bardzo wiele lat zajmowałam się problemami moich pacjentów i rodziny. A dookoła tyle się działo, dobrze, że teraz mam czas i mogę rozejrzeć się po świecie.

„Temat czakramów ożył w latach osiemdziesiątych XX wieku. Wówczas to Ziemia i jej mieszkańcy weszli w okres burzliwych przemian, które dotyczą wszystkich dziedzin naszego życia. Tracą wartość autorytety moralne religijne i naukowe. Uważa się, że jest to  związane z zmianami w polu energetycznym naszej planety. Zmienia ona swój ruch- obrót osią i wokół osi , obserwowane są  tendencję do zmiany biegunowości Ziemi.”

 Wg prastarych wierzeń hinduskich, doświadczeń jasnowidzów i wszystkich zajmujących się wiedzą tajemną,  nie tylko ciało ludzkie jest zbiornikiem energii (czakramów), ale podobne znajdują się też  w Ziemi . Te czakramy czasem są nazywane  gruczołami Ziemi lub Źródłami Mocy.  Są to kamienie nieznanego pochodzenia ( niewidoczne, lecz wyczuwalne przez osoby wtajemniczone) , które mają właściwości czerpania gromadzenia i przekazywania ludziom energii z Ziemi i kosmosu. Jest ona  pozytywna, poprawia samopoczucie i likwiduje drobne dolegliwości i sprawia, że życie jest lepsze. Dlatego wskazane jest odwiedzanie miejsc, gdzie znajdują się owe cudowne kamienie.

Według wiedzy tajemnej każdy czakram drga ( wiruje) z określoną częstotliwością co powoduje emitowanie  charakterystycznej dla siebie barwy. Ponoć wielu jasnowidzów dostrzega zmiany kształtu i barwy czakramów Ziemi i człowieka, ale niewielu to ujawnia.

Czakramy Ziemi znajdują się w następujących miejscach :

 – u podnóża Tybetu (jasnowidz odczuwa jego kolor jako fioletowy i drgania 17 /sek- zawiera energię gwarantującą każdej istocie żyjącej w zgodzie z prawami uniwersalnymi, ochronę i opiekę);

– w Indiach (kolor jasnozielony, 12 drg/sek -zawiera energię zasilającą procesy twórcze). Jednak ponoć ten czakram jest już na wyczerpaniu. Resztki tej energii można wyczuć w rzece Ganges, jednak z uwagi na zanieczyszczenia wibracja ta jest coraz słabsza;

Kolejny zbiornik energii Ziemi znajduje się – w Jeziorze Bajkał .Ma kolor brązowy i 4 drg/sek. Pobudzał on rozwój człowieka, zwierząt i minerałów, gwarantował rozwój na Ziemi. Jednak  życie w tym jeziorze zamiera, co ponoć jest widocznym skutkiem wyczerpania jego energii. – – Czakram na jeziorze Titicaca ma barwę czerwoną i 2 drg/sek. Oddziaływuje na sferę emocjonalną. Obecnie jego aktywność jest bardzo duża a czerwona barwa pobudza zachowania agresywne ludzkości.

-Czakram na Tasmanii ma barwę czarną, 1 dr/sek i jego energia wprawiała w ruch, pobudza wszystko co żywe. Jednocześnie jego częstotliwość działa jak czarna dziura- przyciąga energię o równych wibracjach i ją neutralizuje. W ten sposób jakby oczyszcza planetę . Jednak w przypadku nasilenia częstotliwości możliwe jest, że dojdzie do zmiany budowy planety i Ziemia powiększy swoją objętość trzykrotnie.

W  Polsce  czakramy znajdują się m.in. na Wawelu, we Wrocławiu, w Górach Świętokrzyskich . Wg niektórych jasnowidzów silne pole energetyczne odczuwa się także na Jasnej Górze, w — warszawskiej katedrze św .Jana, – w poznańskiej katedrze św. Piotra i Pawła czy – w Borach Tucholskich (Odrach), gdzie znajduje się tajemnicze cmentarzysko z II-III wieku, – w Tykocinie, tam gdzie synagoga.  -we Wrocławiu ( drga z częstością 24/sek i emituje barwę błękitną – jego energia pobudza procesy myślowe człowieka)

Czakram w Krakowie emituje kolor żółty 12drg/sek, a jego energia pobudza procesy myślowe człowieka, utrzymuje równowagę pomiędzy elementami żeńskim i męskim. Może  jednak przyczyniać się do utrwalania postaw konserwatywnych, podtrzymywać skostniałe struktury religijne i społeczne. To ponoć energia Serca Planety!

 Podobno w czasie wizyty w Polsce premier Indii Nehru udał się do podziemi wawelskich by się modlić przy tajemniczym kamieniu. Działanie czakramu wawelskiego potwierdzają przybywający tu zagraniczni pielgrzymi- głównie hinduiści i buddyści a nawet zagraniczne media piszą o magii tego miejsca.

Czy w Kruszwicy , pod Mysią Wieżą rzeczywiście jest czakram? Nie wiemy, ale wiele osób twierdzi, że w pobliżu Mysiej Wieży ustępowały im uporczywe bóle głowy i inne drobne dolegliwości. Więc może?

Ponoć można naładować także siły witalne w wielu innych miejscach, tam gdzie znajdują się  kurhany a kamienie tworzą tajemnicze kręgi…..

Lubię odwiedzać prastare Góry Świętokrzyskie i zawsze zadumać się przy pogańskich kręgach . Człowiek przystaje w pędzie i rozmyśla nad tajemnicą świata. Zawsze się zastanawiam dlaczego jest wiele takich magicznych miejsc, które wybrały dawne ludy na miejsce kultu a  potem kolejne pokolenia dokładnie tam  wznosiły swoje świątynie. 

Naczytałam się w necie na temat tajemniczej energii zawartej w człowieku w gruczołach  Ziemi czyli o czakramach, aż w końcu uwierzyłam.

O tym, że  w człowieku znajduje się energia, którą można wzmocnić tzw. pozytywnym myśleniem, wierzę od dawna. O jego znaczeniu mówi wielu i naprawdę się sprawdza. Gdy matki moich pacjentów  wykazywały znaczne zdenerwowanie stanem swoich dzieci, niepokój o to co będzie i jak będzie, zawsze uspokajałam, radziłam, by nie dopuszczały do siebie myśli o złym przebiegu choroby i wierzyły że będzie dobrze. Jeśli tak się działo, faktycznie było lepiej. Oczywiście we mnie pozostawał niepokój, czy nie mają racji, czy nie są to faktycznie przeczucia zdenerwowanego rodzica, bo i tak się zdarzało. Więc przywiązywałam wagę do odczuć rodziców, zawsze wzmagałam czujność ale jednocześnie starałam się podtrzymywać  w nich nastrój pozytywnego myślenia…..Dawno to było, gdy przy łóżku chorego spędzałam długi czas swojego życia, aż wydaje się to nieprawdą. Jednak okazuje się , że przy okazji takich tematów jak czakram wszystko wraca jakby to było dziś…..

Oczywiście sceptycy piszą, że owe czakramy zlokalizowane  w różnych miejscach na Ziemi wymyślono po to, by uatrakcyjnić walory turystyczne miejscowości. Nie wiem jak jest naprawdę, żal że nie jestem jasnowidzem, bo mogłabym napisać o swoich wrażeniach, odczuwanych tajemnych drganiach i niezwykłych  barwach czakramów. Szkoda.

Ale nam zwykłym śmiertelnikom na pewno przydaje się wiara  we własne siły, pozytywne myślenie, optymizm i uśmiech. Wtedy łatwiej się żyje .

Warto też  wędrować po świecie w poszukiwaniu tych wyróżnionych Miejsc Mocy by ładować swoje akumulatory, jak to się teraz mówi,  likwidować dolegliwości i  wzmacniać swoje własne czakramy by działały sprawnie, tak jak chcemy . A wtedy życie będzie jeszcze piękniejsze…oj życie, życie jest piękne i pełne zagadek….

 

Wierzyć nie wierzyć czyli rzecz o czakramach i nie tylko…

 

 

A wszystko przez gonię, która w komentarzu do legendy o królu Popielu  wspomniała o czakramie, który znajduje się głęboko pod ziemią przy Mysiej Wieży. W ten to sposób uruchomiła moją ciekawość i zmusiła do grzebania w necie. Wprawdzie nie doświadczyłam jakiegoś szczególnego działania czakramu w tym miejscu, ale pewnie dlatego, że po prostu  nic o czakramie nie wiedziałam .

I tak pokrótce streszczam, to czego się dowiedziałam przed chwilą.

Czakram czyli ćakra oznacza koło, okrąg.

Zgodnie z religiami dharmicznymi ( hinduizm, buddyzm i inne ) które pochodzą z subkontynentu indyjskiego i wywodzą się z braminizmu czakram jest miejscem, w którym gromadzi się energia i krzyżuje  wiele kanałów energetycznych ( inną  wspólną cechą tych religii jest wiara w reinkarnację i karmę). Religie dharmiczne posiadają wielu wyznawców, a ich liczba jest tylko nieco mniejsza od  wyznawców religii  abrahamowych co stanowi o ich drugim miejscu na świecie.

Na wiedzy czy wierzeniach  religii dharmicznych opiera się m.in. joga czy bioenergoterapia .        Ponieważ wiedza o ćakrach  jest tajemna (łac.scientia occulta- okultyzm) , dostępna jedynie wybrańcom, ludziom uprzywilejowanym, przez naukowców traktowana jest z dozą sceptycyzmu albo zupełnej negacji.

Podstawową zasadą tej wiary jest postrzeganie ciała ludzkiego jako niezwykłego zbioru energii. Gromadzi się ona w 12 zbiornikach ( wg niektórych 5-7) ,  tzw. centrach mocy, które nie tylko ją pobierają, gromadzą ale też emitują na zewnątrz. Ułożone są  wzdłuż kręgosłupa , na całej jego długości, chociaż niektórzy twierdzą, że  są zlokalizowane w mózgu i mają związek z duszą.

W czakramach zgromadzona jest informacja o wszystkich naszych doświadczeniach życiowych. Ich stan energetyczny zależy od poziomu naszej świadomości, sposobu myślenia i jakości życia.

Energia zawarta w czakramach znajduje się w stanie stałego pobudzenia ( wiruje) . Im jest ono większe  tym sprawniej czakram czerpie kolejną energię i przekazuje dalej.

Gdy nasze czakramy działają prawidłowo to ciało jest zdrowe, a życie człowieka przebiega zgodnie z jego  zamierzeniami.

Zaburzenia w czakramach mogą być wynikiem stresu, traumatycznych doświadczeń a nawet istnieje możliwość ich zablokowania przez nasze poprzednie wcielenia. Skutkuje to złym stanem zdrowia i nieudanym życiem.

Ponieważ zakłócenie pracy poszczególnych czakramów prowadzi do wielu dolegliwości i chorób zaleca się odpowiednie ćwiczenia, które możemy znaleźć w portalu:

http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/04/30/czakramy/

 

Podobno dzięki czakramom możemy czerpać energię zarówno z Ziemi jak i z kosmosu….cdn.

 

Kończąc ten odcinek wiedzy czerpanej z Internetu nt czakramu odezwały się myśli, które dawno się zalęgły w mojej głowie i przy lada okazji się ujawniają.

Otóż na przestrzeni ostatnich 30 lat   towarzyszyłam trzem bliskim mi Osobom dorosłym ( Teściowa a potem kolejno Rodzice) w odchodzeniu z tego świata .

I za każdym razem  doznawałam podobnie niesamowitego uczucia którego nigdy nie doświadczyłam na swojej długiej ścieżce medycznej.  Może to wynikało z faktu, że odejścia Tych Bliskich były nieuchronne a ja wyczerpałam wszystkie medyczne metody, by uchronić im życie  i mogłam już tylko  być obok, towarzyszyć i obserwować . Nie wiem. 

Przejście dorosłych w właściwie starców na drugą stronę było jednakowe, bardzo ostre, wyraźne. Odbywało się w ciszy i powadze . Gdy próbowałam coś mówić  słyszałam prośbę umierającego  o ciszę .

Każdy z odchodzących Bliskich był przytomny, ale w ostatnich chwilach bardzo  skupiony na czymś co już było  poza naszym światem. Wydawało się, że Coś widzi czy Kogoś słyszy. To było dla Nich ważne, najważniejsze. Wielkie skupienie  i wielkie milczenie. …

Potem zauważyłam ostatni oddech a właściwie długi przeciągły wydech.  I wtedy wyraźnie poczułam, że w tym momencie jakaś wielka energia, która napędzała całe życie, powodowała, że serce biło, krew krążyła, płuca oddychały i mózg nieustannie pracował  a każda komórka ustroju spełniała swoje naznaczone funkcje, opuszcza ciało.  A może to była dusza która uleciała w przestworza. Tak, jestem pewna, że ta energia właśnie duszą jest.

I pozostała  pusta powłoka ziemska, w której wprawdzie rozpoznawałam kiedyś Bliską i Ukochaną Osobę a teraz już obcą, bez znaczenia , opuszczoną przez swoją duszę , ostatecznie znieruchomiałą …. Znieruchomienie i opuszczenie…

i potem długo myślałam, gdy już pogrzeb się odbył i jeszcze teraz, po latach myślę, czym jest ciało bez swojej energii, duszy? I jest  tylko jedna jedyna odpowiedź – ciało bez duszy jest niczym ….

Odrywam się od tamtych dni, bolesnych, chociaż rozumowo logicznych rozstań z Bliskimi, bo była to nieuchronna chwila pożegnania.

Wracam do  prastarej opowieści o czakramach  i wyobrażam sobie, że powstała właśnie z obserwacji  takich jak ja  świadków umierania.

I jestem pewna , że najważniejsza jest zgromadzona w nas energia. To ona daje nam życie , siłę przetrwania  i warto ją pielęgnować, gromadzić wzmacniać . I wierzę, tak jak niektórzy, że ta energia jest duszą .

Gdzieś daleko w nieznanych nam zaświatach krążą te maleńkie cząstki energii, może naznaczone jakimś sekretnym odpowiednikiem naszego cielesnego DNA. I są to dusze naszych  Bliskich , którzy nas pilnują, ostrzegają i zatrzymują gdy chcemy zrobić jakiś życiowy błąd i czekają na nas ….a my przybędziemy  gdy nadejdzie  nasz czas….