Śladami mojego Taty. Znaczenie imion, jak nie wierzyć.

 

Zdjęcie własne

 

Któregoś dnia Michalina znalazła wolną chwilę w ferworze przygotowań do ślubu . Może to była telepatia, bo w tym czasie Bolek w dalekim Rakowie otwierał  Księgę Imion.

I ona, myśląc o narzeczonym zastanawiała się nad jego imieniem. W ogóle nie wierzyła we wróżby, przepowiednie i  czary. Ale tego dnia przypadkowo znalazła starą gazetę w której były  informacje na temat różnych imion.

Wśród nich był wymieniony Bolesław. Więc trudno się dziwić, że zaczęła czytać.

W miarę czytania otwierała oczy ze zdumienia. Otóż tam napisano, że  Bolesław jest osobą prostolinijną, konkretną, sprawiedliwą, wyczuloną na ludzkie nieszczęścia. Chętnie służy pomocą i radą innym, jest zaradnym i dobrym gospodarzem. Dzięki swoim umiejętnościom stanowi dobry przykład dla innych.

Bolesław jest mężnym, dobrym patriotą, wzorowym ojcem i cenionym dyplomatą. Charakteryzuje go otwarty umysł i zdolność chłonięcia wszystkiego co nowe i dobre. Czasami bywa przekorny. Chętnie przyjmuje gości i składa wizyty.

Właśnie dokładnie tak go postrzegała, może za wyjątkiem tego ostatniego zdania. Pewnie trochę go idealizowała, bo jak mówili ludzie, miłość jest ślepa.

Ale cały tekst  potwierdzał jej wybór , wszystkie cechy przyszłego męża o imieniu Bolek napawały optymizmem .

I w bardzo dobrym humorze, napisała czuły list do ukochanego a potem wsiadła na ulubionego konia i udała się na samotną przejażdżkę drogą, którą otulały czereśniowe  drzewa ….

 

 

Pocztówka z internetu, nazwiska autora nie podano.

 

 

 

 

Śladami mojego Taty. Znaczenie imion, jak w to nie wierzyć

 

 

Czekając na termin ślubu, Bolek oddawał się swoim codziennym zajęciom. Jak zwykle grał  na organach w czasie porannej i wieczornej mszy. Często zostawał  w opustoszałym  kościele, i wtedy ulegając   emocjom improwizował  i  czuł, że  jest to muzyka jego serca.

Wieczorami w domu studiował różne księgi a czasami pisał. Tak,  Bolek lubił pisać. Pisał o tym co mu grało w danej chwili w duszy. Były to młodzieńcze wiersze, obserwacje  dnia codziennego,  notatki  z niezwykłych wydarzeń a także opisy  nagle odkrywanej zmiennej urody przyrody.

Czasami brał piórko i rysował jakieś sylwetki, domy, a któregoś dnia zaprojektował barwny  ogród jego wyobraźni.

Chłopak  lubił rozmyślać o przeznaczeniu i trochę wierzył , że imię, które człowiek otrzymał od rodziców, jest w jakiś przedziwny sposób związane z  jego charakterem i zachowaniem.  Któregoś dnia zajrzał do niewielkiej starej książki, która nazywała się   Księga Imion . Początkowo sceptyczne nastawienie, w miarę czytania, ustępowało zdziwieniu. Zastanawiał się skąd ludziska czerpali wiedzę na temat imion. I powoli dochodził do wniosku, że  to nie była zwykła fantazja, a prawdopodobnie wynik długoletnich obserwacji.

Bo wszystko się zgadzało. Wg tej Księgi,” kobieta obdarzona imieniem Michalina jest  uwodzicielska, ale pełna majestatu i wdzięku oraz arystokratycznych manier.  Czasami bywa nieśmiała i tajemnicza”. Przecież tak właśnie postrzegał swoją dziewczynę.

Dalej czytał „..jej imię  ma przyznany totem, którym jest winorośl, co sprawia, że kobieta o imieniu  Michalina dopiero w pełni rozkwita gdy jest w  towarzystwie osoby, na której może się oprzeć”. Tak było, gdy przebywali w większym towarzystwie . Od razu zauważył jak pięknie rozkwitała jej uroda, intelekt i dowcip, gdy znalazł się w pobliżu.

Nawet  to było prawdą , że „ Michalina nie  lubi tłumów , zabaw ludowych i jarmarków”.

Tak jak o niej napisano, nigdy pierwsza nie wyrażała swojej woli, ale gdy nadchodziła pora podejmowania ważnych decyzji, zawsze miała swoje zdanie, które potrafiła logicznie uzasadnić. 

Jak każda Michalina, jego wybranka  w sytuacjach stresowych  była nadzwyczaj spokojna, nigdy nie okazywała zdenerwowania. Wielokrotnie miał okazję by ją  podziwiać za niezwykłe  opanowanie  emocji.

Na końcu przeczytał, że szczęśliwe małżeństwo i interesujący zawód będą dla niej motorem działania.

Bolek zamknął księgę imion, z rozczuleniem myślał o swojej Michalinie. Właśnie na taką dziewczynę czekał długo , o takiej marzył. Nie miał wątpliwości, że będą szczęśliwym małżeństwem.

Jedno go tylko intrygowało i trochę niepokoiło w tej przepowiedni.

Michalina , by być w pełni szczęśliwą kobietą nie powinna poprzestać na zajmowaniu się domem, musi  mieć interesujący ją zawód.

A o tym niewiele wiedział…

 

zdjęcia własne