Drogi Krzysztofie !
Razem raczkowaliśmy na poznańskiej Akademii Medycznej w pamiętnym dla nas 1965 roku. Nie zdążyliśmy się poznać ale może dobrze się stało, że nie zatrzymałeś na mnie swojego zabójczego dla płci żeńskiej oka i nie złamałeś mi serca 🙂 . Chyba lubisz jak się do Ciebie uśmiecham. Smuta nie jest Twoim ulubionym stanem ducha – tak mawiają Koledzy, którzy spędzali z Tobą tak wiele chwil na wspólnych corocznych wyjazdach wycieczkowych. ….
W taki dzień jak dziś, tylko przed dwoma laty, opuściłeś ten padół łez. Pewnie uznałeś, że ziemska wędrówka – misja zakończona , może przyszło jakieś zniechęcenie życiem – załamanie – tak łatwe u Ludzi wrażliwych , nieustannie zaangażowanych, empatycznych i radosnych .
Sam nie zrezygnowałeś z pobytu na ziemi – to wiemy, więc bardziej prawdopodobna jest inna wersja. Z pewnością Stwórca zaczął odczuwać jakieś dolegliwości żołądkowe lub jelitowe i Jego medycy byli bezradni – więc pilnie poszukiwali najlepszego ziemskiego gastrologa . A może Niebiańscy Lekarze pokłócili się o jakiś problem etyczny tego zawodu i uznali, że jedynie Ty rozstrzygniesz wątpliwości – wszak współtworzyłeś Kodeks Etyki Lekarskiej .
A może chóry Aniołów tak fałszowały, że nauczyciel świeży i najlepszy był potrzebny i padło na Ciebie, chórzystę nad chórzystami od samego Stuligrosza.
Jednym słowem Osobą łączącą te wszystkie pożądane w Niebiesiech cechy – byłeś tylko Ty, Krzysztofie.
Zostałeś więc jednogłośnie wybrany i powołany do kolejnej, tym razem Pozaziemskiej Misji.
Ale Ty zostałeś z nami, została ta najpiękniejsza Cząstka Ciebie którą nam ofiarowałeś. Jesteś stale wśród nas , tylko na chwilę nieobecny . Jesteś w naszych rozmowach , wspomnieniach . Znamy Twoją drogę zawodową, zaszczyty i wielką dla ludzi czułość.
Ale jaki byłeś naprawdę , tak w środku, tego nie wiemy. Czy miałeś jakieś lęki, a może kompleksy, które zwalczałeś swoją wielką aktywnością i żartami.
Wierzymy, że kiedyś nam o sobie opowiesz, gdy przybędziemy do Twojej Krainy i pogadamy „ po duszam” jak mawiają Rosjanie . Wszak Człowiek składa się z tego co słabe i z tego co silne. I tylko od niego zależy porządkowanie i ustawianie w kolejności . Wiem, że mi wybaczysz to mędrkowanie, ale lubię tak. U siebie też szukam tych różnych cech, nazywanie ich i cieszenie się efektem podsumowania. Och, pogadamy sobie Krzysiu, kiedyś , na pewno – Wszyscy pogadamy – o naszych wspólnych –
„ zielonych „ studenckich czasach i otworzymy swoje serca i bagaże doświadczeń….
Wtedy – gdy już tak się stanie – z pewnością zwyczajowo sporządzisz dokument – prezentację multimedialną z naszego spotkania – jak wtedy, w tym pamiętnym 2015 roku w Baranowie k/ Poznania ….
20 grudnia 2016 roku tak pisano o Tobie we wszystkich poznańskich i krajowych mediach :
Profesor Linke to niekwestionowany autorytet moralny, wychowawca kilku pokoleń lekarzy, znany nauczyciel akademicki, autor podręczników dla studentów i lekarzy. Pacjenci cenili go nie tylko za swoje podejście do chorego, ale także za działalność społeczną. Profesor oddany był idei integracji i rozwoju społeczności lekarskiej. Przez wiele lat kierował Katedrą i Kliniką Gastroenterologii, Żywienia Człowieka i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Był także współtwórcą Kodeksu Etyki Lekarskiej.
Absolwent Akademii Medycznej w Poznaniu (1971 r. ).
W 1976 r. uzyskał stopień doktora nauk medycznych, 3 lata później – specjalizację II stopnia w dziedzinie chorób wewnętrznych, a w 1987 r. – został specjalistą gastroenterologiem .
W 1993 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk medycznych na podstawie rozprawy pt. „Zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka. Możliwości i ograniczania metod rozpoznawczych z uwzględnieniem żołądkowego układu regulacji hormonalnej”.
W 2003 r. otrzymał nominację profesorską.
Był Przewodniczącym Okręgowego Sądu Lekarskiego Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w latach 1997-2005, twórcą (2010 r.) i wieloletnim redaktorem naczelnym „Medycznej Wokandy”- pisma wydawanego przez Naczelną Izbę Lekarską i Wielkopolską Izbę Lekarską; a także Przewodniczącym Zarządu Oddziału Poznańskiego Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.
Krzysztof Linke był pasjonatem kreującym w środowisku wizerunek lekarza społecznika, zawsze oddanym idei integracji i rozwoju społeczności lekarskiej.
Aktywnie wspierał w środowisku akademickim rolę i zadania wykonywane przez lekarski samorząd.
Ale przede wszystkim był prawym i oddanym chorym lekarzem .
Zmarł nagle w ubiegły piątek.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek tj. 23 grudnia 2016 r. na cmentarzu przy ul. Nowina w Poznaniu:
– Msza Święta o godz. 11 00 w kościele parafialnym pw. Chrystusa Dobrego Pasterza przy ul. Nowina 1
– pogrzeb o godz. 11 45.
Poniżej link i kariera zawodowa
https://www.nil.org.pl/__data/assets/pdf_file/0005/112010/01-Sobczak.pdf
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/poznan-nie-zyje-profesor-krzysztof-linke/95kt152
https://www.mp.pl/gastrologia/wiadomosci/155565,zmarl-prof-krzysztof-linke
Ależ Cię wynudziłam Drogi Krzysztofie , cytując te wszystkie informacje skopiowane z różnych podanych linkami miejsc. Ale to tylko słowa określające, a dla nas jesteś stale żywy we wspomnieniach jakże jeszcze świeżych.
Pewnie jesteś ciekaw co o Tobie powiedzą nasi Koledzy.
Ale bądź cierpliwy , bo już jutro opowieść Mariolki – która zabawnie i jak zwykle krótko a treściwie zobrazuje Twoją lekkość i radość ale i stanowczość zachowań lekarskich a potem znowu będzie na poważnie – pojawi się przejmująca szeroka opowieść Leszka Milanowskiego o Tobie, Chórze Akademii Medycznej i straszliwych latach kiedy ludziom zawalał się świat …..
A potem, potem poczekamy na Twoją opowieść o nas, Twoich kolegach z tych wczesnych lat młodzieńczych, kiedy to zda się medycyna stała dla nas otworem …..i byliśmy czystą białą niezapisaną jeszcze kartą …..
Do zobaczenia więc Krzysztofie …..
* Krzysztof Linke, zdjęcie z wersji internetowej Gazety Wyborczej
** zdjęcie własne

*
**
