W objęciach otuliny.

SAM_1756.JPG

 

 

SAM_1761.JPG

 

 

 

SAM_1690.JPG

Za oknem michałowickiego domu nieustannie głośno buczy obwodnica Warszawy i nowa S8 zapraszająca do Krakowa, Katowic, Wrocławia nawet.

A ja wracam do mojego lasu gdzie obszar Dolnego Bugu Natury 2000 i ptasia wodna cisza.

   I jak zwykle  wyruszam na poranną wędrówkę tam, gdzie czekają wielkie podniebne sosny. Dzisiaj nawet szumu nie ma, wiatr buszuje gdzie indziej,  drugie piętro lasu jeszcze frywolnie zielenieje i wtedy przychodzi mi do głowy nazwa otulina.

Piękne to słowo,  od razu o tuleniu przypomina o przytulaniu a właściwie otulaniu. O czułości i bezpiecznym cieple. I wraca wspomnienie burz młodości, emocji na górnym C, rozterek, wahań, przypływów i odpływów. To już było, ludzkie zwyczajne pragnienia, zachowania były mi dane. Przeszło, minęło.

Jest zwykła codzienność i małe radości. I spokój .

Jest dobrze , bardzo dobrze, gdy  nadbużańska otulina przyjmuje mnie w swoje objęcia….

 

SAM_1675.JPG

 

SAM_1674.JPG