Śladami mojego Taty. Życie Staśki i Tomasza.

 

 

To zdjęcie moich Dziadków jest sztywne i grube, ma kolor sepii….

 

I  rozpoczęło się wspólne życie moich przyszłych dziadków, Staśki z domu Rodziewicz i Tomasza Łukaszewicza.

Staśka zajmowała się domem, a Tomasz prowadził przetwórnię serów, zastępując swojego ojca w rozprowadzaniu wyrobów.

Rodziły się kolejne dzieci.

Staśka była drobną dziewczyną, niewysoką , szczupłą ale kształtną. Doskonale znosiła trudy ciąż , porody i wszystkie uroki macierzyństwa. Miała dużo pokarmu, więc dzieci rosły jak na drożdżach i były pulchne jak małe amorki.

Najstarszy syn, Witold, urodził się w 1898 roku. O nim i jego rodzinie już pisałam poprzednio. Potem urodziły się dwie  córki- Antośka i Bronia.

 Kolejnym dzieckiem był Wacław. Urodził się 14 czerwca  1908 roku. W odróżnieniu od swojego rodzeństwa, był dzieckiem dość mizernym. Wzrost osiągnął  średniowysoki , przez całe życie był szczupły, ale ruchliwy i sprawny nieomal do końca życia .

Znałam go dość dobrze, bo był moim Tatą.

 

Śladami mojego Taty. Najmłodsze dziecko Bolka i Michaliny, wymarzony syn Edward

Michalina i Bolek Rodziewiczowie, moi pradziadkowie,  z radością witali kolejne swoje dzieci i wprowadzali je w swój świat. Świat pełen miłości, radości i wzajemnego szacunku.

Gdy  urodziło się  najmłodsze  dziecko, radość rodziców nie miała granic. Bo był  to wymarzony potomek męski. Dano mu na imię  Edward .

Wszystkie cztery córki były wrażliwe i trochę rozpuszczane przez rodziców, więc po urodzeniu syna, rodzice nie demonstrowali zachwytów nad tym , że pojawił się „ następca tronu”.

Ale wieczorami, gdy dziewczyny już spały, Michalina i Bolek  wyobrażali sobie jakie będzie miał życie i byli pewni , że zostanie jakąś ważną personą . Oj te nadzieje, marzenia rodziców, chyba znane wielu ludziom i jakże często płonne….

I tak mijały lata, dzieci rosły niespodziewanie szybko, jak to zwykle w życiu bywa.

Pojawiali się adoratorzy córek, dom był radosny,  pełen młodzieży .  Co tydzień odbywały się potańcówki, wtedy Bolek grał na fortepianie a młódź zapamiętale tańczyła .