Śladami mojego Taty. Najmłodsze dziecko Bolka i Michaliny, wymarzony syn Edward

Michalina i Bolek Rodziewiczowie, moi pradziadkowie,  z radością witali kolejne swoje dzieci i wprowadzali je w swój świat. Świat pełen miłości, radości i wzajemnego szacunku.

Gdy  urodziło się  najmłodsze  dziecko, radość rodziców nie miała granic. Bo był  to wymarzony potomek męski. Dano mu na imię  Edward .

Wszystkie cztery córki były wrażliwe i trochę rozpuszczane przez rodziców, więc po urodzeniu syna, rodzice nie demonstrowali zachwytów nad tym , że pojawił się „ następca tronu”.

Ale wieczorami, gdy dziewczyny już spały, Michalina i Bolek  wyobrażali sobie jakie będzie miał życie i byli pewni , że zostanie jakąś ważną personą . Oj te nadzieje, marzenia rodziców, chyba znane wielu ludziom i jakże często płonne….

I tak mijały lata, dzieci rosły niespodziewanie szybko, jak to zwykle w życiu bywa.

Pojawiali się adoratorzy córek, dom był radosny,  pełen młodzieży .  Co tydzień odbywały się potańcówki, wtedy Bolek grał na fortepianie a młódź zapamiętale tańczyła .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *