Zdj własne – specjalnie dla Mariolki – bo morze jest jej wielką miłością …
Od kilku dni z wielkim zdenerwowaniem i ogromną intensywnością szukam – jak na razie bez efektu – ciekawych opowieści Mariolki o pierwszych latach pracy, które chyba „ diabeł ogonem nakrył”. Ale za to odkryłam ten mail, który spokojnie drzemał na poczcie . Okazuje się, że nie nadążam – ale cóż o cierpieniach „ twórców” czy raczej „ odtwórców „ napisano wiele :).
Tym razem rzecz będzie o „szybkim śnie” Marioli – zaskoczyło mnie to świetne Jej sformułowanie , o którym tak pisze :
Maria J. Nowakowska. Zdjęcie jest Jej własnością i już kiedyś je tu pokazywałam. Fajne dla mnie – co w tym uśmiechu i oczach się kryje ? – powoli Ją poznajemy – co jest wielką frajdą , jak kiedyś się nazywało dużą radochę czy coś podobnego 🙂
witam Cię
jak zobaczysz o której piszę to uwierzysz że szybko śpię
miałam to od zawsze – czym denerwowałam rodziców którzy spali jak normalni ludzie ale w życiu skorzystałam na tym :
dyżury nie były nigdy dla mnie uciążliwe, śmiały się pielęgniarki że nie zdążyły zadzwonić a już byłam bo słyszałam
słyszałam też płacz dzieci ale często to czego nie powinnam też 🙂
mam nawet dowód na to dyżurowe niespanie –
– zrobiłam na dyżurach dwa albumy
— jeden rodzinny niby drzewo – od moich dziadków ale wkleiłam małe opisy z datą urodzenia, zgonu i miejscem pochówku – wnukowie będą mieli przypominajkę – tym bardziej że są to miejsca od morza do Tatr
— a drugi który obecnie krąży po szpitalu – szpitalny : powklejałam chronologicznie zdjęcia począwszy od czasów z pielęgniarkami – siostrami zakonnymi
a że w szpitalu pracowaliśmy ale też były wspólne spotkania wigilijne, wielkanocne w dyrekcji a w „klubie” zabawy sylwestrowe poza tym spotkania , zjazdy konferencje – to zdjęć nazbierało się na gruby album
oczywiście wszystkie opisane a że wiele osób już nie żyje – to młodzi mają co oglądać
często się śmiałam że te albumy są dowodem że czuwałam na dyżurach 🙂
czyli znowu potwierdza się reguła że nie ma tego co by na dobre nie wyszło !
W życiu też mi niespanie pomogło bo dzieci – lekcje, mąż ( który bardzo długo chorował i odszedł przed wielu laty – przyp. Z. K. ) – zabiegi, ćwiczenia, dom jak każda kobieta a potem nocami książki i nauka
czyli w górze wiedzą co człowiekowi dać 🙂
w rodzinie średnia snu jest stała krajowa – brat mógłby zarabiać spaniem 🙂 – dwanaście godzin snu to dla niego mało …
… szukałam zdjęć bo wiem że miałam dziadka przed sklepem obok swojej fabryki likierów i drugie z wnętrzem sklepi, inne z babcią w aucie i nie mam w szufladzie z albumami a nie chcę po nocy kręcić się by młodych nie budzić….
i tak zakończył się ten list – pewnie Jej myśl gdzieś dalej pobiegła, albo w końcu Mariolka zasnęła snem sprawiedliwego – więc już Jej nie budziłam odpowiedzią 🙂 – bo pewnie każdy mail sygnalizuje swoje przybycie do smartfona jakimś mniej lub bardziej paskudnym – zwłaszcza w ciszy nocnej – dźwiękiem …
Więc teraz piszę : Jesteś Wspaniałą Dziewczyną – z Wielkim Poczuciem Humoru – to samo mogłabyś opowiedzieć w zwykły, a nawet nudny sposób – a tu tyle moich uśmiechniętych buziek musiałam wrzucić – co na pewno mi wybaczasz 🙂
aż żal, że nie pracowałyśmy razem …
ale i tak jest cudnie, że Ciebie spotkałam i na pewno Koledzy myślą tak samo …
- Mariolka wśród panów 🙂 zdjęcie z Jej albumu , już kiedyś tu wrzucone – ale tyle dynamiki w tej Dziewczynce – już wtedy !!!












