
Dla mnie piękny jest ten obraz Boticelliego….pozycja św. Józefa chyba nie spotykana na innych obrazach. Jakże jest ludzki…
I odbyło się tak, jak opowiedziałam w poprzednim wpisie. Dodatkowo Mirek wygrzebał ze swoich archiwów karteczkę z tekstem, który wygłosił przed 3 laty. Wspaniały To Kronikarz Rodu! Zaskoczył wszystkich, także mnie tym co odczytał. Było tam o każdym z wnucząt- na jakim etapie edukacji i jacy są. Wszyscy zasłuchani mogli porównać siebie z tamtych lat z czasem obecnym. Mirka mowa wzbudziła powszechny podziw i zachwyt…..
A teraz słów parę o tradycji Świąt Bożego Narodzenia. Z przyjemnością poczytałam i z Wami, Kochani się dzielę tą informacją. Otóż zadziwiające jest, że już w II tysiącleciu przed nową erą w mitologii indoirańskiej pojawiło się święto Mitry. Było to bóstwa solarne otaczane wielkim kultem. Jego zalety i atrybuty zostały opisane w Aweście czyli świętej księdze zawierającej teksty religijne – fragmenty starych irańskich przekazów datowanych na VII wiek p.n.e. lub okres jeszcze wcześniejszy tj. z II tysiąclecia p.n.e. Bóstwo to określane jako Pan Zobowiązań – uosabia Lojalność. Jest Władcą Ładu który panuje nad Kosmosem, strzeże porządku społecznego , chroni majestat króla i występuje w zaświatach jako sędzia. Miesiącem poświęconym Mitrze był październik, czyli okres równonocy jesiennej. Mitrę przedstawiano jako wojownika w pełnym uzbrojeniu na zaprzęgniętym w białe konie rydwanie. Śpiewają o nim hymny Rygwedy czyli najstarszych zabytków literackich tego regionu .
Od początku naszej ery kult Mitry rozpowszechnił się także w cesarstwie rzymskim, gdzie przedstawiano go jako zabójcę byka. Kult Mitry był więc bardzo popularny już nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale też, jak wspomniałam, w Rzymie.
Gdy nadeszło chrześcijaństwo i stało się w Rzymie religią państwową, by osłabić kult Mitry , przyjęto iż 25 grudnia- dzień jego narodzin będzie dniem narodzin Jezusa. Święto Bożego Narodzenia ludność chętnie zaakceptowała, gdyż jednocześnie było wariantem pogańskiego święta Ajona- czyli święta przesunięcia Słońca. Ten pogański obrządek odprawiano w podziemnym adytonie w nocy z 24 / 25 grudnia . O północy ruszała procesja z miejsca kultu a dziewica zwana Dea Caelestis ( Tanit) niosła statuetkę dziecka jako symbol urodzonego Boga- Słońca.
Uczeni nadal dyskutują nad dniem narodzin Chrystusa oraz powodem umieszczenia tej daty w kalendarzu liturgicznym w dniu 25 grudnia, Wg. dostępnych źródeł święto to wprowadzono w najpierw w Rzymie pod koniec III wieku n.e . ….
Nie będę rozwijała dalej tego tematu, gdyż chcemy wierzyć, że jest tak jak nas nauczono w czasie lekcji religii….jednak bardzo ciekawe jest wpisywanie naszego kościoła w pradawne tradycje….
Pozostając z tymi myślami, cieszę się, pewnie jako i Wy, że już po Wigilii i jest Pierwszy Dzień Bożego Narodzenia….a gdzieś tam już bieży do nas Nowy Roczek….i będzie kolejna Sylwestrowa radość…..
I tak sobie żyjemy od Świąt do Świąt, rok podzielony takimi datami i fajnie, że nie zauważamy jak mija nasze życie…..
A jeśli kto pamięta, niech choć na chwilę zapomni, bo jest z nami Wiara, Nadzieja i Miłość- córki św. Zofii 🙂
