Wzgórzowy Bal dla Niepotrzebnych

P7240867.JPG

 

Przed laty  istniał jeszcze portal Moje Miasto Gorzów. To tam spotykaliśmy się w grupie fajnych ludzi, którym się chciało.

Chciało się być razem, pisać, dyskutować, wymieniać poglądy.

Był miły kontakt z redaktorami, którzy czasami coś tam poprawiali, drażniło, gdy zmieniali tytuły, mogli, bo  taka była umowa, ale  ogólnie zamieszczano tam nieomal wszystkie teksty.

Tak więc pomiędzy wiadomościami z miasta, zdjęciami dziur na ulicach można było znaleźć  luźne teksty nie zawsze związane z Gorzowem. To urozmaicało codzienność i pięknie ją ubarwiało.

Niestety zmieniono nazwę portalu na Nasze Miasto Gorzów  i formułę, tak jak to w życiu bywa. Przyszła nowa zmiana.

I jest to teraz  zwykły portal informacyjny jakich wiele.

Jakże miło, że z tamtych czasów zostali nowi a teraz już starzy znajomi a nawet można ich nazwać przyjaciółmi…..

        Niestety świat się kręci, ale czy w dobrą stronę? …lepiej nie wspominać tu aktualnej dobrej zmiany” w kraju i na świecie, bo człek wpada w rozpaczliwą furię.

Więc wolę wracać do tego co było, co już sprawdzone i bezpieczne. Zapraszam więc….

        Ostatnio przeglądając różne swoje stare foldery znalazłam taki tekścik który przed 7 laty wrzuciłam do naszej MMki jako Łuka…..( Łuka to nick od mojego nazwiska panieńskiego- Łukaszewicz).

 

PA234221.JPG

 

 

 Jest późna jesień, nadchodzi noc. Spaceruję po gorzowskich wzgórzach. Obserwuję rośliny, niedawno zielone, kwitnące, wydały na świat swoje owoce a teraz kończą swój żywot. Myślę, że jestem do nich podobna.

Moje życie też przemija.

Obok leżą śmieci. Robię zdjęcia. W nocy, w świetle lampy błyskowej nawet one wyglądają jakoś pięknie i tajemniczo.,

Wyobrażam sobie, że nadeszła pora na wielki, radosny, finalny bal. Więc wymyślam sobie ten bal i zapraszam wszystkich którzy czują jak ja…

 

 PA224186.JPG

 

 

Właśnie gdzieś w górach zasnęła zima, zmęczona jak każdy wcześniak.

 

Moje miasto jeszcze marudzi przed snem.

 

 A na wzgórzach właśnie trwają szumiące gorączkowe przygotowania.  

 

Koniec sezonu, wielki finał niedługo i ostatni bal .

 

Jeszcze wrzucane  kolory , błyszczyki, pudry, zmiana biżuterii .

 

I już są piękne :

bardzo dojrzałe liście

omdlewające trawy

sztywne badyle we frakach

szyszki w połogu

głogi w karminach

 a nawet potargane strzępy  folii opalizują ptasiozwierzęcą bielą .

 

Pytają, czy zostanę.

Oczywiście , bo to bal też dla mnie…

to przecież Bal dla Niepotrzebnych

 

zapraszamy wszystkich  

 

…czas zaczynać

 

…orkiestra…

 

PA224189.JPG

 

PA224210.JPG

 

PA224216.JPG

 

PA234304.JPG

 

PA234244.JPG

 

PA234225.JPG

 

PA234339.JPG

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *