
Zdjęcie ze starego albumu. Na wydmie w Łebie z Mamą i Pawłem..rok 1957
Dzisiaj, przeglądając treść tego blogu, napotkałam nie zauważone wcześniej komentarze.
Zaistniały pod wpisem o wczasach wagonowych. I rozmarzyłam się.
Jak widać nie jestem osamotniona we wspomnieniach.
Bo :
30 marca 2014 r. marek52 napisał:
„Witam, byłem w Jastarni na wczasach wagonowych z rodzicami. Miałem wtedy 16 lat. Poznałem na wczasach dziewczynę, która pracowała przez okres wakacji w kuchni. Cudowne lata młodości. Od kilku lat jeżdżę na wczasy do Juraty i wspominam tamte cudowne dni. Pozdrawiam.”
Potem osoba o nicku nnn pisze:
„Hej! Sama jeździłam na wakacje do wagonów jako dziecko – najpierw do Darłówka, potem też na Hel. Helu już nie ma, ale o dziwo – Darłówko dalej prężnie działa, nawet stronę internetową mają 😀 Może pora odświeżyć wspomnienia? Warunki lepsze niż wtedy, ale czar chyba ten sam 😉 „
I wreszcie Wiesław:
„ mam 64 lata mając 10 lat w1960 pierwszy raz zobaczyłem morze, byłem na wczasach wagonowych w Jastarni. Wagony w których mieszkaliśmy , jak pamiętam, były jak na tamte czasy przyzwoite. Stołówka była w dużym pawilonie do której trzeba było przejść kawałek drogi. Pamiętam byłem z ojcem i siostrą, a pogoda była jak w Chorwacji. Były to wakacje dla nas wspaniałe. Do Krakowa gdzie mieszkam do dziś przyjechałem opalony i zadowolony. Tam poznałem koleżankę z GLIWIC JADZIĘ … Jadziu życzę zdrowia .Wiesław. „
A ja wspominam wakacje z Pawłem, który był mi jak brat. Przyjeżdżał do nas na wczasy wagonowe z nieodłącznym plecakiem i na chudych, bocianich nogach pędził za mną nad morze, mówiąc „ idę, bo jeszcze się utopi”….odszedł przedwcześnie. Zajęci swoim dorosłym życiem nie zdążyliśmy pogadać pod duszam, powspominać….a teraz już jest za późno.
Dobrze, że zachowały się wspólne fotografie w naszym starym rodzinnym albumie …..oglądam i wszystko wraca. Tamta Jastarnia, Łeba, Mielno, urocze domki na szynach z tajemnicą podróży, romantyczne i szum morza za wydmą i wielka falująca przestrzeń , przestrzeń po horyzont….Świat wtedy otwarty, zapraszający , nieznany daleki…i nasze życie jak biała , jeszcze nie zapisana i niezniszczona karta…Cudowne lata młodości- powtarzam za Markiem
Pozdrawiam Wszystkich, którzy poznali i zapamiętali tamte smaki, mieli szczęście, by wakacje w wagonach spędzić…. ….




