Walentynki?- jestem za.

1.JPG

 

Wszystkim których lubię szczególnie ofiarowuję kwiatek z mojego parapetu…

 

 

 

 

 

Dzisiaj miało być zupełnie o czym innym, ale w radio o Walentynkach trzeszczą. Więc temat przyszedł sam. Nasza młodość minęła bez takich fajerwerków. Albo się ludzie kochali, albo nie. Dowodów miłości było niewiele i uważano, że powinny być ofiarowywane codziennie. W efekcie dzień był  szary podobny do dnia i jedynie jakieś kościelne czy komunistyczne patetyczne święta ubarwiały codzienność.

Od lat 90 XX wieku przyszły do nas Walentynki. Wielu z mojego pokolenia kręci nosem, że sztuczne, nie Polskie, czyli udawane. Ale ja lubię ten dzień. W mieście ożywienia się spodziewam. Tłumy młodych bardziej radosne będą. Więc niebawem się wybiorę do Warszawy, wprawdzie zajmować się wnukami będę, ale przy okazji nasycę wzrok tym co na ulicach, młodość swoją powspominam i będzie fajnie….

Bo dzisiaj jest święto zakochanych. Na własny użytek poszerzyłam jego zakres na ludzi których lubię szczególnie i  będę im mówiła, jak bardzo są dla mnie ważni , że pamiętam i z całego serca życzenia składam. Może niektórzy się szczerze ucieszą, bo już myśleli, że zapomniałam….oczywiście nie będę dzwoniła, listów pisała nie będę serduszek wysyłała, ale mały sms pewnie tak….

Nazwa tego święta pochodzi od św. Walentego. I cóż , że imię nieszczególnie piękne dla mnie, ale trzeba się przełamać , zapomnieć o marudzeniu i po prostu się cieszyć. Bo w codziennym zapędzeniu potrzebny jest taki przystanek .

Święty Walenty jest uznanym świętym przez nasz Kościół, ale w krajach takich jak Pakistan czy Indie uważa się , że obchodzenie tego święta jest sprzeczne z duchem islamu.

 Także wielu ludzi z wyboru nie pozostających w związkach , dla zapiekłych singli dzień ten wiąże się z „ tyranią bycia w związku” i z piętnowaniem osób żyjących  w pojedynkę. Dlatego niektórzy z  nich 14 lutego obchodzą „ antywalentynki”. Ostatecznie tak czy tak jest to święto pomimo, że przy okazji  bardzo komercyjne i krytykowane.

Ciekawe jest to, że ludziska południowej i zachodniej Europu obchodzą to święto już od czasów średniowiecza .

A  nawet w Cesarstwie Rzymskim w tym dniu obchodzono święto ku czci Junony ( rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa) oraz Pana ( boga przyrody) zwane Luperkaliami i wówczas też szczególnie intensywnie poszukiwano wybranki serca, m.in. odbywały się losowania imion ze specjalnej urny. W mitologii święto wiąże się z wybranymi postaciami jak np. Kupidyn, Ero, Pan .

Tak więc odrzućmy wszystkie uprzedzenia i wątpliwości i cieszmy się z innymi.

Z takimi postanowieniami wyłączam  komputer i w miasto się wybieram, gdy tylko wstanie dzień….z uśmiechem i hasłem na ustach- kochajmy się !!!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *