Żaglowiec marzenie romantyka…..

Autor zdjęcia Jerzy T. Marcinkowski. Na zdjęciu uwidocznione są brodawki tego człowieka – marzyciela. Płat skóry zdjęto z jego klatki piersiowej i zatopiono w słoju wypełnionym formaliną. Zda się, że teraz ten człowiek chce coś nam opowiedzieć. Może był marynarzem a może tylko wielkim marzycielem….

Oglądając jeden z eksponatów Muzeum Medycyny Sądowej w Poznaniu nie można przestać myśleć nie tylko o tym pięknym obrazie czy uczuciach dawno nieżyjącego człowieka, z którego klatki piersiowej zdjęto płat skóry z tatuażem ale też stało się  to przyczynkiem poszerzania wiedzy o tym przepięknym żaglowcu. I oto rezultaty tych poszukiwań w internecie.

„Największe żaglowce świata to:

  1. „La France II” (Francja) – 5 masztowy bark o wyporności 5806 ton
    2) „R.C. Rickmers” (Niemcy) – 5 masztowy bark o wyporności 5248 ton
    3) „Thomas W. Lawson” (USA) – 7 masztowy szkuner o wyporności 5218 ton
    4) „Preussen” (Niemcy) – 5 masztowy statek (full rig) o wyporności 5081 ton (opisany poniżej)
    Niestety, wszystkie dziś już nie istnieją”.

Od lipca 2000 r. pływa pod banderą Luksemburga „Royal Clipper” – luksusowy pięciożaglowy statek  wycieczkowy. Początkowo nosił nazwę „Gwarek” bo jego kadłub zbudowano  w latach 80-tych XX w. w Stoczni Gdańskiej ale z powodu braku funduszy został sprzedany na Zachód i luksusowo wykończony w Rotterdamie. Powstał na wzór opisanego poniżej żaglowca  „Preussen” uwiecznionego nie tylko na wielu pocztówkach, ale też zachowanym w Muzeum Zakładu i Katedry Medycyny Sądowej w Poznaniu płacie skóry z tatuażem (powyżej zdjęcie). [

A oto dzieje zapisanego na skórze dawno zmarłego człowieka (sekcja około 1930 r.) obrazu – tatuażu.

Widoczny na tym rozległym tatuażu przepiękny pięciomasztowy żaglowiec o sześciu rejach na każdym maszcie nazwany Preußen (Preussen czyli Prusy)  a przez marynarzy Królową Królowych Mórz, został zbudowany w 1902 r.  Płynąc pod pełnymi żaglami mógł  ich postawić 43 a wtedy ich całkowita powierzchnia wynosiła aż  5560 m kw.  Statek zaprojektowany przez  dr. inż. , Georga Wilhelma Claussena, miał długość 147 m  i mógł żeglować przy największych sztormach.  W takiej sytuacji pogodowej podwójne koło sterowe o średnicy 2 m musiało obsługiwać aż 8 sterników.

Był żaglowcem handlowym, służył do przewozu saletry z Chile (wg niektórych informacji były to ogromne ilości ptasich odchodów – tzw. guano). Ustanawiał on rekordy prędkości – do 37 km/godz.  

Obsługiwany był przez 45-osobową załogę, wyposażony w dwie maszyny parowe napędzające pompy, maszynę wspomagającą ster, windę ładunkową i wciągarki.  Był największym statkiem bez pomocniczej siłowni.

W 1903 r. okrążył świat witany przez tłumy mieszkańców Nowego Jorku. Był dowodzony tylko przez dwóch kapitanów: Boye Richarda Petersena (11 rejsów) i Jochima Nissena (2 rejsy i ostatni, zakończony katastrofą).

Śmierć żaglowca nastąpiła w 1910 r. w trakcie 14 rejsu. 6. Listopada tego roku, mając na pokładzie m.in. pianina z Chile  zderzył się z małym brytyjskim parowcem „Brighton” 8 mil od Newhaven.  Kapitan parowca, nie doceniając znacznej szybkości żaglowca , próbował przemknąć przed nim. Doszło do zderzenia, uszkodzony został m. in. bukszpryt i pierwszy maszt, co sprawiło, że utracił możliwość żeglowania. Winowajca zderzenia – „Brighton” wrócił po pomoc do Newhaven i  wkrótce pospiesznie ruszył w tym celu  holownik „Alert”. Jednak ponura listopadowa aura utrudniła holowanie do portu Dover, rozpaczliwie próbowano więc zakotwiczyć Królową Królowych Mórz. Jednak w tej dramatycznej akcji doszło do zerwania łańcuchów kotwicznych, statek został zepchnięty na skały w Zatoce Crab  i wkrótce zniknął z horyzontu spoczywając w tym miejscu na głębokości 6 m do dziś…..

Załoga i część ładunku uratowano, kapitan statku „Brighton” został uznany winnym katastrofy i utracił prawo wykonywania zawodu.

Po tym jednym z najpiękniejszych z marzeń pozostały opisy, m.in. pod zamieszczonymi linkami, zdjęcia i ten jeden jedyny płat skóry z tatuażem który nam to wszystko opowiada…..

[1] http://www.zaglowce.ow.pl/ciekawostki/najwieksze.html

[dostęp 25.02.2021]

[2] http://www.bruzelius.info/Nautica/Ships/Fivemast_ships/Preussen(1902).html [dostęp 25.02.2021]

[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Preu%C3%9Fen [dostęp 25.02.2021]

[4] https://statkislowiannadbaltyckich.wordpress.com/2018/09/28/pieciomasztowiec/ [dostęp 25.02.2021]

2 Replies to “Żaglowiec marzenie romantyka…..”

  1. Powinnam w tekście podziękować Hirkowi za identyfikację żaglowca…czynie to teraz…fajnie że jesteś Hirek – Chłopaku z wyobraźnią i wiedzą, kolego ze studiów na poznańskiej AM

  2. A tak w dyskusji mailowej napisał do mnie Hirek.
    „Tatuaż już wyblakł, a więc stary.. Czy jest pewne, że ten płat skóry został 1930 wycięty, a może dużo wcześniej?.
    Drugie – jak już mówiłem – chodzi o sztukę i naszą interpretacją. Dlatego 100% dokładność historyczna nie ma znaczenia, Nasze myśli i oceny są wywołane tymi obrazami i to był cel tego artysty i tego pacjenta.

    A propos marynarzy – często uciekali mężczyźni przed kara sądową do marynarki. Tam oni byli nie osiągalni przez sądownictwo. Często tez proponowano im służbę na statkach zamiast więzienia.
    Inne spojrzenie – ten mężczyzna nie musiał pływać, ale mógł marzyć o pływaniu na statkach. I jeżeli marzenia, to weźmiemy ten największy, najsłynniejszy, najpiękniejszy statek. Wszystko jedno czy on istnieje, czy też nie”.
    Prawda Hirku – wielki Romantyku jak Ty rozumiesz innego…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *