Kadzidło, jeden z darów niesionych do Betlejem…

piątek, 06 stycznia 2012 7:04

I już nadchodzą  Trzej Królowie.  Niedawno urodzonemu Jezusowi niosą : złoto, kadzidło i mirrę. To w tamtych czasach dary ofiarowywane królom.

Znalazłam  nieco informacji na temat kadzidła.

A na koniec zapachniało świątecznie…

 

Kadzidło jest żywicą tropikalnego drzewa o nazwie kadzidłowiec czyli boswellia. Kadzidłowiec lubi bardzo gorący suchy klimat ( gdy deszcz nie pada przez 6-9 miesięcy, a temperatura powietrza długo  utrzymuje się w granicach 45 stopni C.).

Takie warunki spełniają  tereny w tzw Rogu Afryki ( Erytrea, Somalia i Etiopia  ), w rejonie Sahelu ( Czad, Sudan i północnej część Kamerunu) , na Półwyspie Arabskim i Półwyspie Indonezyjskim .

 

W 1500 r. p. n. e. na rozkaz królowej Hatszepsut,  przywieziono do Egiptu 31 drzewek  kadzidłowych z terenów obecnej Somali, ale nie chciały rosnąć.

Do tej pory nie udało się udomowienie tej rośliny.

Bowiem kadzidłowiec rośnie w miejscu, które sam wybierze

 

Od ponad 4000 lat, ludzie pozyskują żywicę z tego drzewa. Najstarsze dowody na istnienie tego zwyczaju pochodzą z grobowców egipskich faraonów.  Do tej pory używa się takiej samej  metody zbierania żywicy. Korę nacina się nożem , bardzo płytko. Z rany wypływa bardzo gęsty mleczny płyn. Pod wpływem powietrza zastyga w grudkach , które  są zbierane  po dwóch tygodniach . Następnie wykonywane są świeże nacięcia itd. W Etiopii pobieranie żywicy trwa od października do czerwca następnego roku. Z jednego drzewa uzyskuje się w ciągu jednej pory suchej 300- 700 g żywicy.  Żywicowanie osłabia drzewo , jednak największym zagrożeniem są pożary i szkody wyrządzane przez krowy i kozy, które chętnie zjadają młode rośliny . Miejscowi często karczują drzewa kadzidłowca , gdyż na tych terenach chętniej  uprawia się  bardziej dochodowy sezam i bawełnę.

 

W czasach Chrystusa kadzidło uchodziło za królewski dar . Zapach spalanej żywicy był bardzo  przyjemny i tak intensywny, że maskował wszystkie inne zapachy oraz skutecznie odstraszał owady   . A odpowiednio zmielona  i spalana żywica dawała  dym , który, jak mawiano „ idzie prosto do Boga”.

 

Kadzidło nadal pozostaje nieodzownym elementem ważnych ceremonii kościelnych. Wykorzystywano je w czasach Imperium Rzymskiego, w Kościele katolickim i prawosławnym.

 

W Egipcie używano kadzidła do balsamowania zwłok

Od dawna znane były walory lecznicze kadzidła. Arabowie stosują rozpuszczoną w wodzie żywicę jako lek uniwersalny w różnych schorzeniach :  przewodu pokarmowego, narządu rodnego ; jako środek moczopędny, przeciwgorączkowy i przeciwkrwotoczny. A Chinach uchodzi m.in. za środek pobudzający funkcję  wszystkich części organizmu , stosowany też przeciw bólom mięśni i stawów oraz  w leczeniu trądzika.

 

 

Zapotrzebowanie  na świecie nie jest określone, wiadomo np., że Holandia importuje 50 ton rocznie . A sama Etiopia eksportuje ok. 5000 ton kadzidła w ciągu roku.

 

Innym królewskim darem była mirra. Jest to także żywica , ale z balsamowca mirra . Obecnie rośnie już niewiele tych drzew . Można je  spotkać   w południowej Etiopii.

 

Przeczytałam artykuł  i nagle zapachniało  dymami kościelnym zapamiętanymi z dzieciństwa a może „kadzidełkami”  zapalanymi w  szczególnych okolicznościach . I stało się jakoś uroczyście . I tylko czekać. Bo Trzej Królowie już niedaleko. I kolejne święto…..

 

 

 

Na podstawie wywiadu Ewy Nieckuły z prof. Fransem Bongersem z Wageningen University, Holandia,  który prowadzi pod ponad 15 lat badania kadzidłowca, zamieszczonego w Gazecie Wyborczej, 3.01.2012

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *