Biografia jedyna taka…jak jedyne takie życie Simony Kossak.

SimonaOkładka.jpg

 

 

Biografia jedyna taka…jak jedyne takie życie Simony Kossak

 

Kochani moi! Dzisiaj proponuję króciutką przerwę na oddech w trakcie naszej wycieczki do Biecza.  Pewnie czujecie się trochę zmęczeni. Oddech ten przyszedł sam, z chwilą gdy panie w michałowickiej Bibliotece podały mi książkę Anny Kamińskiej pt.

 „ Simona opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak”. Wydawnictwo Literackie 2015.

Od razu muszę się przyznać bez bicia, choć ze wstydem, że niczego o Pani której biografię dzierżę w dłoni,  nie wiedziałam. Widocznie zapowiedź tej książki oraz jakieś info z życia Simony przeszły obok mnie niezauważalnie.  No cóż, tak się stało i tyle. Zresztą wiecie dlaczego- praca, rodzinka no i lektury fachowe zajmowały mój czas…..

Tak więc, usadówmy się w wygodnych fotelach z lekturą w dłoni jako i ja się rozłożyłam zwyczajowo na kanapie, czytajmy tę powieść- biografię jak najpiękniejszy film. Tak, bo ta biografia, do innych niepodobna , ciepła to nie tylko prawie beletrystyka ale najprawdziwsza gotowa fabuła filmowa.

 

SimonaSarnaPocałunek.jpg

 

 

Najpierw słów kilka o Simonie Kossak, ostatniej z rodu, która przyniosła ze sobą nie tę płeć, której wszyscy oczekiwali.  Nie była planowanym czwartym Kossakiem . Ta potomkini słynnych Kossaków, prawnuczka Juliusza, wnuczka Wojciecha, córka Jerzego ośmieliła się być dziewczyną. Nie odziedziczyła też zdolności swoich przodków, bo nie malowała,  jak cała męska gałąź jej  rodu, ani we wczesnym okresie życia nie zdradzała talentów pisarskich jak jej ciotki Maria Pawlikowska- Jasnorzewska i Magdalena Samozwaniec. Talent pisarski , gawędziarski i posługiwania się kamerą ponoć w sposób nadzwyczajny dotarł do niej później. Jej filmy o tematyce przyrodniczej są podobno niezwykłe. Opowiada w nich o zwierzętach tak, że stanowią odniesienie do życia ludzi. Jeden z tytułów Kamasutra, traktuje o miłości połączonej z czułością …o miłości owadów. Mam nadzieję znaleźć jej filmy  w necie, ale jak na razie nie widzę…

 

Była dzieckiem wychowywanym w nieomal wojskowym drylu , które musiało milczeć przy stole gdy siedzieli dorośli , ponoć kary cielesne nie były jej obce, a lustro niełaskawe. Lustro jej stale mówiło, że jest  brzydka. Ale jej brzydota widoczna na zdjęciach licznie zamieszczonych w książce i w opowieściach ludzi którzy ją znali, a z którymi rozmawiała autorka książki, była wielką  urodą fascynującej, pełnej temperamentu brzyduli o cudnych wyrazistych oczach i przyjaźni dla świata, radości życia i korzystania z niego bez barier. O ukochaniu zwierząt i wyborze życia jakie wiodła nie będę pisała. Bo tego nie da się po prostu tak sobie streścić. To byłaby profanacja opowieści Anny Kamińskiej.  Tylko na marginesie warto dodać, że Simonę ( wiemy już dlaczego dostała takie właśnie imię) nazywano hippiską albo czarownicą z Białowieży.

 

Kogo kochała ta dziewczyna, a właściwie pani profesor? Czy słynnego fotografika Leszka, który z nią tak długo mieszkał w puszczy , czy przyjaciół wybranych, czy córki siostry, czy tylko zwierzęta. Czy po prostu życie, bujne wypełnione po brzegi życie.

 

I jeszcze jedno. Dzieje Simony są opowiadane na tle niezwykłych klimatycznych  miejsc. A to słynna krakowska Kossakówka z Jerzówką obok czy wreszcie Białowieża…

 

Tę książkę naprawdę warto przeczytać.

Zastanawiam się, czy to tylko  wielki sukces pióra autorki, pani Kamińskiej czy jej stopienie się , współodczuwanie z niepowtarzalną barwą osoby której poświęciła lata pracy. Jakaś emanacja zza światów….duchowe zjednoczenie z Simoną….

 

SimonaMotorynka.jpg

 

SimonaZRysiem.jpg

 

SimonaŁosieWyborcza.jpg

 

 

PortretStaraSimona.jpg

Simona Gabriela Kossak ur.1943 w Krakowie, zmarła w 2007 r. w Białymstoku. Profesor dr habilitowany nauk leśnych…..

Wszystkie zdj. z netu.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *