Tydzień ze Stanisławem Srokowskim ( 4 )

 

Wybaczcie, że dalej dziergam ten temat.

A dookoła tyle się dzieje. Upał lata trwa, żar się leje z nieba, Euro 2016, Brexit i codzienność zatopiona w strugach potu. Swoją drogą ciekawe, że z wiekiem przyszło do mnie  to kapanie z czoła brwi i nosa . Gdy byłam młoda i piękna jeno pachy bywały wilgotne, a teraz twarz jak po ulewie. Odpowiedzi nigdzie nie znalazłam. Pewnie skóra ścieńczała pergaminowo itp…A niech tam, jest jak jest…ogólnie jest dobrze, bo żyjemy a może będzie kiedyś jeszcze lepiej….

Ale już będzie poważnie, wracam od podstawowego tematu.

 

StSrokowskia jegoPortalu.jpg

 

Stanisław Srokowski. Zdjęcie ze strony tego pisarza. Magnetyzm …Nie zapytałam, czy mogę je tu zamieścić, ale na pewno się nie obrazi…

 

      Oto próbka niezwykłego pióra Stanisława  Srokowskiego, o którym poprzednie tu wpisy, określonego przez mojego brata realizmem magicznym….

„- Czy Bóg to widzi? Szepnęła kobieta…a kilku innych zerknęło w okno, jakby sprawdzając, czy Bóg patrzy z powietrza przez szybę.

Ale nie patrzył…..

A ja miałem szeroko rozwarte oczy i zrobiłem się płaski jak deska.

A w desce mocno biło serce…”

 

„ Mój ukraiński przyjaciel Sławko któregoś dnia powiedział, że nie wolno się ze mną bawić, bo jestem Lach. Nie wiedziałem co to znaczy Lach, ale on się nadął, jakby nadmuchał, jak purchawka…oczy wyszły na wierzch i obcym głosem raptem do mnie: – Ty Lach i ne budu z toboju hraty.

-Sławko, co ty?- pisnąłem….tyle wiosen i lat przeganialiśmy po polach…”

 

„ ale już powietrze gęstniało, już ludzie mijali się w inny sposób niż dawnej…..czuło się, jakby światło zgasło, a w duszach mrok zapadł….”

 

„Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą” –

 

„A dusza ma wielkie oczy i długą pamięć”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *