
Ulica Południowa w Godziszce prowadząca w góry, na Siodło, Skrzyczne, Skalite….
Dzisiaj Irena Santor śpiewa w mojej głowie: „Tych lat nie odda nikt”….
A ja wcale nie chcę, by ktoś oddał mi tamte lata. Lata dzieciństwa.
Bo one były, piękne, wonne, pełne utrwalonych w pamięci obrazów i smaków. Były tak piękne, że powtórka nie jest potrzebna.
Zresztą one są. Utrwalone w mojej pamięci, pisaniu, zdjęciach widzianych kiedyś oczami dziecka pejzaży. Pejzaży stworzonych z gór, mgieł , chmur , wioseczek z maleńkimi domkami nanizanymi na grzbiety sfałdowań dna Kotliny Żywickiej, zawieszonych gdzieś na zboczach z łyskającymi nocnymi światełkami, gdzie ludzie podobnie jak przed wielu laty toczą swoją ziemską dolę.
Zdjęcia tych widoków takich samych jak kiedyś, wykonuję teraz. Mam takie szczęście, że dożyłam czasów kiedy technika popędziła do przodu i w kieszeni czeka czujnie aparat cyfrowy z niewielkim wprawdzie zoomem i możliwością oglądania fotografii na gorąco . Aparat fotograficzny z mojego dzieciństwa i młodości to zawieszona na szyi mojego Taty Zorka a potem Verra . Sprzęt ten z czułością i nabożeństwem nieomal, pielęgnowany przez właściciela, z wkładanymi filmami i całą czarodziejską procedurą wywoływania którą obserwowałam w naszej zaciemnionej specjalnie gorzowskiej łazience mieszkania przy dawnej ulicy Nowotki a teraz Orląt Lwowskich. Mój Czarodziej- tata pracował a ja z zapartym tchem obserwowałam moment kiedy na papierze zanurzonym w płynie płaskiej kuwety stopniowo pojawia się obraz. To były cudowne magiczne chwile….
….może kiedyś moje dzieci, wnuki czy nawet prawnuki zapamiętają to co im pokazałam, o czym opowiadałam, poczytają to co piszę, obejrzą zdjęcia.
A jeśli to nie przetrwa, to po prostu tutaj wrócą i znajdą ślady Beskidzkich prapradziadków, Stefki Łukaszewicz z domu Jakubiec ( tych od Kruczków, jak tutaj się mówi) urodzonej w Godziszce.
I tak jak my teraz staną na wznoszącym się tu zboczu góry i będą patrzyli na całą Kotlinę Żywiecką, prawie taką jak kiedyś, i góry i mgły i wioseczki na horyzoncie i światełka zapalające się na górach…i wtedy wrócimy….

w dali Beskid Żywiecki- Pilsko, Romanka i po lewej zarys zbocza Babiej Góry…domki Lipowej nanizane na sfałdowanie Kotliny Żywieckiej…

Babia Góra…widok ze zbocza Skalitego…

Widok ze zbocza Skalitego…wioski u stóp – Godziszka, Słotwina, Lipowa…

Zdjęcie jeszcze wiosenne- Widok ze zbocza Skalitego- Jezioro Żywieckie w dali, Godziszka u stóp….

Zdjęcie jw. z większym zoomem…

Kościół w Pietrzykowicach( pod Żywcem)…autostrada w budowie…znak czasów…
