
W niedzielę nasz najmłodszy wnuk, Patryk wreszcie dostąpił Chrztu św. Nasze dzieci były chrzczone w okresie niemowlęcym, ale wnuki już różnie. Półtoraroczna Julka w czasie chrztu, w kościelnej ciszy nagle wrzasnęła- głupi jesteś. To było do księdza, który polał wodą jej głowę . Już wtedy mówiła , więc jasno wyraziła swoją opinię. Jak się okazało, nie był to dobry wiek dziecka dla takiego obrzędu.
22 miesięczny Patryk jeszcze nie mówi ale był przygotowany przez rodziców na takie niespodzianki. Wiedział, że ksiądz będzie mu namaszczał czoło olejami świętymi i polewał wodą. Skąd o tym wiedzieliśmy? Otóż zapytany o to przez nas potakiwał z powagą swoją jasną główką. Niestety zachorował kilka dni wcześniej, w tym dniu miał gorączkę, którą opanowywano odpowiednimi lekami. Pomimo tego Chrzest się odbył na mszy o godz. 11. Tę godzinę zaplanowała jego mama, gdyż jest to pora jego snu i nawet jak nie śpi to traci wrodzoną żywotność…Tak więc był niemrawy, blady zwisał na ramieniu rodziców, co babcię przerażało….a w dodatku w zamieszaniu domowym wszyscy zapomnieliśmy by zabrać mu wodę do picia…
Na szczęście wszystko się odbyło zgodnie z planem, ojciec chrzestny stanął na wysokości zadania, gdyż otrzymał polecenie odpalenia świecy od wielkiej wysoko ustawionej innej. Z trudem, ale wielkim zawodowym opanowaniem ową świecę wreszcie zapalił a jego matka odetchnęła z ulgą, że ręka mu nie drżała i że się ostatecznie nie zwalił z podestu.
Po powrocie do domu , napojeniu Patryka , chłopiec odzyskał werwę i urzędował wśród biesiadników….już nie poganin, jak kiedyś mówiła opiekunka naszej najstarszej córki- Justyny.
I w ten oto sposób Patryk stał się pełnoprawnym członkiem kościoła i pewnie doczeka , że instytucja ta stanie się przyjazna dla ludzi.
A gdy jego babci już nie będzie, może poczyta to, co teraz napisała ….
Jesteśmy wychowani w tradycji katolickiej i pomimo agnostycyzmu odczuwamy ważność tych obrzędów. Teraz doświadczyliśmy tego wyraźnie. Przyszła jakaś ulga, poczucie spełnionego obowiązku i spokój…

Panowie już rozrabiają. Po lewej najstarsza wnuczka- Weronika , potem nasza druga córka- Ewa, ciocia chłopaków
