Kwietniowy dzień w Parku Zdrojowym w Busku, gdy spadł śnieg w Tatrach

 

Przed trzema dniami podano w radio , że w Tatrach spadł śnieg.

Jak zwykle o 6 rano wyskoczyłam z łóżka, gdy tylko zabrzmiał dzwonek budzika w telefonie mojej współpasażerki, tfu, współlokatorki. Nie wiem dlaczego nie wykasowała tego zlecenia na czas, kiedy nie musi wstawać do pracy. Ale jest dobrze, bo mogę opuścić łóżko, oblucje łazienkowe odbyć  zaparzyć kawę i bez skrupułów otworzyć komputer pozostawiając wrodzoną delikatność w pościeli która nakazywała mi że nie wolno przeszkadzać. Przeszkadzam więc z radością i  bez granic o tej 6 rano. ..

Bo jest tak, że wieczorem zasypiam jak najedzone i przewinięte w suche pieluszki zdrowe niemowlę pomimo tego, że gra telewizor i pali się światło. Już się nauczyłam tego, żeby wrodzoną grzeczność chować w szufladę i pomimo zalewu opowieści koleżanki spokojnie oznajmiać dobranoc odwracając się do ściany. Budzę się około drugiej, widząc smacznie chrapiącą koleżankę po fachu , wyłączam telewizor, gaszę światło i jest ok.

Po tej przydługiej dygresji wracam do dnia, kiedy to powiedziano w radio, że w Tatrach spadł śnieg.

Jak zwykle wylazłam przed Mikołaja i zwyczajowo robiąc „niuch niuch „poczułam cudny świeży lodowaty powiew znad niedalekich przecież gór. Rześko było i ciekawie.

Tak rozpoczął się dzień niby zwykły, ale jakże inny wieczorową porą. Otóż gdy słońce zabierało się do snu, po raz enty poszłam do parku Zdrojowego. I to co zobaczyłam wprawiło mnie w osłupienie, zachwyt i już więcej nie będę się wysilała, by pomnażać określenia bo słów brakuje. Zdjęcia pstrykałam tylko a na niebie dział się teatr. Teatrum zwykle mówię, istny spektakl.

Koronki udziergane z gałęzi drzew delikatnie podtrzymywały szalejące niebo….dzięki Ci Stwórco, myślałam…..

 

Niebo.JPG

 

 

Niebo000.JPG

 

Niebo00.JPG

 

 

To były zdjęcia z Parku Zdrojowego w Busku wykonane tego  kwietniowego pamiętnego dnia, a raczej popołudnia, gdy spadł śnieg w Tatrach…

A to co o nim pisze Leszek Cmoch w ” Przewodniku dla turystów zwiedzających Ponidzie” .Wyd Agencja Turystyczna 2002 

 Buski Park

 „ Założony przez ogrodnika planistę Ignacego Hanusza. Plany architektoniczne ( przynajmniej cześci łazienkowej) wykonał Henryk Marconi.

W buskim parku wyodrębniamy trzy części: 1) ogród łazienkowski, zwany parkiem zdrojowym, bezpośrednio związany z Sanatorium Marconi”, zamknięty ogrodzeniem i rzeczką  Maskalisą. 2) poczwórna aleja Mickiewicza, promenada długości ok. 850 m, łącząca ogród łazienkowski z rynkiem3)skwerek o pow 0,7 ha na rynku ( pl.Zwycięstwa), stanowiący zabytkowe założenie ogrodowe z gwiaździstym układem dróg obsadzonych alejowo i przestrzeniami międzyalejowymi wypełnionymi formami krzewiastymi. W 1977 roku pomiędzy rzeczką Maskalisą a ul. Lipową powstała nowa część parku.

W ogrodzie łazienkowskim na pow. 16 ha rośnie ok. 4,5 tys drzew różnych gatunków. Najliczniej występują: klon pospolity, jesion wyniosły, klon jawor, klon polny, garb pospolity, robinia akacjowa, lipa drobnolistna, kasztanowiec zwyczajny, wiąz szypułkowy. Mniej liczne są: brzoza brodawkowata, modrzew europejski, czeremcha pospolita. Szczególne gatunki stanowią: kłęk kanadyjski, platan klonolistny, kasztanowiec żółty, katalapa bignoniowa.

Ok. 12 % drzew ma ponad 100 lat.

Charakter parku mają także lasek komunalny sosnowo- olszowy na wzgórzu Sole ( tzw. Małpi Gaj ) z drzewostanem ok. 50-letnim oraz ogrody sanatoryjne.”

 

Niebo0.JPG

 

Niebo1.JPG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *