A potem było jak zwykle.
Praca, dom, robótki ręczne i listy do ukochanego.
Krótkie wizyty męża w domu.
I rozstania.
Zawsze po nich smutek.
I hartowanie udręczonego serca.
Mijały lata.
Beskidzka rodzina milczała….

Zofia Konopielko
A potem było jak zwykle.
Praca, dom, robótki ręczne i listy do ukochanego.
Krótkie wizyty męża w domu.
I rozstania.
Zawsze po nich smutek.
I hartowanie udręczonego serca.
Mijały lata.
Beskidzka rodzina milczała….