Na medycznej ścieżce. Tzw straszna baba…

By realizować swój plan zawodowy, na początek  znalazłam opiekunkę dla swoich córeczek. W tamtych latach nie było to łatwe, gdyż wszyscy mieli pracę i jedynie bardzo starsze panie podejmowały się trudnej roli opiekowania się cudzymi dziećmi. W grę wchodziły też dziewczyny z dalekiej prowincji, ale wówczas należało im zapewniać lokum. Nasze mieszkanie było stosunkowo niewielkie . Miało 56 m kwadratowych i składało się z dość dużego przedpokoju – co było jego najjaśniejszym punktem oraz trzech pokojów- 20 , 11 i 8 m. Ponieważ dodatkowo bardzo często przebywali u nas moi Rodzice, nie mieliśmy możliwości zakwaterowania opiekunki do dzieci. Zresztą Mirek nie wyobrażał sobie wspólnego mieszkania z obcą osobą, czemu zresztą trudno się dziwić.

Nasza pani, która obiecała zajmować się dziećmi była bardzo gruba i dość brzydka.

Ale była, więc czułam wielką radość.

Miała zwyczaj przesiadywania w bardzo wąskiej kuchni pod ciepłą rurą centralnego ogrzewania i głośno czkać.

Gdy opuszczaliśmy dom, pewnie zajmowała się dziewczynkami, ale gdy wracaliśmy  – sprawiały wrażenie , że są  przerażone.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *