Gdy młodzi doszli do porozumienia , wyznali sobie miłość i chęć spędzenia dalszej części życia razem, Staśka opowiedziała o tym rodzicom.
Michalina i Bolek byli wzruszeni. Wszak miał się rozpocząć nowy etap w ich życiu. Dzieci rozwinęły skrzydła i wkrótce miały opuścić dom rodzinny.
Rodzice Tomasza uznali że należy się wreszcie spotkać i oficjalnie prosić o rękę panny. Młodzi zaaranżowali spotkanie, ustalono datę zaręczyn i zaproszono Łukaszewiczów do domu organisty.
W ustalonym dniu, od rana w domu Rodziewiczów panował świąteczny nastrój . W kuchni przygotowywano specjalne potrawy, by poczęstować gości.
Pannice , siostry Staśki ganiały po domu , a gdy wpadały do kuchni, Michalina przepędzała je stamtąd ścierką, by nie dotykały do gorących garnków i nie zanurzały paluchów w słodkich sosach. Staśka chodziła z wyniosłą miną. Wszak była pierwszą córką, do której przyjeżdża oficjalnie kawaler.
Niebawem zakołatano do drzwi i Bolek pomaszerował by otworzyć . Michalina oczekiwała w salonie. Obok Staśki tłoczyły się wystrojone w kokardy młodsze siostry. Staśka już poznała wcześniej rodziców Tomasza, wiedziała, że ją polubili. Byli to dobrzy ludzie, zachowywali się naturalnie i byli chętni do rozmów.
Nie musieli się sobie wzajemnie przedstawiać, bo Raków był małym miasteczkiem i wszyscy się dobrze znali. Po przywitaniach, zaproszono gości, by się ulokowali na kanapach i fotelach. Po chwili luźnej rozmowy, wstał ojciec Tomasza i w imieniu swoim, żony i syna oznajmił, że ich syn i Staśka marzą o połączeniu się węzłem małżeńskim. Pytał, czy jej rodzice wyrażają zgodę. Po jej uzyskaniu, wystąpił Tomasz , przyklęknął przed przyszłymi teściami i prosił o rękę ich córki. Oni ze wzruszeniem odpowiedzieli pozytywnie i wtedy Tomasz podszedł do ukochanej i powtórzył głęboki ukłon .
Z kieszeni świetnie skrojonego fraka, wyjął ozdobne puzderko , otworzył i wręczył Staśce . Ona ujrzała ulokowany tam piękny pierścionek ze szmaragdem w otoczeniu małych brylancików. Oczy jej zabłysły. Lubiła ładne przedmioty. Oczywiście skwapliwie przyjęła prezent i od razu nałożyła sobie na palec. Siostry znieruchomiały i widać było po ich minach, że zazdroszczą, podziwiają i od razu nabierają szacunku do najstarszej .
