Lalka turecka.Zbiory własne.
Przysiedli na podłodze. Michalina kolejno przedstawiała Bolkowi swoje kukiełki. I o historii każdej umiała ciekawie opowiedzieć.
Nieomal wszystkie były jej dziełem.
Oglądała obrazki w starych książkach i wynajdowała postaci, które mogła odtworzyć.
Tym tematem interesowała się od wczesnej młodości a właściwie dzieciństwa. Początkowo pomagała jej mama, udzielając porad.
W ten sposób Michalina opanowała technikę wyrobu lalek.
Twarzyczki a czasami całe korpusy ulepiała z ciasta, które po wysuszeniu malowała na różne barwy. Niektóre lalki miały główki wyrzeźbione w drewnie, bowiem początkowo zaangażowała do pomocy starszego brata. Sama trochę się bała manipulowania dłutem, więc wolała zlecić to komuś innemu.
A że była stanowcza i umiała ładnie prosić, nikt nie odmawiał pomocy.
W ten sposób powstały lalki wzorowane na rycinach kobiet tureckich, sardyńskich , a nawet brazylijskich i kubańskich. Modeli zwierzątek nie musiała daleko szukać, ponieważ obserwowała przyrodę, która ją otaczała.
Potem układała różne historie, częściowo opierając się na bajkach, które opowiadała jej mama przed snem. Te wieczory z wczesnego dzieciństwa były bardzo ważne dla Michaliny, bo rozbudowały jej wyobraźnię. Zawsze myślała obrazami, które trwale zachowywała pod powiekami.
Lalki przywiezione z Brazylii


