Kiedyś zajrzeliśmy na blok operacyjny neurochirurgii. W odróżnieniu od dość hałaśliwej sali operacyjnej chirurgii ogólnej , tutaj panowała przeraźliwa cisza. Na stole leżał pacjent z obnażoną czaszką a u wezgłowia nieomal nieruchomo siedział neurochirurg . Wyglądał jak przybysz z dalekiej nieznanej planety, w zielonej czapce i dziwnymi okularami na nosie. Zamiast zwykłych szkieł, okulary posiadały jakby lunety. Lekarz był sam, nie widać było asysty , i skupiony dłubał w mózgu. Niewiele widzieliśmy, bo pole operacyjne było bardzo małe. I dlatego wkrótce nam się znudziło obserwowanie tej operacji.
Wróciłyśmy na naszą chirurgię ogólną , gdzie zawsze dużo się działo. Operacje, wszystkie ciekawe, odbywały się równolegle na dwóch salach i zawsze mieliśmy trudny wybór, na której sali pozostać. A tam wykonywano zda się proste zabiegi usunięcia zropiałego wyrostka robaczkowego, resekcje jelit , wycinanie pęcherzyka żółciowego.
Widząc skuteczność , prawie natychmiastową, takiego działania lekarskiego, nieomal wszyscy zapałaliśmy namiętnością do chirurgii. Każdy sobie wyobrażał, że kiedyś też zostanie bardzo sprawnym zabiegowcem . Miałam wątpliwości, czy dam radę, czy np. nie zadrży mi ręka w nieodpowiednim momencie . Tak więc po pewnym, dość długim czasie wyleczyłam się z myśli wybrania takiej specjalności.
Nie da się ukryć, że łatwiej było zrezygnować z tej chirurgicznej namiętności, po obejrzeniu amputacji nogi. To chyba jeden z najbardziej przerażających zabiegów. Nacinanie tkanek miękkich nie robiło na nas specjalnego wrażenia, ale gdy pokazała się kość i chirurg rozpoczął długie piłowanie poczuliśmy się nieswojo. A potem jeszcze okropny obraz obciętej nogi , którą chirurg podawał pielęgniarce. Nikt z nas nie zemdlał, ale wyszliśmy pod dużym wrażeniem.
Na ranę już wówczas zakładano opatrunek gipsowy , który umożliwiał wczesne uruchomienie pacjenta i podobno zmniejszał częstość bólów fantomowych. To zadziwiający rodzaj bólu- pacjent długo po amputacji ma wrażenie , że boli go cała noga, nawet ten odcięty fragment. ….Do tej pory mam przed oczami ten blok operacyjny, układ drzwi wejściowych, stołu, wielkiej lampy nad nim i tę nieszczęsną samotną obciętą nogę.

