Rozmyślania….

Kochani!

Co tu mówić, opadły mi ręce i skrzydła ( jeśli je kiedykolwiek miałam- może tylko mi się zdawało)- blogu nie można przenieść w inne miejsce- bo WP tego nie zapewniła – ponoć nie ma narzędzi- trzeba by kopiować ” ręcznie ” – praca to iście benedyktyńska …tak więc zgodnie z powiedzeniem i wiedzą ogólną- wszystko ma swój początek i swój koniec- 31marca już pozostanie pustka – ani śladu nawet….

Niczego już nie wpisywałam od czasu otrzymania  tej wiadomości- ale dziś- jeszcze dziś to co ostatnio mi się napisało- gdy spotkałam ludzi pracujących wśród chorych i ich rodzin  – straszliwa to genetyczna choroba- najczęściej atakuje ludzi ok 20 – 30 roku życia- czyli w rozkwicie młodości- aktywności – wielu z nich zdąży przedtem założyć rodziny. Połowa potomstwa zachoruje….jeśli ktoś w rodzinie ( a zwykle tak bywa) już choruje- badani są wszyscy. I tu jest przyczynek do tego co napisałam powyżej- jak żyć z tym wyrokiem ? Jak czują się rodzice wychowujący takie dziecko? Niepojęte….jakże wobec takiej sytuacji miałkie są nasze problemy ….

 

Rozmyślania starej lekarki- pediatry, matki kilkorga dzieci……nt. choroby Huntingtona i nie tylko ….

 

 

 

Nadzieja

Dopóki żyjemy żyje nadzieja

Nadzieja umiera ostatnia

Jak żyć gdy umrze nadzieja

Trwać w chorobie- towarzyszyć

Myśleć że istnieje drugi lepszy świat

Czy to możliwe

 

Gdy genetyka

Bezwzględnie

Mówi

To dziecko

Będzie chore

Nie teraz

Po 20 latach

 

Jak się cieszyć

Z narodzin

Bo śliczne

Ufne

Bezbronne

Promienne

 

Macierzyństwem

Obdarowani

Dźwigają

Tę wiedzę

Przez

Długie

Lata

I żyją

 

Jak

Zrozumieć ?

Ponoć

Zrozumieć

To najpierw

Poznać

Dotknąć

Niemożliwego

 

Tylko wiatr

Wiatr na twarzy

I niebo

Z

Gwiazdami

Słyszą

Cichy

Płacz

Matki

 

I myśl

Nagła

Czas

Darowany

Na

Życie

Skondensowane

Nasycone

Najbardziej

Na świecie

Miłością

Czułością

Dotykaniem

Oglądaniem

Smakowaniem

Czas

Dany

Ofiarowany ….

Krótki

Czas

Wspólny

Dany…..

 

Rozmyślania starej lekarki- pediatry, matki kilkorga dzieci……nt. choroby Huntingtona i nie tylko ….

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *