Tydzień ze Stanisławem Srokowskim ( 6 ).

 Tydzień ze Stanisławem Srokowskim ( 6 )

SrokowskiNienawiśćOkladka.jpg

Autor i okładka książki o której pisałam. Zdj z netu

 

 

Po przeczytaniu „ Nienawiści” Stanisława Srokowskiego,  przeżyciu i ochłonięciu od zawartych tam potworności ,  tak  napisałam do autora.  Pewnie zbyt lirycznie, ale już mnie znacie, inaczej nie umiem.

 

Szanowny Panie Stanisławie.

Ośmielam się tak napisać, bo jest mi Pan szczególnie bliski.

Jestem siostrą Zenona Łukaszewicza, którego króciutką opinię o książce „Repatrianci” zamieścił Pan w przedmowie do „Nienawiści.”

I to mnie ośmieliło do napisania listu.

Urodziłam się w 1947 roku w Gorzowie Wlkp.

Brat odszedł do lepszego świata w 2011 roku i nie mam już szans rozmowy.

Jednak utkwiło w mej pamięci z jakim zachwytem mówił o „Repatriantach”, o Pana stylu, sposobie narracji, i tej ulotnej właściwie niezdefiniowanej  urodzie pióra. Przysłał mi tę książkę, z którą się nie rozstaję. 

Kuzynką naszej babci była Maria Rodziewiczówna, tata miał w sobie tę wschodnią wileńską rzewność i może dlatego jestem wrażliwa na takie jak Pana pisanie . Niezwykłe i magiczne.  Fakty straszliwe można byłoby przedstawić dosadnie, prosto, a u Pana równie ważna jak ciało jest wszechobecna dusza.

Pokazuje Pan wydarzenia postrzegane oczami 8 letniego dziecka unikając infantylności…

Pozdrawiam najserdeczniej

Zofia Konopielko z d. Łukaszewicz

 

I następnego dnia, pewnie jak przystało na pisarza dbającego o czytelnika, a może dotknęłam jakiejś czułej struny, nie wiem,  dostałam taką odpowiedź.

 

Kłaniam się, Pani Zofio,

 

 Zenon Łukaszewicz odegrał w moim

życiu pisarskim poważną rolę, niezwykle

ceniłem Jego wrażliwość i dociekliwość

umysłową, a także takt i kulturę osobistą.

Nie wiedziałem o Jego śmierci,

to smutna wiadomość.

 

Miło mi, że Pani pamięta o mnie,

takie głosy dodają sił w tym trudnym

i pogmatwanym  świecie.

 

Serdecznie Panią pozdrawiam

i życzę dużo dobrego,

Stanisław Srokowski

 

Na ten list jeszcze nie odpisałam, bo może już wystarczy tej korespondencji. A może jednak napiszę, że myślę o Panu i życzę by Pana walka o ujawnienie prawdy tamtych lat była walką wygraną.

Prawda zawsze wypłynie , tylko kiedy? Itd. Itp. Jeszcze pomyślę nad treścią listu…..

A może poczekam na ” Wołyń” film wg tekstów autora. …nie wiem….pożyjemy, zobaczymy…

 

 

 ZenonPoetaObok1960.jpg

Mój brat, Zenon Łukaszewicz..zdj z późnej młodości

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *