
Polski bunkier Sęp leży na nadbałtyckiej plaży w Jastarni…
A miało być o bardzo odległych dziejach Półwyspu Helskiego i Jastarni . Nie udało się , bo wczoraj wędrując plażą w kierunku Władysławowa nagle ujrzeliśmy bunkier na plaży. Co prawda przed bardzo wielu laty tam byłam, potem czytałam o jakiejś niedawnej aferze z zasypaniem ziemią gdy lasy zmieniały właściciela i odkopaniu po protestach ludzi pielęgnujących tradycje militarne .
Pomimo tego, nie daje się hamować emocji , gdy nagle wyrasta przed nami taka budowla.
Potem kolejna i kolejna…
I przychodzi myśl po co nam to było? Tym bardziej, gdy czytam, że Polska nie zdążyła ich wykorzystać w czasie II wojny światowej bo planowano ukończenie budowy dopiero w listopadzie 1939 roku a wojna wybuchła 1 września i miała określony scenariusz. Po prostu byliśmy za słabi by pokonać najeźdźców. I taka jest prawda. Gdy teraz słucham, że mamy zwiększyć wydatki na zbrojenia wątpliwości same przychodzą do głowy. Przecież wtedy też mieliśmy sojusze…. I właśnie o tym myślę patrząc na bunkry w Jastarni….
Dla moich dzieci i wnuków ale przyznam, że także i dla siebie porządkuję wiadomości nt obrony Helu w 1939 roku. W tym miejscu przepraszam tych, którzy to wszystko wiedzą- nie obraźcie się mili…..
A było tak:
Przed II wojną światową granice Polski wyglądały inaczej niż dziś. Mieliśmy tylko maleńki skrawek wybrzeża Bałtyku z pięknym nowym portem w Gdyni.
Ponieważ był on położony bardzo blisko granicy z Niemcami w wyobraźni wojskowych istniała konieczność wybudowania bazy marynarki wojennej, z której można by było prowadzić obronę tego miasta.
I dlatego m.in. wybrano leżący po drugiej stronie zatoki Gdańskiej polski wtedy Hel, bo obok prowadziła droga morska z Morza Bałtyckiego do Gdyni i Gdańska. Zamknięto tedy ten obszar od strony półwyspu a do wejścia czy wjazdu konieczne było posiadanie przepustki. Wybudowano tam port wojskowy a na wydmach zainstalowano wielkie działa ( bateria im. Laskowskiego) , które mogły ostrzeliwać statki podążające w kierunku Gdynie i wolnego wtedy miasta Gdańska, ale znajdującego się pod dużymi wpływami Niemiec.
By osłonić Hel od strony Władysławowa rozpoczęto budowę bunkrów w Jastarni układających się w poprzek półwyspu, który tu miał szerokość 450 m . Realizowano projekt inżynierów wojskowych mjr saperów Szmidta oraz mjr Draguły. Prace rozpoczęto 15 maja 1939 roku, w dniu rozpoczęcia wojny , 1 września bunkry były już wzniesione, pięknie nazwane nawet, chociaż jeszcze nie wyposażone w urządzenia wentylacyjne i część uzbrojenia.
Jednak zarówno data rozpoczęcia wojny jak i jej błyskawiczny rozwój spowodowały, że bunkry okazały się niepotrzebne.
Bo wkrótce część Polski była zajęta przez Niemcy a po od 17 września pozostała część przez ZSRR. I nie pomogły żadne sojusze….
Hel, ta główna baza Polskie Floty Wojennej był atakowany przez Niemców z powietrza i morza . A 8 września został izolowany od lądu na wysokości Swarzewa i Władysławowa z kontrolowaną Zatoką Pucką przez korpus gen von Kaupischa
Od 21 września pancerniki „ Schleswig-Holstein” i „Schlesien” rozpoczęły ostrzał Helu zmagając się z działami polskiej baterii cyplowej im. Laskowskiego .
25 września 1939 r. został trafiony niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein”.
Polski dowódca baterii , kpt. marynarki Zbigniew Przybyszewski został ranny , ale po opatrzeniu ran na własną prośbę wrócił na stanowisko bojowe.
30 września Niemcy zdobyli leżące na Półwyspie Chałupy a wycofujące się wojska polskie wysadziły zaporę z głowic torpedowych , przerywając ciągłość Półwyspu co zatrzymało lądowy pochód Niemców.
Jednak po upadku Warszawy i Modlina, a także z powodu braku żywności i amunicji sytuacja obronna stała się beznadziejna. I wówczas polski kontradmirał Józef Unrug podjął decyzję poddania się.
1 października wstrzymano po obu stronach ogień.W Grand Hotelu w Sopocie polscy komandorzy Stefan Frankowski i Marian Majewski, złożyli podpis na akcie kapitulacji w obecności niemieckiego kontradmirała Huberta von Schmundta .
Wieczorem wypłacono obrońcom pobory za trzy miesiące z góry , rozpoczęto niszczenie akt sądowych i osobowych i przez całą noc zakopywano i zatapiano sprzęt..
2 października o godzinie 10 wkroczyli do Helu Niemcy , którzy jeszcze długo poszukiwali ukrytych dział, nie wierząc , że obrońcy Helu mając do dyspozycji jedynie cztery armaty Boforsa mogli skutecznie trafiać w okręty wojenne i zatopić jeden trałowiec….
Bunkry w Jastarni wybudowane przez bardzo młodą wtedy Polskę wielkim nakładem sił i środków, od 1940 r. do końca II wojny światowej służyły Niemcom….jedynie Niemcom….
I gdy tak stoję obok bunkrów w Jastarni, nigdy niepotrzebnych trudno się dziwić , że rozmyślam o naszych czasach, sojuszach, strojeniu piórek, zbrojeniach….chciałabym nie mieć racji…

Obszar Polski sprzed II wojny światowej ( zdj z Wikipedii)

Zdj tablicy przy szlaku militarnym w Jastarni. Cztery polskie przedwojenne bunkry o pięknych nazwach. Sęp na wybrzeżu Bałtyku, Sokół od strony Zatoki Puckiej…


Sęp z bliska


Saragossa zwana też Saratoga ( od miejscowości w Stanach gdzie Tadeusz Kościuszko budował linie obronne)

Bunkier Sabała, gdzie jest Muzeum, otwarte jedynie w sezonie letnim. Teraz niedostępne od strony morza, z powodu głębokich rowów w których światłowody będą…dlatego zdj z daleka

Nie dotarliśmy do Sokoła, wróciliśmy na plażę…..
