
Staroegipska ilustracja chorego z porażeniami kończyny. Zdjęcie z internetu.
W tym blogu , w rozdziale pt artykuł dr Marii Chmielewskiej- Jakubowicz zamieściłam publikację Pani Doktor nt historii Szpitala im. Dzieci Warszawy. Ponieważ artykuł jest dostępny w necie odpłatnie, chciałam przybliżyć wielkie dzieło kronikarskie dr Baśki , ale z uwagi na formułę tego blogu musiały być to krótkie odcinki i w kolejności odwróconej ( ostatni odcinek figuruje jako pierwszy itd) .
Na zamieszczenie artykułu i jego redakcję uzyskałam pełną zgodę , chociaż tylko ustną autorki , za co Jej serdecznie dziękuję, gdyż Szpital był mi drugim domem…..
A teraz , również za akceptacją P. dr Moniki Czachorowskiej, wieloletniej ordynator Oddziału Neuroinfekcji tego samego Szpitala zamieszczę ( również odcinkami) Jej artykuł o wielkiej epidemii poliomyelitis ( choroby Heinego Medina) w Polsce sprzed ponad półwiecza.
Aktualnie wielu rodziców decyduje, by nie szczepić swoich dzieci, bo boją się odległych następstw , które właściwie nigdy nie zostały potwierdzone. Jest to trend ogólnoświatowy, któremu się poddali także Polacy. Ze zgrozą obserwuję jak coraz więcej matek odmawia wykonywania szczepień swoich dzieci.
W 2001 roku WHO uznała, że Europa jest wolna od tej choroby, ale na początku 2014 roku polio występuje endemicznie w Nigerii, Afganistanie i Pakistanie a także obserwuje się pojedyncze przypadki w Etiopii, Kamerunie, Kenii , Somalii i Syrii.
W dzisiejszych czasach, gdy istnieje łatwość podróżowania i ludzie z tego korzystają przywleczenie choroby Heinego- Medina do Polski jest zawsze możliwe.
Decyzje nie szczepienia dzieci mogą skutkować powrotem wielu ciężkich chorób, co do których ci rodzice nie mają wyobrażenia. Nie zapomnę dzieci, które widziałam w latach 70 – 80 XX wieku w Szpitalu Dzieci Warszawy. Piękne, dorodne miały niedowłady mięśni, bezsilne nóżki czy nieruchome ramiona i były bez szans na wyzdrowienie….
Tak więc treść tego artykułu może być głosem ostrzegawczym…cdn
