Maki, maki czerwone…

SAM_6077.JPG

 

 

SAM_6072.JPG

 

 

 

 

Maki…

To moje dzieciństwo.

    Był wtedy w Gorzowie nasz ogródek w którym Tata zasiewał grządkę maleńkimi czarnymi i krągłymi ziarenkami maku. Potem zakwitały mikrą  bladą perłą a ja czekałam kiedy pojawią się makówki. Najpierw były zielone, potem coraz większe i złotawe aż wreszcie nadchodził upragniony czas, kiedy potrząsane grzechotały delikatnie. To był znak, że można już je ostrożnie zrywać, ostrożnie, by nie wysypały się ziarenka, bo otwarte były już okienka pod twardym wielorożnym kapelusikiem makówki. Wysypywałam na dłoń czarny smakołyk….potem już nie wolno było uprawiać maku, bo narkotyk zawierał , ale nastąpiło to znacznie później…

    Kiedyś , a może miałam już wtedy 10 lat, pojawił się w naszym gorzowskim domu przy ul. Nowotki ( obecnie Orląt Lwowskich ) kuzyn Taty, Stasio Grynkiewicz.  Czekałam kiedy znowu do nas wpadnie ze swojego podłódzkiego miasta. Bo przywoził ze sobą akordeon i grał i  śpiewał „ Czerwone maki na Monte Cassino” . …był uczestnikiem tych walk. Podobnie jak córka przyjaciół Rodziców, pp. Nietubyciów, Jadzia Bora. Zataiła swój prawdziwy nieletni wiek, podała, że ma już 18 lat i w czasie walk kierowała jeepem na stokach Monte Cassino. Przeżyła a nawet męża tam spotkała przyszłego…Tak uczyłam się historii Polaków- więzionych przez sowietów zesłańców, katorżników a potem podążających do armii Andersa, Berlinga. Za zgodą Stalina przyjeżdżali na miejsca zbiórek w bydlęcych wagonach i wyniszczeni syberyjskim pobytem byli jak żywe trupy z płonącymi oczami i walczyli o wolność Polski….

      Tak więc z makami odbywało się moje dojrzewanie blade a potem krwiste czerwone płonące patriotyczne…

I łażę sobie po michałowickich ostępach tak właśnie wspominając tamte czasy, coraz rzadziej się zachwycam  chociaż nieraz mi się to jeszcze zdarza, jak teraz – gdy widzę czerwone maki….  

 

 

SAM_6091.JPG

 

 

SAM_6095.JPG

 

 

SAM_6094.JPG  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *