
Stara pocztówka z mojego pudełka.
Dzisiaj Święto Trzech Króli.
Poranek. Za oknem słońce w pełnym nieomal blasku. A gdzieś tam , daleko na Wschodzie wędrują do Betlejem za gwiazdą, która im wskazuje kierunek, Trzej Mędrcy by oddać hołd Nowonarodzonemu.
W radio nieustanne audycje o tym dniu. Jest to ponoć najważniejsze po Wielkiejnocy święto kościelne nazywane też Objawieniem Pańskim , nawet ważniejsze od Bożego Narodzenia?
Wychowałam się w tradycji wigilijnej, która tak budowała i nasycała emocjami, że Święto Trzech Króli pozostawało jakby w cieniu wydarzeń Bożego Narodzenia. Ale pora się przystosować i uznać wyższość Święta Trzech Króli. Ale czy trzeba?
Jak na razie pozostaję przy ubieraniu choinki wypatrywaniu pierwszej gwiazdki na niebie i stole wigilijnym…
Politycy wywalczyli dzień wolny od pracy, kolejny na bogatej liście takich dni. Ale może nikomu nie jest potrzebna praca , lepiej sobie posłuchać, pogrzebać w necie by dowiedzieć się o historii tego święta, potem pewnie obejrzeć w TV Orszak w Warszawie. Ten ogromny ruchomy żłobek ma cieszyć ludzi a zwłaszcza dzieci, ale nam już się nie chce tam wędrować, a co najwyżej pilotem złożyć zamówienie na obraz….
I tak oczekując na transmisję telewizyjną czytam, to co rozrzucone w necie i zapisuję swoimi słowami najbardziej interesujące mnie informacje. A oto one: kto chce, niech czyta….
Otóż pierwszy opis tego chrześcijańskiego święta znajdujemy w Ewangelii wg Świętego Mateusza. Dyskusje biblistów na temat faktycznego autorstwa tego dzieła są stale otwarte. Większość badaczy uważa, że powstało w 70 roku po narodzeniu Chrystusa, chociaż niektórzy sugerują lata wcześniejsze. Z tego powodu wydaje się, że zawiera ono najbardziej wiarygodne informacje, bo powstało w czasach, kiedy jeszcze pamiętano dzień narodzin Mesjasza.
Święto Trzech Króli, nazywane Epifanią co w języku greckim oznacza objawienie, ukazanie się, jest związane z faktem przybycia do Betlejem Mędrców ze Wschodu.
Objawienie Pańskie należy do pierwszych świąt, które uznał Kościół .
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wyznaczało początek roku liturgicznego.
Wcześni chrześcijanie na Wschodzie obchodzili ten dzień jako święto Bożego Narodzenia . Do dziś w Apostolskim Kościele Ormiańskim obowiązuje ta tradycja.
W Kościele łacińskim od IV wieku rozpoczęto uważać, że jest do święto niezależne od Bożego Narodzenia.
Według chrześcijan Objawienie Pańskie symbolizuje pokłon świata pogan jak i ludzi z różnych warstw społecznych oraz narodowych, niedawno urodzonemu Zbawicielowi Świata.
Stąd późniejsze , bo datowane na XIV wiek , wyobrażenie Mędrców ( Magów) – jeden jest przedstawicielem rasy czarnej, a dwaj prezentują młodość i starość. Podkreśla to uniwersalną rolę zbawienia , ponad wszelkimi podziałami co jednocześnie nadaje wysoką rangę w Kościele powszechnym. Są też głosy, że użyto symbolicznej trójki, bo w tamtych czasach poznano jedynie trzy kontynenty- Azję, Europę i Afrykę. I stamtąd mieli przybyć do Betlejem mędrcy czy królowie.
Pod koniec XV wieku, wprowadzono zwyczaj święcenia w tym dniu złota i kadzidła . Kadzidłem była żywica z jałowca , którym okadzano domy i zagrody. Miało to zabezpieczać przed chorobami i nieszczęściami. W tym celu także dotykano szyi złotem. Po uroczystym obiedzie podawano ciasto z ukrytym migdałem. Osoba, która go znalazła, nazywana była „ królem migdałowym”. Wtedy też pojawił się zwyczaj wędrowania dzieci po okolicznych domach . Dzieci nosiły ze sobą gwiazdę , śpiewały kolędy o Trzech Królach i obowiązkowo musiały w zamian otrzymać rogale, które nazywano„ szczodrakami”. Przy kościołach ustawiano stragany, gdzie sprzedawano kadzidło i kredę
Dopiero w XVIII wieku upowszechnił się zwyczaj święcenia kredy, którą następnie znaczono wejścia do domów, pisząc K+M+B oraz datę aktualnego roku. Ta inskrypcja nie pochodzi o pierwszych liter imion przybyłych królów, ale należy ja czytać jako Christus Mansjonem Benedicat ( niech Chrystus błogosławi temu domowi).
Święto Trzech Króli wyznaczało koniec okresu Godów (który rozpoczyna się w pierwszym dniu Święta Bożego Narodzenia) i rozpoczyna karnawał.
Jest też prawdopodobne, że to święto wprowadzono w celu wyparcia popularnego wśród pogan święta narodzin boga Aiona a także czerpano ten zwyczaj z judaizmu.
Wielu poważnych badaczy zajmuje się też opisywanym zjawiskiem na niebie, które w postaci Gwiazdy Betlejemskiej prowadziło Mędrców do Betlejem. Uznano, że właśnie w tym czasie, w VI wieku n.e.( bo ponoć tak naprawdę wtedy urodził się Syn Boski, a nie w roku 0) wielokrotnie wystąpiło zbliżenie a nawet pozorne optycznie widoczne połączenie trzech planet- Saturna, Jowisza i Marsa. To zjawisko bywa obserwowane co 800 lat.
Jednak w Ewangelii św. Mateusza możemy znaleźć opis gwiazdy, która pojawiła się na Wschodzie a następnie szła razem z Mędrcami, aż zatrzymała się na miejscem, gdzie było Dziecię.
Według tego opisu mógł być to Merkury, który co trzy miesiące przez dwa dni staje się bardzo jasny po czym zmniejsza swój blask częściowo też z powodu zanikania w promieniach Słońca. Planeta ta mogła być dostrzeżona przez kogoś w Betlejem . W tamtych czasach ludzie nie mieli żadnych przyrządów optycznych, ale chętnie zajmowali się śledzeniem nieba, które było zawsze tajemnicze i frapujące, jak zresztą i dziś , rozwijała się astrologia.
Są też teorie , że wtedy na niebie pojawił się meteor lub jasny bolid, tym bardziej, że tradycyjnie opisywano Gwiazdę Betlejemską ją jako kometę .
Ciekawe jest to, że w już w świecie starożytnym bardzo często opisywano motyw gwiazdy, która zwiastuje zbliżanie się bardzo ważnych wydarzeń. Na przykład wg Wergiliusza który żył w latach 70-19 przed narodzeniem Chrystusa, Eneasz wędrując z Troi do Lacjum jest też prowadzony przez gwiazdę.
I tak to przewędrowałam po stronach Internetu, a teraz ponownie będę się zastanawiała nad wielkością tego święta. Muszę oczywiście przyjąć do wiadomości to wszystko co podają na ten temat. Ale tak naprawdę gdzieś głęboko zakorzeniony w moim bardzo dojrzałym i doświadczonym przez życie sercu jest dzień wigilijny i jeszcze gra mi w duszy kolęda Przybieżeli do Betlejem pasterze….
Na takich właśnie smętnawych rozważaniach spędzam przedpołudnie.
I nagle na zegarze wybija godzina 12 ……
