Śladami mojego Taty . Oj te Lisiaki…i

W mieszkaniu mojej kuzynki Jadzi i jej męża Józia-  zwanych przez mojego Tatę Lisiakami, w Poznaniu przy ul. Ułańskiej, widziałam zamontowany telefon oraz ukryte głośniki. Józek miał niezwykłe zdolności techniczne i lubił  majsterkować. Chłopcy stale rozrabiali i mieli swój pokój. Kiedyś wpadł na pomysł, by zainstalować w ich pokoju mikrofon który połączył z urządzeniem nasłuchowym zamontowanym w małżeńskiej sypialni. Rodzice mogli wówczas spokojnie sobie urzędować w swoim pokoju a równocześnie mieć pieczę nad tym, co porabiają ich synowie…A było to duże mieszkanie o solidnych dźwiękoszczelnych ścianach….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *