Stasia uwielbiała prace domowe, piekła wyśmienite mięsa, ale najpyszniejsze były jej pierniki. Michalina powoli oddawała jej swoje kuchenne berło i dopuszczała do wszystkich tajemnic kuchennych. Stasia więc powoli stawała się królową kuchni. Ponieważ także kochała kwiaty, więc każdą wolną chwilę wykorzystywała na pielęgnowanie kwiatowego ogrodu przed domem. Warzywami zajmowała się niechętnie, i raczej zapędzała swoje siostry do pomocy. Od wczesnej wiosny domek tonął w kwiatach. Rosło ich wielkie mnóstwo. Wydawało się, że specjalnie rozkwitają, by cieszyć oko i nawet konkurują ze sobą o łaskawość ich opiekunki.
