Śladami mojego Taty. I nadszedł czas po Powstaniu Styczniowym

 

 

Polska za czasów Bolesława Chrobrego. Rok 992-1025.

 

By nie pogrążać się w smutnych rozmyślaniach o swoim losie sieroty i zda się umarłej ojczyźnie, Bolek zajmował się czytaniem , studiowaniem starych map i muzyką. Stale wspominał słowa Matki, że należy żyć nadzieją i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Od  rodziców  nauczył się pozytywnego myślenia i jego magicznej roli kreowania rzeczywistości.

Ksiądz Eustachy posiadał kilka pożółkłych map. Bolek często je rozwijał  i oglądał. Jedna,  z czasów Bolesława Chrobrego pokazywała, jak wielka była Polska w tamtych czasach. Na mapie Królestwa Polskiego, które powstało po 1815 roku  też widział Polskę i w wąskim północno- wschodnim pasku tego terenu  znajdował rzekę Swisłocz ( zwaną też Isłocz lub Słocz) nad którą leżał jego Raków. Stale się  pocieszał myślą, że jednak zawsze zwycięża sprawiedliwość . Może już nie jego pokolenie, ale następne, będą  żyły w wolnej ojczyźnie .

Tymczasem z kraju nadchodziły zatrważające wieści. . Władze rosyjskie nasiliły terror i robiły wszystko, by ludzie zapomnieli o Polsce.

Bolek dobrze zapamiętał rok  1867 roku, miał już wtedy  15 lat . Wtedy Rosjanie znieśli  autonomię i nazwę Królestwa Polskiego .  Od tej pory obowiązywała nowa nazwa – Kraj Prywiślański. Został zlikwidowany   budżet tego kraju oraz Bank Polski. W 1868 roku zamknięto szkołę Główną Warszawską. Znikały wszystkie nazwy, w których mieścił się  wyraz – Polska. Rosjanie mieli nadzieję, że w ten sposób mieszkańcy zapomną o swojej ojczyźnie.  Zadziwiające było tak bardzo  prymitywne myślenie zaborców. Przecież w miarę ich starań, rósł patriotyzm w sercach Polaków. A do tych serc nie było dostępu.

W latach 1869- 1870 setkom miast wspierających powstanie odebrano prawa miejskie doprowadzając je tym samym do upadku. Skonfiskowano ok. 1600 majątków ziemskich.

W 1874 roku zniesiono urząd namiestnika. 

Skasowano klasztory katolickie w Królestwie.

Nad krajem gęstniała ciemność.

Ale życie pędziło do przodu.

Dorastały polskie dzieci, dzieci powstańców. Nie zapominały o Polsce. W sercach pielęgnowały hasła wpojone przez przodków  : Bóg, Honor i Ojczyzna. Postanawiały, że te hasła będą jak kaganiec oświetlały ich drogę życia i dalej przekażą je swoim dzieciom.

A że  młodość miała swoje prawa, chłopcy zaczęli zerkać na swoje koleżanki. Dziewczyny często zatrzymywały się w grupkach i  chichocząc obgadywały chłopaków. Czasami w jakimś domu organizowano potańcówki, więc wszyscy zaproszeni chętnie tam biegli. Odświętnie wystrojeni, spieszyli w tany z nadzieją na pierwsze przytulania. Jaką   mieli radość w sercach , gdy dziewczyny nie odmawiały. Pierwsze zbliżenia, drżenia serc, wilgotne dłonie, nieśmiałość, buzowanie hormonów, ktoś grał na pianinie rzewnie tęskno albo skocznie. Muzyka porywała i wkrótce wszyscy już w szalonej zabawie zapominali o codziennych troskach i problemach . Wychodzili spoceni przed dom i w ciemnościach łapczywie  szukali ust ….

Bolek niechętnie chodził na takie potańcówki, wolał przesiadywanie nad książką, ale ksiądz Eustachy namawiał go na wyjście z domu. I czasami ulegał, ale wcześnie wracał na plebanię , długo przed godziną policyjną , której przestrzegały władze rosyjskie. Był ładnym chłopakiem, smukłym, wysokim z czupryną falujących włosów, więc pewnie dziewczyny go zaczepiały a takich nie lubił.

Bo marzył o dziewczynie łagodnej , lirycznej i mądrej . Przyszłej żonie , z którą mógłby godzinami rozmawiać.

I wierzył , że kiedyś spotka  swoją jedyną miłość. ….

 

 

Królestwo Polskie, granice ustalone w 1815 roku

 

Kraj prywislinski…….

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *