Z pamiętnika Jerzego T. Marcinkowskiego ( 14 ). Polskie Towarzystwo Higieniczne.

no, cóż mili moi….powoli zbliżamy się do końca zapisków- profesora Jerzego T. Marcinkowskiego, mojego kolegi z pierwszych lat studiów, które stały się dla nas bardzo silnym, jak widać, spoiwem. Stale postrzegamy siebie przez pryzmat naszych 18 lat, wspólnych przeżyć – mocnych, pierwszych – bo studia medyczne niosły pierwsze bezpośrednie kontakty  z tym, czego większość podświadomie się bała- z ludzkim kiedyś żywym, jak my w chwili wykonywania sekcji, ciałem- teraz bezbronnym i martwym …czy myśleliśmy wówczas o życiu tego człowieka ?- chyba nie- byliśmy za młodzi i za bardzo zajęci wkuwaniem, poznawaniem, odkrywaniem….dopiero teraz ….

Jerzy T. Marcinkowski w rozmowie – może biesiadnej, może tylko kawowej – choć zwykle i tak zmierzającej do problemów nauki , pracy, higieny …..

Po przydługim wstępie, a właściwie dygresjach, oddaję głos autorowi pamiętnika :

Polskie Towarzystwo Higieniczne  ( PTH) – muszę o nim więcej opowiedzieć, gdyż jak z nazwy i funkcji wynika, jest bardzo mocno związane z zakładami higieny i epidemiologii Uniwersytetów Medycznych oraz z Państwową Inspekcja Sanitarną. Stąd rekrutuje się największa liczba członków PTH. Na poziomie województw działają oddziały PTH  a mnie przyszło działać w oddziale poznańskim PTH od okresu, kiedy kierowała nim bardzo zasłużona pracownica PSSE w Poznaniu mgr Maria Gogolewska. Od niej się sporo nauczyłem i w tamtym to okresie wciągnąłem do działalności oddziału poznańskiego PTH pracującą w Zakładzie Higieny dr Anetę Klimberg – moją pierwszą doktorantkę.  Praca w oddziale poznańskim PTH szła nam bardzo dobrze, organizowaliśmy ciekawe zebrania naukowe. I na temat jednego z takich zebrań powiem coś nader ciekawego. Otóż wymyśliliśmy, że bardzo dobrze by się stało, gdyby pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej  dowiedzieli się od psychologa, jak sobie radzić ze stresem powodowanym tym, ze oni prowadząc kontrole w różnych placówkach i zakładach pracy nie są witani z otwartymi ramionami ale wręcz przeciwnie, odczuwają ze strony kontrolowanych otwartą wrogość . Poprosiłem więc  o  wykład na ten temat mego kolegę dr psychologii klinicznej Ireneusza Ścigałę. Jego wykład był tak bardzo porywający dla słuchaczy, głównie kobiet, że dr Ścigała został przymuszony do wystąpienia na następnym zebraniu raz jeszcze. Oto, co znaczy być dobrym wykładowcą! Razem z mgr Marią Gogolewską zacząłem jeździć do Warszawy do siedziby PTH zlokalizowanej przy ul. Karowej 31. Ulica Karowa słynie z tego, że co jakiś czas organizowane są na niej wyścigi samochodowe. Warto spojrzeć na mapę i obejrzeć, jak kręta jest ta ulica, pokryta brukiem, przez to śliska, ładnie wygląda przez to, że znajduje się tam wiadukt im. Markiewicza – znanego przedwojennego higienistę. I co bardzo ważne, przy tejże ul Karowej 31 mieści się zabytkowy budynek, którego właścicielem jest PTH. Budynek jest ogromny i dlatego PTH wynajmuje większość powierzchni użytkowych tego budynku różnym firmom i instytucjom. Z tego tytułu PTH ma wpływy, które pozwalają organizować szereg konferencji naukowych na terenie całego kraju jak i wydawać 2 czasopisma naukowe. Są to: „Problemy Higieny i Epidemiologii” znajdujące się na stronie internetowej: www.phie.pl i „Hygiea – Public Health” na stronie: www.h-ph.pl. Jak już stałem się członkiem prezydium zarządu głównego PTH, to postarałem się, ażeby wydawane dotąd nieregularnie przez PTH czasopismo „Problemy Higieny i Epidemiologii” przekształcić w nowoczesny periodyk naukowy z wersją papierową i równocześnie z wersją elektroniczną. To miało miejsce w 2005 r. Natomiast w 2010 r. przekształciłem drugie z do tej pory nieregularnie wydawane czasopismo o nazwie Hygiea  w  Hygiea – Public Health. Ponieważ mój wkład w przekształcanie tych 2 czasopism został pozytywnie oceniony, uczyniono mnie  redaktorem naczelnym tych 2 czasopism. Czasopisma te w mojej ocenie drukują artykuły coraz większej jakości naukowej, przy czym należy podkreślić, że wszystkie artykuły są recenzowane. W tejże pracy redakcyjnej wspomaga mnie wspomniana dr Aneta Klimberg, która jest sekretarzem w obu redakcjach tych czasopism. W 2015 r. dr Aneta Klimberg wraz z informatykiem PTH, Panem Mirosławem Lisieckim stworzyli platformę redakcyjną czasopism PTH, znajdującą się na stronie: www.pth.pl w zakładce „wydawnictwa”. W dzisiejszych czasach jest wymóg, aby każde nowoczesne czasopismo naukowe posiadało taką platformę, na której autorzy się logują i wstawiają swoje artykuły, które następnie są poddawane recenzowaniu przez anonimowych recenzentów. Ponieważ recenzenci również nie znają personaliów autorów artykułów, to recenzje te staja się coraz bardziej ostre – i oto przecież chodzi w nauce, żeby jakość artykułów była jak najwyższa i ażeby nie drukować przysłowiowych bubli. Na rzecz redakcji tych czasopism działa m.in. Pani Edyta Kaminiarz, która prowadzi sekretariat Zakładu Higieny w Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, gdzie znajduje się obecnie redakcja czasopism PTH. Pani Edyta odbiera znaczącą liczbę telefonów do redakcji i trzeba tutaj podkreślić – co może wielu zaskoczyć – że najczęściej telefonują autorzy słabych i bardzo słabych publikacji z pytaniami, kiedy ich artykuły zostaną opublikowane. Ci, którzy piszą najlepiej, z reguły nie telefonują. Bardzo ważną rolę dla czasopism ma wygląd czasopisma, jego okładka. Przyjęliśmy, że na ostatniej stronie ”Problemów Higieny …” będziemy zamieszczać rzeźby, obrazy z wizerunkami starożytnej bogini zdrowia – Hygiei, córki boga Asklepiosa. I cóż się okazuje? Mija 10 lat jak wydajemy ten kwartalnik i jeszcze nam nie zabrakło tych wizerunków Hygiei do zamieszczania. W sierpniu 2015 r., kiedy przebywałem na konferencji dotyczącej żywienia w Szanghaju, zauważyłem pomnik Hygiei przed jednym z luksusowych hoteli, wśród innych rzeźb zdobiących wejście o hotelu. We wrześniu 2015 r., kiedy byłem z pomocą humanitarną dla tamtejszej Polonii na Ukrainie, dostrzegłem pomnik Hygiei przed miejscowym uniwersytetem w miejscowości Dubno. Wspominam o tym dlatego, że tych pomników na świecie jest jednak sporo. I być może wystarczy ich nam jeszcze na wiele okładek. To świadczy również o tym, że myśl o profilaktyce o zachowaniu zdrowia przejawia się również i w taki sposób, że stawiane są pomniki Hygiei – bardzo różne, jeżeli chodzi o ich styl, wyraz artystyczny, ale zawsze mają atrybuty tejże bogini, jakimi są owijający się wąż na ręku bogini i czarka, z której karmi ona tego węża. Z kolei na okładce 2 czasopisma „Hygiea …” umieszczamy informacje wraz z ilustracjami o różnego rodzaju akcjach prozdrowotnych. Na przykład ogródki ziołowe, które przybierają różne formy. W Szwecji np. przywiązuje się do nich dużą wagę i komponuje się takie ogródki w środku miasta, po to, aby przechodzień mógł do nich swobodnie wejść, usiąść na ławeczce , odpocząć wśród delikatnych woni ,  ale jednocześnie  przyjrzeć się różnym ziołom, i poczytać zamieszczone przy nich tabliczki z dokładnym opisem rośliny. Ideą tych ogrodów jest  zachęta  mieszkańców do przyjrzenia się rosnącym tam  ziołom, przeczytania informacji, że wszystkie mają wielowiekową tradycję ich stosowania, nie tylko leczniczą ale także w celach kulinarnych jako przyprawy. Myśl przewodnia jest taka: „żyw się zdrowo, staraj się o to, aby twoje potrawy były podawane także estetycznie z ładnym przybraniem przez różne zioła mające znaczenie prozdrowotne, które przez wieki stosowały nasze matki, babki i prababki”. Nie musisz patrzeć daleko, szukaj blisko, na terenie, na którym mieszkasz. Jest przyjęte, i taka jest zachęta dla przechodniów, że jeśli są zainteresowani daną rośliną, to mogą się nią poczęstować nieodpłatnie a nawet wziąć fragment, aby posadzić u siebie w ogródku. I to jest taka przyjemna działalność z obszaru edukacji zdrowotnej, która rozwija się  na szczęście również i w Polsce. Jak żyć prozdrowotnie? To jest wielkie pytanie i raz po raz jesteśmy zaskakiwani czymś, co wydawało się dla nas oczywiste a raptem dochodzi do zmiany poglądów. Oto przykład: moja doktorantka Anna Edbom-Kolarz, która pracuje w Poradni Rehabilitacji Wzroku w Sztokholmie miała ostatnio przenosiny tejże poradni w nowe miejsce i w całkiem nowe warunki. Pracownicy przyszli i zdumieli się, że ich biurka są na innej wyższej wysokości i w zasadzie nie przewidziano krzeseł ani siedzisk. Otóż są argumenty na rzecz tego, aby w pracy zawodowej nie siedzieć a stać. Takimi argumentami może być to, że stojąc tracimy więcej kalorii, co jest korzystne, gdyż wielu z nas cierpi na otyłość i  tych otyłych jest coraz więcej. Ponadto , jak udowodniono, praca w pozycji stojącej jest bardziej korzystna dla kręgosłupa niż w pozycji siedzącej. Przeciwskazaniami dla pracy w pozycji długotrwałej stojącej są oczywiście zaawansowane żylaki kończyn dolnych. Oczywiście to wszystko wymaga dalszych badań i długofalowych obserwacji. A wspominam o tym głównie dlatego, że poglądy naukowe z obszaru profilaktyki mogą się wyraźnie zmieniać. Podobnie przecież jest w medycynie klinicznej. Znane są np. przypadki, że przez lata określony lek uważano za korzystny w określonej chorobie a po latach okazało się, że tak nie jest i że wskazania do danego leku trzeba zmienić albo też dany lek skreślić z listy leków dopuszczonych do obrotu.

Oddział Poznański PTH został dostrzeżony na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym PTH w Warszawie w 2006 r., co przejawiało się min. tym, że do prezydium zarządu głównego PTH została wybrana dr Aneta Klimberg a niżej podpisany został wybrany na w-ce prezesa zarządu głównego PTH; na prezesa zarządu głównego PTH wybrano wówczas dr medycyny Kazimierza Dragańskiego z Zakładu Higieny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W 2010 roku jednogłośnie wybrano mnie na prezesa zarządu głównego PTH i pełniłem tę funkcję przez dwie kadencje tj.  do 2018 roku . Jako  X prezes Polskiego Towarzystwa Higienicznego , starałem się kontynuować   tradycje tego Towarzystwa, co zostało docenione,  ale też  godnie reprezentować swój Poznań J . Zgodnie z założeniami statutowymi , w kolejnych wyborach już nie mogłem kandydować , zaproponowałem więc bardzo aktywnie działającą wspomnianą dr Anetę Klimberg, której osoba została przez większość zaakceptowana. W ten oto sposób nastąpił przełom w tradycji PTH- została pierwszą w dziejach Towarzystwa  kobietą – prezesem. cdn

Po zebraniu Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Higienicznego, 2017 r.  W pierwszej linii ówczesny ( do 2018 r. )- X  Prezes- Jerzy T. Marcinkowski i obok dr Aneta Klimberg- która  jest XI Prezesem PTH…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *