Z pamiętnika Marii J. Nowakowskiej ( 18 ). W jakimś stopniu „ poukładana” tajemnica Mariolki ?

 

 

 

 

To zdjęcie Mariolki zaczerpnięte z internetu już było, ale powtarzam, bo fajne Jej zamyślenie ….Maria J. Nowakowska na posiedzeniu Rady Gminy…

Kiedy moje pytania nabrzmiewały po poprzednim wpisie pamiętnikowym Mariolki, a próby Jej namówienia, by otworzyła jakąś klapkę w mózgu – bo jak twierdzi – po udarze ma niektóre pozamykane – trwały i trwały, Jurek wrzucił  taki komentarz:

Znalazłem w Internecie: 2001, „Złote myśli ludzi wielkiego serca, umysłu, talentu”. Wydawca: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
„…Bibliofilska pozycja zawierająca aforyzmy i cytaty z literatury polskiej. Współautorami są ludzie świata nauki, kultury i sztuki, przedsiębiorcy i społecznicy kształtujący polską rzeczywistość przełomu tysiącleci. Ilustrowana reprodukcjami obrazów mistrzów malarstwa polskiego i młodych adeptów sztuki malarskiej.”
Mariolko proszę prześlij nam Twoje myśli z tej Księgi!

No i się doczekałam, czy doczekaliśmy – bo nie wiem w jakim stopniu inni Koledzy byli aż tak bardzo zainteresowani. Dla mnie wyjaśnienie tej sprawy – to jakby pokazanie pełnej – jeszcze jednej twarzy naszej Koleżanki – nie tylko zwykłego lekarza, pediatry, czy nawet Ordynatora – ale społecznika  i Człowieka głęboko rozważającego nawet nie swoje myśli. 

  –  aż przed kilkoma dniami przyfrunął  od Niej mailik  takiej treści  :

to jest strona z książki o której była mowa

aż mi głupio że się to rozniosło bo  nie zasłużyłam na to w żadnej mierze no ale …stało się 

myśli nie moje lecz „ściągnięte ”  ( no tak, wg tego co znalazł w necie i wpisał w komentarzu Jurek – jest to pozycja bibliofilska – zawierająca ulubione aforyzmy i cytaty z literatury  wybrane przez ludzi, którzy się jakoś zaznaczyli w życiu i w działalności na rzecz  podopiecznych fundacji Zdążyć z pomocą )

kto mnie podał do redakcji nie mam pojęcia – podejrzewam że krwiodawcy bo kilka numerów mi zrobili m.in podali mnie na wybory radnego – zrobili plakaty i przeszłam …

Pewności jednak nie mam bo mimo że pytałam w redakcji zasłaniali się tajemnicą i nie wyjawili. Przewodniczącym tej edycji i głównym wręczającym książkę  w Zamku warszawskim był Religa !                                           Ale co ja opowiadam takie historyjki – Wy mieliście mnóstwo podobnych a nawet ważniejszych wydarzeń i nic nie mówicie …. ( e, Mariolko, nie bądź taka skromna i nie bij nam pokłonów – bo chyba niewielu z nas zostało dostrzeżonych – wykonywaliśmy swoją mrówczą pracę i może zostaliśmy tylko w pamięci kilku dawnych pacjentów – oczywiście mówię o sobie )

nie mniej przyznaję, że ta książka  jak i otrzymanie medali ( brązowy i srebrny) sprawiło mi satysfakcję że dostrzeżono taka małą mieścinę ( !!! )

kochani dopięliście swego a ja Wam dziękuję i to bardzo

                                  Mariola

 

Mariolko !

Podziękuj Pani Aldonie  – chyba Synowej za sfotografowanie oczekiwanej przeze mnie strony  ….

to bardzo ważne, że  współpracownicy Cię zgłosili – i wobec na pewno mnogości podobnych zgłoszeń z całego kraju – dostrzeżono  tam Ciebie, wybrano i  znalazłaś się w tej Złotej Księdze – to duma nie tylko Twoja i Twoich Bliskich – ale także  Twojego Miasta, Szpitala i Oddziału i my jesteśmy z Ciebie dumni  !!! Fajnie, skromnie  piszesz – dostrzeżono taką małą mieścinę 🙂

Jakie to ważne, że Twoi Ludzie widzieli  iż  żyjesz w zgodzie z myślami przewodnimi, które wybrałaś !!!! (  pisałaś, może jeszcze kiedyś tu przytoczę ten Twój list – że w dyżurkach pielęgniarskich i lekarskich –  zawieszałaś na ścianach mądre, budujące czy wspierające czyjeś tam wiersze – pewnie i te wybrane aforyzmy )

To ma większą wartość niż wymyślone i wygłaszane słowa – nawet najpiękniejsze i najmądrzejsze bez realizacji ich w życiu !!!!!

całuję Cię najmocniej

a na marginesie – pisz dalej swoje wspominki – może – co czułaś gdy pojechałaś po raz pierwszy po udarze na Zjazd Koleżeński – swoje uczucia, zachowania innych – czy coś bolało ????

PS.

  1. Nie masz pojęcia jak mnie kusi ( co mało realne, choćby z uwagi na dzielącą nas odległość – ale może ktoś z mieszkańców Twojego Kępna lub Rodziny to zrobi za mnie ? – by spotkać się z Pielęgniarkami czy Lekarzami z którymi pracowałaś –  (niezwykłe i nieczęsto spotykane jest to, co kiedyś napisałaś, że Twój Następca do tej pory niczego nie zmienił w gabinecie, który urządziłaś )– czy pacjentami i w ogóle mieszkańcami Kępna – pogadać „pa duszam” jak mawiają Rosjanie  – na pewno można by napisać ciekawą Twoją biografię . Przez całe życie zawodowe w jednym niewielkim mieście, dla którego porzuciłaś rodzinny Poznań, w jednym szpitalu – zaangażowanie w życie miasta – do tego zwykłe Rodzinne życie – problemy z chorobą Męża, o którego walczyłaś przez lata – wychowując dwoje dzieci – i pracując zawodowo – to naprawdę wartość .  Jesteś historią tego miasta !!!

2. Ale ad podstawowy temat tej pamiętnikowej kartki – wybrane przez Ciebie różne cytaty czy aforyzmy ( znajdują się na sfotografowanej stronie ze Złotej Księgi , podanej poniżej ) – są  jednoznaczne i też mi przyświecają, ale ten wybrany przez Ciebie z  Mickiewicza mnie zadziwił :

„Pierwsza mowa szatana do rodu ludzkiego

Zaczęła się najskromniej od słowa dlaczego ?”

… i znowu otworzyłaś moje  myślenie  i nastał dla mnie  wczorajszy dzień pełen rozważań – analiz swojego życia ….

Oczywiście w nauce zadawanie pytania DLACZEGO ma wielki sens , bo pozwala zrozumieć i otwiera możliwości badawcze , ale w życiu ?  …. Niestety za często zadaję ludziom to pytanie – starając się dojść do prawdy – przeanalizować – może wyciągnąć wnioski na przyszłość tylko … a wychodzi jedynie „ rozdrapywanie ran „ – czasu się nie odwróci , sprawy przegrane pozostaną przegranymi –  trzeba myśleć pozytywnie „ mogło być gorzej „ i żyć dalej , cieszyć  się każdym darowanym dniem 🙂 Bo jest pięknie, gdy nastaje świt …

Myszkując w internecie , co wczoraj czyniłam za Twoją sprawą, szukając odpowiedzi ludzi mądrych na ten temat –  znalazłam cytat z  Johna Maxwell Coetzee ( ur. 1940 – ) południowoafrykańskiego i  australijskiego  pisarza noblisty – uważanego w anglojęzycznym świecie za jednego z najważniejszych żyjących pisarzy – autora prozy psychologicznej – cechującego się analityczną błyskotliwością i wymownymi dialogami  ( podaję za Wikipedią )

Otóż powiedział on

Nie pytaj dlaczego, to ci nie nakłamią

Pogadajmy Mariolko …..

bmd

 

 

One Reply to “Z pamiętnika Marii J. Nowakowskiej ( 18 ). W jakimś stopniu „ poukładana” tajemnica Mariolki ?”

  1. Mariolka napisała do mnie maila w powyższym temacie. Pozwalam sobie skopiować, bo tekst wart, by niejako uzupełnił ten wpis. :
    ” nie pytaj dlaczego to ci nie nakłamią ” – Zosiu mądry cytat bo ile razy w życiu tego doświadczyłam ( myślę że nie tylko ja )
    Ale jak się ma dociekliwą ( wścibską? ) naturę jaka jest u mnie – to drążę . Może to natura a może „zboczenie zawodowe”?
    Przecież bez tego drążenia nasza praca nie miałaby sensu, i nie dałaby oczekiwanych rezultatów . A to co w pracy skuteczne po przeniesieniu do życia prywatnego zmienia się często w rzeczy zbędne czy uciążliwe dla otoczenia . Zgodzisz się z tym?
    Zaskoczyłaś mnie pomysłem spotkania z mieszkańcami Kępna. Szalony pomysł – jednak nie mówię że nie do zrealizowania 🙂

    Mariolko ! czy to wścibstwo ? nie wiem. Ja nie miałam i nie mam zwyczaju wypytywania dzieci o szczegóły z ich życia – tyle ile chciały same opowiedzieć. Dopiero teraz mi przyszło „ rozdrapywanie ran” – bierze się jedynie z chęci zrozumienia tego co było i się stało – stąd moje DLACZEGO ? – ot, takie analizowanie – pseudopsychologiczne rozważania o zmierzchu życia – nikomu już niepotrzebne …. Może sama doszłam do takiego punktu, a może to efekt długich rozmów z dawnym licealnym kolegą – mądrym i otwartym. Jak bardzo są potrzebni tacy przyjaciele – czasem okrutnie prawdziwi w swoich ocenach, z którymi można rozmawiać na każdy temat, dyskutować – poznawać siebie przy okazji – to Dar. Niestety nasze drogi telefoniczne się rozeszły, ale może już spełnił swoją rolę wyznaczoną przez Los- nie wiem. Czasami tak bardzo mi brakuje tych rozmów … ale se ne vrati – jak mawiają Czesi – było, minęło… Jeśli czasem poczytuje to, co piszę – choć mniemam, że nie – bo ma swoje zajęcia – ale jeśli – to chcę Mu podziękować za to, że pojawił się w moim życiu ….
    Zosia

Pozostaw odpowiedź Zofia Konopielko Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *