To zdjęcie Mariolki zaczerpnięte z internetu już było, ale powtarzam, bo fajne Jej zamyślenie ….Maria J. Nowakowska na posiedzeniu Rady Gminy…
Kiedy moje pytania nabrzmiewały po poprzednim wpisie pamiętnikowym Mariolki, a próby Jej namówienia, by otworzyła jakąś klapkę w mózgu – bo jak twierdzi – po udarze ma niektóre pozamykane – trwały i trwały, Jurek wrzucił taki komentarz:
Znalazłem w Internecie: 2001, „Złote myśli ludzi wielkiego serca, umysłu, talentu”. Wydawca: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
„…Bibliofilska pozycja zawierająca aforyzmy i cytaty z literatury polskiej. Współautorami są ludzie świata nauki, kultury i sztuki, przedsiębiorcy i społecznicy kształtujący polską rzeczywistość przełomu tysiącleci. Ilustrowana reprodukcjami obrazów mistrzów malarstwa polskiego i młodych adeptów sztuki malarskiej.”
Mariolko proszę prześlij nam Twoje myśli z tej Księgi!
No i się doczekałam, czy doczekaliśmy – bo nie wiem w jakim stopniu inni Koledzy byli aż tak bardzo zainteresowani. Dla mnie wyjaśnienie tej sprawy – to jakby pokazanie pełnej – jeszcze jednej twarzy naszej Koleżanki – nie tylko zwykłego lekarza, pediatry, czy nawet Ordynatora – ale społecznika i Człowieka głęboko rozważającego nawet nie swoje myśli.
– aż przed kilkoma dniami przyfrunął od Niej mailik takiej treści :
to jest strona z książki o której była mowa
aż mi głupio że się to rozniosło bo nie zasłużyłam na to w żadnej mierze no ale …stało się
myśli nie moje lecz „ściągnięte ” ( no tak, wg tego co znalazł w necie i wpisał w komentarzu Jurek – jest to pozycja bibliofilska – zawierająca ulubione aforyzmy i cytaty z literatury wybrane przez ludzi, którzy się jakoś zaznaczyli w życiu i w działalności na rzecz podopiecznych fundacji Zdążyć z pomocą )
kto mnie podał do redakcji nie mam pojęcia – podejrzewam że krwiodawcy bo kilka numerów mi zrobili m.in podali mnie na wybory radnego – zrobili plakaty i przeszłam …
Pewności jednak nie mam bo mimo że pytałam w redakcji zasłaniali się tajemnicą i nie wyjawili. Przewodniczącym tej edycji i głównym wręczającym książkę w Zamku warszawskim był Religa ! Ale co ja opowiadam takie historyjki – Wy mieliście mnóstwo podobnych a nawet ważniejszych wydarzeń i nic nie mówicie …. ( e, Mariolko, nie bądź taka skromna i nie bij nam pokłonów – bo chyba niewielu z nas zostało dostrzeżonych – wykonywaliśmy swoją mrówczą pracę i może zostaliśmy tylko w pamięci kilku dawnych pacjentów – oczywiście mówię o sobie )
nie mniej przyznaję, że ta książka jak i otrzymanie medali ( brązowy i srebrny) sprawiło mi satysfakcję że dostrzeżono taka małą mieścinę ( !!! )
kochani dopięliście swego a ja Wam dziękuję i to bardzo
Mariola
Mariolko !
Podziękuj Pani Aldonie – chyba Synowej za sfotografowanie oczekiwanej przeze mnie strony ….
to bardzo ważne, że współpracownicy Cię zgłosili – i wobec na pewno mnogości podobnych zgłoszeń z całego kraju – dostrzeżono tam Ciebie, wybrano i znalazłaś się w tej Złotej Księdze – to duma nie tylko Twoja i Twoich Bliskich – ale także Twojego Miasta, Szpitala i Oddziału i my jesteśmy z Ciebie dumni !!! Fajnie, skromnie piszesz – dostrzeżono taką małą mieścinę 🙂
Jakie to ważne, że Twoi Ludzie widzieli iż żyjesz w zgodzie z myślami przewodnimi, które wybrałaś !!!! ( pisałaś, może jeszcze kiedyś tu przytoczę ten Twój list – że w dyżurkach pielęgniarskich i lekarskich – zawieszałaś na ścianach mądre, budujące czy wspierające czyjeś tam wiersze – pewnie i te wybrane aforyzmy )
To ma większą wartość niż wymyślone i wygłaszane słowa – nawet najpiękniejsze i najmądrzejsze bez realizacji ich w życiu !!!!!
całuję Cię najmocniej
a na marginesie – pisz dalej swoje wspominki – może – co czułaś gdy pojechałaś po raz pierwszy po udarze na Zjazd Koleżeński – swoje uczucia, zachowania innych – czy coś bolało ????
PS.
- Nie masz pojęcia jak mnie kusi ( co mało realne, choćby z uwagi na dzielącą nas odległość – ale może ktoś z mieszkańców Twojego Kępna lub Rodziny to zrobi za mnie ? – by spotkać się z Pielęgniarkami czy Lekarzami z którymi pracowałaś – (niezwykłe i nieczęsto spotykane jest to, co kiedyś napisałaś, że Twój Następca do tej pory niczego nie zmienił w gabinecie, który urządziłaś )– czy pacjentami i w ogóle mieszkańcami Kępna – pogadać „pa duszam” jak mawiają Rosjanie – na pewno można by napisać ciekawą Twoją biografię . Przez całe życie zawodowe w jednym niewielkim mieście, dla którego porzuciłaś rodzinny Poznań, w jednym szpitalu – zaangażowanie w życie miasta – do tego zwykłe Rodzinne życie – problemy z chorobą Męża, o którego walczyłaś przez lata – wychowując dwoje dzieci – i pracując zawodowo – to naprawdę wartość . Jesteś historią tego miasta !!!
2. Ale ad podstawowy temat tej pamiętnikowej kartki – wybrane przez Ciebie różne cytaty czy aforyzmy ( znajdują się na sfotografowanej stronie ze Złotej Księgi , podanej poniżej ) – są jednoznaczne i też mi przyświecają, ale ten wybrany przez Ciebie z Mickiewicza mnie zadziwił :
„Pierwsza mowa szatana do rodu ludzkiego
Zaczęła się najskromniej od słowa dlaczego ?”
… i znowu otworzyłaś moje myślenie i nastał dla mnie wczorajszy dzień pełen rozważań – analiz swojego życia ….
Oczywiście w nauce zadawanie pytania DLACZEGO ma wielki sens , bo pozwala zrozumieć i otwiera możliwości badawcze , ale w życiu ? …. Niestety za często zadaję ludziom to pytanie – starając się dojść do prawdy – przeanalizować – może wyciągnąć wnioski na przyszłość tylko … a wychodzi jedynie „ rozdrapywanie ran „ – czasu się nie odwróci , sprawy przegrane pozostaną przegranymi – trzeba myśleć pozytywnie „ mogło być gorzej „ i żyć dalej , cieszyć się każdym darowanym dniem 🙂 Bo jest pięknie, gdy nastaje świt …
Myszkując w internecie , co wczoraj czyniłam za Twoją sprawą, szukając odpowiedzi ludzi mądrych na ten temat – znalazłam cytat z Johna Maxwell Coetzee ( ur. 1940 – ) południowoafrykańskiego i australijskiego pisarza noblisty – uważanego w anglojęzycznym świecie za jednego z najważniejszych żyjących pisarzy – autora prozy psychologicznej – cechującego się analityczną błyskotliwością i wymownymi dialogami ( podaję za Wikipedią )
Otóż powiedział on
Nie pytaj dlaczego, to ci nie nakłamią
Pogadajmy Mariolko …..





Mariolka napisała do mnie maila w powyższym temacie. Pozwalam sobie skopiować, bo tekst wart, by niejako uzupełnił ten wpis. :
” nie pytaj dlaczego to ci nie nakłamią ” – Zosiu mądry cytat bo ile razy w życiu tego doświadczyłam ( myślę że nie tylko ja )
Ale jak się ma dociekliwą ( wścibską? ) naturę jaka jest u mnie – to drążę . Może to natura a może „zboczenie zawodowe”?
Przecież bez tego drążenia nasza praca nie miałaby sensu, i nie dałaby oczekiwanych rezultatów . A to co w pracy skuteczne po przeniesieniu do życia prywatnego zmienia się często w rzeczy zbędne czy uciążliwe dla otoczenia . Zgodzisz się z tym?
Zaskoczyłaś mnie pomysłem spotkania z mieszkańcami Kępna. Szalony pomysł – jednak nie mówię że nie do zrealizowania 🙂
Mariolko ! czy to wścibstwo ? nie wiem. Ja nie miałam i nie mam zwyczaju wypytywania dzieci o szczegóły z ich życia – tyle ile chciały same opowiedzieć. Dopiero teraz mi przyszło „ rozdrapywanie ran” – bierze się jedynie z chęci zrozumienia tego co było i się stało – stąd moje DLACZEGO ? – ot, takie analizowanie – pseudopsychologiczne rozważania o zmierzchu życia – nikomu już niepotrzebne …. Może sama doszłam do takiego punktu, a może to efekt długich rozmów z dawnym licealnym kolegą – mądrym i otwartym. Jak bardzo są potrzebni tacy przyjaciele – czasem okrutnie prawdziwi w swoich ocenach, z którymi można rozmawiać na każdy temat, dyskutować – poznawać siebie przy okazji – to Dar. Niestety nasze drogi telefoniczne się rozeszły, ale może już spełnił swoją rolę wyznaczoną przez Los- nie wiem. Czasami tak bardzo mi brakuje tych rozmów … ale se ne vrati – jak mawiają Czesi – było, minęło… Jeśli czasem poczytuje to, co piszę – choć mniemam, że nie – bo ma swoje zajęcia – ale jeśli – to chcę Mu podziękować za to, że pojawił się w moim życiu ….
Zosia